Menu

Domowe usterki - naprawiacie sami czy korzystacie z pomocy fachowców?

Czasem zdarza się to w każdym gospodarstwie domowym - pęknięta rura, niedrożny zlew, zepsuta pralka... Niektóre z usterek mogą trochę poczekać, w przypadku innych trzeba działać szybko. Co robisz, gdy zepsuje Ci się coś w domu? Masz swoją prywatną złotą rączkę, która Ci wszystko naprawi, czy może staracie się wspólnie z partnerem jakoś zapobiec katastrofie? A może ufasz tylko fachowcom i za każdym razem, gdy w domu trafi Ci się usterka, dzwonisz po odpowiedniego specjalistę?

NetMamaTeam Team
 527  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Dom i Ogród usterki

Odpowiedzi

Runka
wszystko zalezy jaka to usterka... jesli cos drobnego to zazwyczaj radze sobie z tym sama, wieksze usterki po konsultacji z tata naprawiamy wraz z mezem, powazne ktore moga poczekac naprawia tata, a powazne i nie mogace czekac wzywamy fachowcow...
Anemona
Wszystko staramy sie robić (czyt. mąż)(grins) jeśli jestem sama to najpierw próbuje sama sobie poradzić lub wołam tatę na pomoc.
oli28
Jeśli potrafimy poradzić sobie z usterką to robimy sami lub prosimy tatę o pomoc.Jeśli nas awaria przerasta to nie kombinujemy tylko wzywamy fachowca.
amalka
Fachowca to ja mam w domu a drugi rośnie (grins) Krzysio już dawno złapał bakcyla.

Mój dziadzio był "złotą rączką", tata też wiele potrafi (ale mu się nie chce), pradziadek męża jest autorem licznych patentów (z jednego korzystacie wszystkie co dnia), dziadek sporo potrafił a tata (mój teść) znany był z tego, że naprawi wszystko. Małżonek od lat szczenięcych przesiadywał w warsztacie, od ojca się uczył... Słowa "nie potrafię" w Piotkowym słowniku nie istnieją. Rasowy "murarz, tynkarz, akrobata" (grins) Fachowców wzywamy tylko do przeglądów junkersa. Takie przepisy.
irekzboralski
W pierwszej kolejności dzwonie po tatę. Najczęściej potrafi sprostać zadaniu, gdy Jego umiejętności nie wystarczają dzwonię po fachowca. Sama tylko w przypadku drobnych napraw mogę coś zdziałać.
Beatka9316
Wszystko zależy od tego co to jest za usterka jeśli jest coś drobnego to zazwyczaj mój D sam sobie z tym radzi. Jeśli jest to coś grubszego to nie kombinujemy tylko wzywamy fachowca nie chcemy jeszcze bardziej zepsuć niż jest :)
kama86
Jak do tej pory wszystkie usterki male i te wieksze maz naprawia..
lola86
Radze sobie sam . Tak kombinuję że zawsze sie uda , ewentualnie czekam na męża . A teraz czekam 8 tygodni na serwis bo zepsuł mi się automat na gwarancji . Którego nie mogę ruszyć a korci mnie nieziemsko i można dostać (bach)(bach) z tym czekaniem . Podobno jutro ma pan być ale czy naprawi (zla)
amalka
@Lola a w umowie sprawdzałaś ile mają serwisanci na naprawę? 2 miechy to "lekkie" przegięcie (bach)
iwus198920
mąż wszystko naprawia aż się czasami dziwie, że on na wszystkim się zna :D
lola86
Tak sprawdzałam serwis ogólny ma 7 dni ( roboczych oczywiście ) na pinformowanie serwisu jak najbliżej mnie o usterce . Oni maja 7 dni na odezwanie się do mnie co konkretnie nie działa . W razie czego zamawiają części i znów maja na to czas do 3 tygodni ja już przyjdzie to wszystko to mogą zadzwonić i umówić się na termin nawet do 3 tygodni na przód i dlatego to tyle trwa czyste olewanie ludzi moim zdaniem .
amalka
(bach)(bach)
lola86
@amelka też tak sądzę . A jak mi jurto powie że coś nie tak i go zabiera , to wpadnę w szał
amalka
I jaki finał sprawy?
lola86
Pękło coś tam w pompce, wymienił na nową w 10 minut i automat śmiga jak nowy . A więc nie musiałam popełniać grzechu , pan serwisant żyje (awve)(awve) Ale powiedział że nie jest do końca przekonany czy to nie nasza wina . Czy coś przy praniu nie wpadło , udało mu się dostać dalej a pompka zniszczona .
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.