Menu

doradzcie

Dzień dobry.
Rozmawiałam z nim,przynajmniej próbowałam dojść do jakiegoś porozumienia.Na razie jesteśmy na etapie jego nocowania w domu oczywiście osobno.Ja nadal coś czuję do niego i nie potrafię bez spróbowania naprawienia błędów i porozmawiania tak zakończyć nasz związek,zwłaszcza że wyszłam za niego z miłości a nie z obowiązku.Uzmysłowił mi parę rzeczy których nie robiłam np.:nie rozmawialiśmy ze sobą już prawie wogule,każde z nas było zajęte sobą i nie myślało o drugim,nie poświęcałam mu zbyt dużo czasu ale tego się nie da tak zrobić bo mamy dzieci i one są najważniejsze.I nie wiem ale z tego chyba nic nie będzie bo gdy prosiłam go aby nie kontaktował się z tą kobietą to on umówił się z nią na piwko wczoraj jak byłam w pracy.Strasznie pogniewał się jak spytałam go o to dzisiaj rano,gdyż podejrzewały go o to dzieci.Poza tym one nie chcą aby ojciec wrócił do domu bo mają dość huśtawek nastroju ich mamy.Mamy rozmawiać dzisiaj o tym ale nie wiem czy to jest sens.

edyta12
 767  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina pomoc

Odpowiedzi

tlolek
współczuję... rozmawiać zawsze warto nawet jeśli się nie uda uratować związku to są dzieci które dla was powinny być priorytetem nawet jeśli między wami się nie układa..... może porozmawiajcie właśnie o tym czego chcą dzieci że chciały by stabilizacji żeby tatuś sie określił jakie życie chce
monique25
każdy z góry zakłada że małżenstwo trzeba ratowac ze względu na dzieci . Ale nie zawsze da sie uratowac czasem lepiej sie rozstac chocby na jakis czas . Wtedy wiadomo czy tej drugiej osoby brak czy sie teskni czy to prawdziwa miłosc czy przyzwyczajenie . Nie wiem co Ci napisac gdyz tylko ty wiesz co czujesz . I tylko ty wiesz czy chcesz to ratowac czy juz nie. Ja moge tylko napisac iz zdrady nigdy bym nie wybaczyła to był by dla mnie ewidentny koniec związku . Powodzenia mam nadzieje iz wszystko sie poukłada
myszka838383
zgadzam się z monique25
tlolek
nie chodziło mi o to że trzeba koniecznie ratować bo sa dzieci...tylko że trzeba usiąść pogadać i zastanowić sie co dalej bo właśnie są dzieci które wszystko to widza i rozumieją i trzeba postąpić tak żeby one jak najmniej cierpiały
mammma
Jeżeli chodzi o Ciebie, to działaj w zgodzie z samą sobą, z sercem i sumieniem. Rozmawiać zawsze można, tak jak piszą dziewczyny. Nie musisz się też poświęcać dla dzieci. One tylko nie powinny cierpieć, więc jeśli można im tego oszczędzić, to tak właśnie trzeba. Może Wasze rozmowy nie powinny toczyć się w domu, nie będzie wtedy podniesionych głosów, Twoich łez, emocji. Jesli pójdziecie porozmawiać na spacerze, to za nim wrócisz do domu ochłoniesz. Poza tym myślę że Dzieciaki zaakceptują cokolwiek postanowisz, pod warunkiem, że raz podejmiesz decyzję i nie będziesz jej zmieniać. One chcą by Mama była silna i zdecydowana. Jak widzą Twoją niepewność i huśtawki, to im to absolutnie nie pomaga. Ja jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców i uważam że czasem trzeba postawić grubą kreskę i nigdy nie wracać do przeszłości, tylko nauczyć się żyć na nowo, w nowej sytuacji. Najbardziej boli wieczne rozdrapywanie ran, obgadywanie siebie nawzajem przez lata po rozwodzie, zwalanie winy i wybielanie siebie. Kiedy Ty go nienawidzisz, dzieci nienawidzą go razem z Tobą. Kiedy się łamiesz, by dać mu szansę, dzieci liczą że wszystko będzie dobrze, jak dawniej i nie ma problemu.
koza54
JA TEZ POPIERAM @MONIQUE (awve)
JUSTYLKA
Rozmawia o poprawie ,nocuje u Was i umawia się na piwo z kochanką...????(zla)(zla)(zla) wybacz ale trudno mi uwierzyć w jego dobre chęci...
ulenka091987
on ewidentnie ma gdzieś staranie się o naprawę związku, niech Ci powie wprost czy chce jeszcze ratować ten związek czy nie, jeśli tak musisz ustalić jasne zasady, ktorych on nie może złamać, to ze przestaliście rozmawiać to nie jest powód, zeby zdradzać, bo on wtedy gdy to zauważył powinien Ci o tym powiedzieć, więc niech nie zwala winy na Ciebie, bo związek tworzy dwie osoby, które gdy widzą coś złego powinny reagować, a nie szukać kogoś innego kto nam to zastąpi więc rozmawiaj z nim, ale w tedy tylko gdy się określi czego chce i będzie chciał się zastosować do nowych zasad
edyta12
(placze)(placze)(placze)(placze) no niestety,już się określił że dla niego tak będzie lepiej,on potrzebuje towarzystwa,zabawy,piwkowania,chodzenia do baru.Ze mną tego nie miał bo ja zawsze na pierwszym miejscu stawiałam dzieci,a z nią ma.Powiedział że dobrze się czuje w jej towarzystwie,a ja tylko wymagam.Odchodzi definitywnie a wieczorem mamy ustalić jego wizyty u dzieci,choć ci najstarsi nie chcą go widzieć. (placze)(placze)(placze)(placze)(placze)
awula29
Gówniarz!!!!(zlosc)(zlosc) Ciekawe Jak długo bedą razem_ dopóki tamta nie zacznie wymagac????(zlosc)(zlosc)
ulenka091987
przykro mi, ale przecież dzieci to zawsze jest odpowiedzialność, wymagania i dzieci zawsze będą na pierwszym miejscu, skoro tego nie rozumie to jego strata, stracił to co najlepsze w życiu, Ciebie i dzieci, a Ty nie zadręczaj się tym, na nim jednym świat się nie kończy a pozatym masz dzieci i one zawsze będą przy Tobie
33anna
Rozmawiać warto....ale nie zawsze. Jeśli rozmawiasz z kimś w kółko o tym samym i ty swoje, a ktoś swoje, to taka rozmowa przestaje mieć sens. Uważam, że jeśli on tak samo bardzo chce spróbować jeszcze raz, to powinnaś postawić mu warunki(mam na myśli żeby kategorycznie nie spotykał się z tamtą) i ty powinnaś się tego twardo trzymać! A jeśli dzieci nie chcą jego powrotu, to dla mnie sprawa jest oczywista...jest im lepiej tylko z Tobą. Życzę podjęcia słusznej decyzji. Trzymaj się kochana!(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.