Menu

Druga połówka

Tak zauwważyłam wczoraj że moje koleżanki strasznie smarują na swoich mężów, obgadują, przytaczają jakieś zawstydzające sytuacje. Zapytałam sie ich "czy wasi męzowie nie są waszymi przyjaciółmi-bo dla mnie to najbliższa i najukochańsza osoba, której mogę powiedzieć wszystko i on mi też, może mi sie wypłakać w ramię a ja zawsze go bede wspieraĆ i pocieszać...a jak jest u was, czy mąż to przyjaciel czy raczej kompan do kłótni??

Juli1303
 647  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat małżeństwo

Odpowiedzi

domka
Oj różnie to bywa....Jednego dnia jest fajnie mogę się zwierzyć przytulić .A drugiego zachowujemy się jak najgorsi wrogowie ;(
tlolek
zdecydowanie przyjaciel....
fakt czasem jak rozmawiam z moją mamą zdarza mi się na mojego miśka narzekać w jakimś stopniu, ale tak samo chwale jego postępowanie (znacznie częściej) przed innymi.
wiadomo są lepsze i gorsze dni ale nie drzemy ze sobą kotów i moge powiedzieć ze jesteśmy przyjaciółmi
andziabuziak
mój przyjaciel. :) kłócić się nie kłócimy zazwyczaj jak mnie coś drażni to ja poproszę by się nie gniewał i zrypie go jak święty Michał diabła po czym dodam dziękuję za wyrozumiałość ... nigdy żadne z nas się nie wyśmiewa
ulenka091987
mój mąż, mój przyjaciel, nie kłócimy się(co nie znaczy że to nie nastąpi) a co do obgadywania to nie obgaduje mojego męża ani z rodziną ani ze znajomymi, co nie znaczy, że o nim wogole nie mówię, ale nie mówię o naszych prywatnych sprawach o których reszta nie musi wiedzieć
martus1988
Myślę, że na razie o moim partnerze mogę powiedzieć, że jest moim przyjaciele, ponieważ jak jest coś źle to on mi potrafi się wygadać i ja tego samego się uczę od niego. (grins) Myślę, że dobrze mi to na razie wychodzi bo ja już wnioski z poprzedniego związku mam i nie chcę popełniać błedów
martus1988
Myślę, że na razie o moim partnerze mogę powiedzieć, że jest moim przyjaciele, ponieważ jak jest coś źle to on mi potrafi się wygadać i ja tego samego się uczę od niego. (grins) Myślę, że dobrze mi to na razie wychodzi bo ja już wnioski z poprzedniego związku mam i nie chcę popełniać błedów
justii34
(grins) Przyjaciel(grins)(prezent)
Matina
Uważam, że to zależy od charakteru. Niektórzy po prostu lubią, albo wręcz muszą się wygadać - nawet publicznie. Inni trzymają to w sobie. Jeszcze inni przesładzają swoje związki nawet gdyby tam trwała walka na noże. Ja natomiast lubię się wygadać, ale jednej zaufanej przyjaciółce, ale na pewno nie roztrząsam takich spraw publicznie.
LadyNefretete
dokładnie mam tak samo jak melissa , nie rozpowiadam na lewo i prawo co sie dzieje u mnie w łózku i czy sie kłócimy kiedy i o co ....albo o wadach mojego meża tez nie rozpowiadam bo i po co ? kocham go takim jakim jest takiego go sobie wybrałam , i jest moim przyjacielem moge to stwierdzic po 8 latach razem :)
renata29
mogę mu powiedzieć o wszystkim,on mi też,czasem się kłócimy co,uważam jest normalne ale nie są to ostre kłótnie,nie gniewamy się na siebie długo,czasem narzekam ale niedużo bo po prostu nie mam na co:)
tymianek
(kwiatek) wiecie, ja to nawet o moich byłych chłopakach staram się źle nie mówić ( z tymi z którymi byłam długo), bo przecież nas cos kiedys łaczyło, a że nasze drogi sie rozesżły, to tak widocznie miało być. I nie rozumiem dziewczyn, które zwyzywają swoich ex, skoro jeszcze kilka dni temu była w nim śmiertelnie zakochana (krejzolka).
Trzeba nauczyć się szacunku do siebie, żeby innych szanować (prezent)

Ps. to tak "obok" tematu (grins)
daryjka87poznan
Przyjaciel ale do kłotni tez czasami dochodzi i dla mnie to tez normalna rzecz.
koza54
różnie u nas bywa, ale zawszo go będę traktować jako przyjaciela, nie zależnie od tego jakie stosunki właśnie będziemy mieli. ja nie potrafie tak obsmarowywać mu tyłka, nie waże jakie mamy właśnie relacje.
Nula139
@melissa podzielam Twoje zdanie(kciuki)(kciuki) .
xkasiulax
u mnie jak u ciebie...czasem trzeba się pokłócić to wzmacnia związek fajnie jest się potem godzić (rock) to dodaje pikanteriiiiii (grins) jego problemy są moimi problemami i odwrotnie
xkasiulax
.jak najbardziej jest moim kochankiem przyjacielem,mówimy sobie wszystko ,szczerość zaufanie to podstawa udanego związku
Achcha
choćby nie wiem jak mnie wkurwił to nie obsmaruję go przed znajomymi czy innymi osobami(zla)(zla)(zla)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.