Menu

dwulatek a pisanie

Pawełek w styczniu skończył dwa latka, ostatnio zauważyłam, że ładnie trzyma długopis w ręce i zastanawiam się, czy nie zacząć nauki pisania, oczywiście najpierw jakieś szlaczki, wzorki, a później literki i cyferki, jak myślicie mogę już w tym wieku go uczyć, czy dać mu jeszcze spokój, niech sobie rysuje po swojemu

zacząć już naukę??

ulenka091987
 1053  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie pisanie nauka dziecko

Odpowiedzi

Anciacia
Moja mala zaczelam sie bawic kredkami jak skonczyla 15 m-cy. Dostala od babci kredki swicowe i teraz wszystko upieksza :)
Anciacia
ehh mialo byc "zaczela" :)
ulenka091987
Pawełek już dawno pisze po kartkach, tylko ostatnio zauważyłam, że prawidłowo trzyma długopis, tak jak do pisania, dlatego zastanawiam się nad celowym ćwiczeniem tej umiejętności
olka23
możesz już zacząć uczyć powoli pisać (kciuki)(kciuki)(kciuki)
okaloka
Myślę,że najlepiej zacząć od prostych rysunków do kolorowania(grins)
kasia3030
zgadzam sie z @geodeonna69 dajmy dziecia byc dziecmi(grins)(grins)
ulenka091987
@degii może i ja zacznę tak z moim brzdącem, naśladować to on lubi, więc może mu się spodoba, na siłę uczyć go nie zamierzam, bo ma jeszcze czas(grins) zakupie mu jakieś kolorowanki i niech sobie ćwiczy rączkę(grins)
beatrice86
Mój smyk właśnie w tym wieku zaczął naśladować literki. Więc jeśli będzie to zabawa i przyjemne dla dziecka, dlaczego by nie (grins)
basiaikubus
mój synek ma 2.5 roku i w pewnym momencie sam zaczął zwracać uwagę na literki pytał się mamusiu co to? i w tej chwili zna cały alfabet i jak widzi książkę lub cokolwiek gdzie są literki poprostu je czyta nie potrafi np. z napisu misiek odczytać słowa ale nazywa literki
rozowa82
moja ma 23 miesieace, kredki pdostałą jakos po roczku i bazgrze nimi po kartkach i nie tylko (smiech) , jakis miesaic temu szczeka mi opadła jak moje dziecko narysowało buzie czyli koło a w sorku oczy i usmiechniętą buzie, do tego nazwała owy rysunek " buzia" .
Od jakiegos czasu mauje kółeczka i nawet jej to wychodzi(grins)
Zna tez niektóre literki i cyferki ale jak pisze Kasia13 to jest wyuczone na pamiec....
beata87
Nauka poprzez zabawę jak najbardziej. ja nie nazwałabym tego w ogóle nauką. Moja Zosia poprawnie takze trzyma narzędzie kreślarskie.
ulenka091987
dziewczyny ale mi nie chodzi o to, żeby za miesiąc umiał napisać cały alfabet, nie zależy mi na tym, żeby pisał literki już teraz tylko chodzi mi o świadome rozwijanie jego zdolności manualnych, czyli żeby uczył się rysować wzorki, kolorować, jakieś obrazki i napisałam, że PÓŹNIEJ jakieś literki @atena właśnie chodziło mi o taki typ odpowiedzi jaki napisałaś "oczywiscie ,ze mozna w ten sposob cwiczyc motoryke dziecka ale na mechaniczne przyswajanie mu znakow jest zdecydowanie za wczesnie"
patrycja21
moja tez umie trzymac długopis i narysuje buzke oczy nosek i buzke , a tak poza tym rysuje duz innych rzeczy ale ja jej nie naciskam sama chciałą on anie miałą roczku jak zaczeła maloac kredkami
kasiafrack
Witam. Opowiem o dzieciach z perspektywy własnego doświadczenia i wiedzy zawodowej. Małe dziecko ma naturalną wrodzoną skłoność do poznawania i doświadczania nowych rzeczy...wszystkimi zmysłami. Należy dostarczać dziecku w sposób naturalny nowych bodźców a samo będzie eksperymentować i isć w swoim własnym rytmie do przodu... Nie naciskamy ale pokazujemy, bawiąc się razem z nim. Rozbudzamy w ten sposób ciekawość u dziecka. Ważne żeby nowe umiejętności przekazywać w formie zabawy dostosowanej do wieku dziecka. Chwalimy dziecko, po każdym najmniejszym odniesionym skukcesie np. ułożenie trzech klocków jako wieży aż do ciekawych twórczych "bazgrołów" kredkami na papierze. Od tego wszystko się zaczyna -ciekawość świata...Pisanie literek przyjdzie z czasem jak i czytanie ze zrozumieniem. Są różne szkoły i teorie na temat nauki czytania i pisania...nie będę ich przytaczać bo i po co...Każde dziecko jest inne i wyjątkowe, nie należy uogólniać i porównywać. Mali ludzie pięknie się rozwijają i nabywają nowych umiejętności ,wtedy gdy my dorośli poświęcimy im swoją uwagę i gdy wpełni będą miały poczucie bezpieczeństwa i miłości a także pełnej akceptacji kochajacych rodziców takimi jakie są na każdym etapie ich rozwoju. Drogie mamy czas tak szybko płynie.....tak naprawdę ważne są chwile, które spędzamy z naszymi Skarbami i jak mają ochotę - drzeć starą gazetę, bazgrać kredkami po papierze, lepić z modeliny, poznawać literki, pisać i czytać to czemu nie...Tak naprawdę liczy się to, że te chwile są drogocenne i czasem odtrącone, przegapione już nie wrócą albo trudno je nadrobić. Przepraszam za mój zbyt długi wywód, ale tak mnie naszło jakoś....na refleksje ....Pozdrawiam Wasze kochane Brzdące i Was cieplutko. (awve)
babooshka
@Kasiafrack(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(klaszcze)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.