Menu

Dwulicowość ?

Coraz bardziej populane jest pojęcie "inteligencji społecznej". Coś, co kiedyś nazywaliśmy cwaniactwem i obłudą dziś zostało docenione jako umiejętność dostrajania się do ludzi i sytuacji. Każda z nas pewnie spotkała takiego kameleona, który potrafił odkrywać sposób myślenia i odczuwania innych ludzi, umiał ich czytać i przedstawić się dokładnie w taki sposób by sprostać oczekiwaniom rozmówcy. W czasach gdy trzeba nie tylko być dobrym w tym co się robi ale i także umieć dobrze sprzedać, to bardzo cenna umiejętność. Jednak ciągle pozostaje pewna kontrowersja, czy takie osoby są "Inteligentne Społecznie" czy zwyczajnie cwane, dwulicowe, obłudne i nieszczere? A może Wy same jesteście takimi emocjonalnymi lisami?

artanis
 732  7

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
Hmmm... dopoki nie szkodza innym sa inteligentne... Przeciez nie jest powiedziane, ze nie mozna trzymac z wieloma ludzmi naraz...

Jednak jesli wykorzystuja te znajomosc drugiego czlowieka do takich celow, jak sklocenie, obmowienie itp... no to mamy do czynienia z obluda i dwulicowoscia...
kasia13_archiwum
Tez nie potrafie sie do kazdego dostosowac...
agniecha
A może Wy same jesteście takimi emocjonalnymi lisami?

Już widzę te posty: ja jestem i ja i ja....:)))))

Brzydzę się takimi osobami z jednej strony. Bo najczęściej przeszkadzają nam w pracy i spokojnie żyć. Potrafią podejść szefa. Nic jeśli chodzi o ich własne korzyści to można jeszcze łyknąć - gorzej jeśli robią to kosztem pozostałych i niektórzy ludzie tracą na tym od opinii po pracę. Z drugiej często zastanawiam się jakie czynniki ukształtowały takie osobowości i "zdolności" i podziwiam kunszt z jakim to robią. Boleję też nad tym że znajdują na swojej drodze osoby dzięki którym się doszkalają i umacniają swoją pozycję bo dla osoby postronnej to śmieszne niekiedy infantylne i głupie.
Poza tym myślę że czasy zrobiły się bardzo "interesowne" i większość woli mieć takich po swojej stronie niż z nimi walczyć.
agniecha
Aspołeczna tak można mnie nazwać i uśmiecham się do AgnieszkiJ. Bo społeczność w której mogłabym swobodnie i radośnie odeszła sobie wraz z socjalizmem ;)))))
kasia13_archiwum
Tez tak mysle, ze dwulicowosc... wymaga inteligencji...

Jednak wiadomo, ze nie jest akceptowana spolecznie (przynajmniej oficjalnie) i to z dobrych powodow...
Natomiast zgadzam sie z dziewczynami, ze nie toleruje takich osob w swoim otoczeniu...

Tak jak to powiedziala AgnieszkaJ... nie toleruje lizusostwa... I jesli nie zgadzam sie z czyims zdaniem to na pewno nie bede udawac, ze jest inaczej. Oj, potrafie sobie narobic wrogow... potrafie...
kasia13_archiwum
A wiesz Melissa... kurcze... masz racje... Nie sposob sie z toba nie zgodzic... Hmm...
kasia13_archiwum
Madzia... racja... Ale tu chyba chodzi o wyzszy szczebel, czyli ciagniecie znajomosci i to dosyc bliskich tylko z pobudek czysto interesownych...
Z tesciowymi kielczymy sie szeroko, szczerzymy zeby, ale nie na co dzien i zblizac sie nie zblizamy blizej niz do krokodyla...
To taka dwulicowosc kontrolowana... Albo raczej nazwalabym to zawieszeniem broni...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.