Menu

dylemat

DZIEWCZYNY MAM DYLEMAT CZY SIE WYPROWADZIC OD MEZA,ZACZNE OD POCZATKU.MAMY DWOJE DZIECI .MOJ MAZ PRACUJE JA SIEDZE Z DZIECMI W DOMU,JAK PRZYCHODZI PO PRACY .WOGOLE NIE ZAJMUJE SIE DZIECMI.MOWI ZE ON NIE UMIE SIE Z NIMI BAWIC (SYN MA 6 LAT CORKA 4 )MOJ MAZ CZESTO WYCHODZI DO BARU,A JAK WYJDZIE TO POTEM SIKA NA LOZKO OSTATNO DZIECI WIDZIALY JAK SIKA.JAK MU MOWIE OTYM ZE SIKA TO MOWI ZE TO DLATEGO ZE ROBI MI NA ZLOSC BO MU O TYM CALY CZAS MOWIE..JESTEM ZDECYDOWANA WYPROWADZIC SIE ALE ZAWSZE COS MNIE POWSTSZYMUJE.DORADIZIE MI CO MAM ZROBIC.
(barf)

basia31
 590  18

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina malżeństwo

Odpowiedzi

emikacpi
Ani minuty dłużej z takim flejtuchem bym nie była , co Ty z nim jeszcze robisz ! bierz dzieci i go zostaw... one biedne tylko na to patrzą !
paulaa
popieram rozstania są trudne ale dasz radę ułożysz sobie życie na nowo głowa do góry i powadzenia
Anulkaa
Nie znam Cię, ale z całego serca Ci współczuje takiej sytuacji.

Ostatnio przeczytałam coś takiego:

*Szanuj siebie na tyle aby odejść od wszystkiego, co Ci nie służy, co Cię nie rozwija i co nie daje Ci szczęścia.*


Oczywiście w takiej sytuacji jak Ty masz to najlepiej jakby to mąż się wyprowadził, chociażby ze względu na to, że jemu łatwiej będzie zacząć od nowa , niż Tobie z dwójka małych dzieci.

Jeśli chodzi o dzieci, to zgadzam się z tym co Eudaimonia napisała. Taki przykład, to żaden przykład i wzór do naśladowania dla twoich dzieci.

Łatwe takie sytuacje nie są, sama jestem świeżo po rozstaniu (3 miesiące). Ja zostałam na mieszkaniu z córeczką, on się wyprowadził. Też długo się łudziłam zanim podjęłam ostateczną decyzję. Były łzy i smutek. Ale jak już się wyprowadził, to zadziwiająco szybko zdałam sobie sprawę, że ja się tutaj na tym mieszkaniu czuje tak jakby on z nami nigdy nie mieszkał. Jakby go tutaj nigdy nie było. I teraz wiem na 100% że dobrze zrobiłam.

Jako nastolatka często mówiłam sobie i innym, że *lepiej być samemu niż z byle kim* i teraz po latach uważam tak samo.
Kasia1978
hmm (zla) gdzies takie pytanie już było....
maja1482
Nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz?!!! Ja rozumiem, że czasem można się napić, wszystko jest dla ludzi, ale tylko dla mądrych. Pić też trzeba umieć, a "sikanie" pod siebie to już jawny alkoholizm. Nie pozwól aby dzieci patrzyły na takie zachowanie!!! Nawet nie wiesz jak negatywny wpływ na psychikę Twoich dzieci może mieć w przyszłości, taki "wzór" do naśladowania... Zgadzam się tu z każdym słwem @Eudaimonii. Mam w swoim otoczeniu kilka przykładów, niestety, na potwierdzenie jej słów. Kobiety pakujące się w związki bez przyszłości z partnerami do złudzenia przypominającymi ojca alkoholika, synów alkoholików, również nadużywających mocnych trunków.... Uciekaj od niego jak najdalej albo spakój mu walizki i za drzwi!

Zwykle mówi się, że przecież dzieci potrzebują ojca i decyzja o odejściu tym bardziej jest trudna, ale taki ojciec, to nie ojciec. Dziećmi się nie zajmie nie dlatego, że nie potrafi, ale wg mnie dlatego, że zwyczajnie mu się nie chce, bo przecież Ty to robisz, po co ma się wysilać?
Ratuj siebie i dzieci, nie jesteś na straconej pozycji, masz szansę na szczęśliwe życie, Ty i dzieci!
Trzymam kciuki (kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)
goskapolak
Sika na łóżko TOBIE NA ZŁOŚĆ?? Może go wysterylizuj? Kotom pomaga przy takich zachowaniach...
amalka
A mnie się wydaje (jak najwidoczniej Kasi), że to durna prowokacja po prostu...
amalka
Ooo zerknęłam na Twój profil... Chyba jednak nie prowokacja (pokoj)
Beatka9316
bez zastanowienia bym się wyprowadziła... Co to znaczy, że nie umie się z dziećmi bawić każdy umie się bawić z dziećmi wystarczy trochę chęci ...
konieczko
przykro mi, współczuje. Pomyśl o dzieciach. Napewno ciężko Ci będzie zostawić tak męża, ale daj mu do zrozumienia że musi się "leczyć" albo coś zrbić z zachowaniem i alkoholizmem. A tak jak wyżej dziewczyny pisały, pomyśl o dzieciach. Zresztą napewno nie będzie im też łatwo, że zostawiacie tatusia, ale napewno uda Ci się sensowanie im to wyjaśnić i do przodu. Życie jest zbyt krótkie :) Trzymam kciuki!!
basia31
DZIEKUJE DZIEWCZYNY.POSTANOWILAM ZE W CZWARTEK SIE WYPROWADZE.WYJASNIE DLACZEGO JA SIE WYPROWADZAM.ANO DLATEGO ZE MIESZKAMY U TESCIOW.TROCHE BOJE SIE CZY SOBIE PORADZE.ALE JUZ JESTEM ZDROWA (MIALAM ZAPALENIE WATROBY TYPU C )DZIECI IDA OD WRZESNIA DO PRZEDSZKOLA,A JA ZACZYNAM SZUKAC PRACY,NARAZIE ZAMIESZKAMY U MOICH RODZICOW.JESZCZE RAZ DZIEKUJE ZA POMOC .
dagmara88
co ty robisz jeszcze w tym chorym związku(barf)(chora)(prezent)(awve)
Beatka9316
Powodzenia !! :):) Na pewno wszystko będzie dobrze :)
Kasia1978
ale mam pamięc do pytań..he he....czyłam ,że juz kiedyś czytałam o tym sikaniu....
Bravo dla autorki za zakończenie tematu.
maja1482
Gratuluję decyzji(klaszcze) Wg mnie jedyna słuszna w Twojej sytuacji(kwiatek)
Trzymam kciuki i powodzenia(kciuki)(prezent)(prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.