Menu

Dylemat rodzinny:)

Opiszę Wam krótko sytuację:) Ponieważ dawno już nigdzie nie byliśmy z mężem sami (czyt. bez córki(grins)) już jakiś czas temu postanowiliśmy, że z okazji Walentynek wybierzemy się do kina, a Małą podrzucimy mojej mamie:) Tak więc jutro idziemy do kina(kciuki) Ale pojawił się problem, ponieważ tydzień temu ustaliliśmy, że idziemy na komedię romantyczną "Miłość i inne używki", a dziś mąż wierci mi dziurę w brzuchu, bo zobaczył zwiastun jakiegoś westernu "Prawdziwe męstwo" i chce już iść na to, a nie na ten ustalony wcześniej film(pout) On namawia mnie na jego film, a ja jego na swój i w końcu rzucił propozycję, że każde niech idzie na swój film (zaczynają się prawie tak samo, mój 15.30, a jego 15.40), a po seansach pójdziemy już razem na kolację do chińskiej restauracji(grins) I moje pytanie, czy zgodziłybyście się na taki układ?(grins) Czy może byłyście kiedyś w takiej sytuacji? Szczerze powiedziawszy mnie się taki układ podoba, a mąż teraz żałuje, że mi to zaproponował(smiech) No cóż... sam tego chciał, ale gdyby tak się stało, to oboje bylibyśmy zadowoleni, a na kolacji opowiedzielibyśmy sobie wrażenia z filmów(kwiatek) Co Wy na to? Tylko szczerze(prezent)

Magdzik
 1100  31

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina film randka z mężem kino kolacja

Odpowiedzi

daryjka87poznan
Hehe ja bym nie poszła na taki uklad.
schumi999
Troszkę nie bywałe Walentynki :)
może idzcie na jakiś trzeci film który teraz wspólnie pójdziecie,bo wkońcu to Dzień Zakochanych i trzeba wspólnie go spędzić .
Pozdrawiam
koza54
wolałabym pójść na kompromis :) w końcu to Walentynki i miło spędzić czas razem.
mamaKACPERKA
kiedys tez takz moim zrobilam i niezaluje, bo on zobaczyl to co chcial i niemusial sie meczyc na moim filmie i na odwrot
Magdzik
@Kozunia kompromis owszem... ale nie z mojej strony... w końcu film już wybraliśmy tydzień temu i to nie ja się wyłamałam(grins)

@schumi gdyby była taka opcja, to bardzo chętnie, ale nie ma już żadnego filmu godnego uwagi...
Majaaaaaa0000
Ja bym poszła na ten co ustaliliśmy wcześniej...A innym razem na ten co zaproponował Ci mąż...: Walentynki są wiec miło by było sie potrzymać za ręce itp:) I czuć swoją bliskość...Ale zrobisz jak uważasz...(prezent)
Magdzik
No a poza tym Walentynki są w poniedziałek, więc tego dnia możemy zrobić coś wspólnie(smiech)(smiech)
koza54
chodzi mi o taki kompromis jak napisała @Mamamisia
Edytka85
@Bestyjka(klaszcze)(klaszcze)(klaszcze) dokładnie.
Renatka2019
Zgodziła bym się na taki układ jak Ci proponuje mąż. Każdy obejrzy to co chce a potem razem idziecie na kolacje. Przecież walentynki to nie rocznica ślubu, a poza tym nie musicie być calutki dzień razem:)
Magdzik
Kompromisem miało być pójście jutro na jeden film, a za tydzień na drugi(grins) Tylko każde z nas ma obawy, że za tydzień może nam coś wypaść i wtedy jedno z nas może nie obejrzeć swojego filmu(grins) @Geodzia... @asafi... mój mąż chętnie Wam poda swój nr telefonu, jeśli chcecie(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
renata29
zgodziłabym się na taki układ,każdy obejrzy to co chce no i nie będą to standardowe Walentynki tylko takie bardziej pamiętne :)
karolcia514
ja osobiście niezgodzila bym się na taki układ
aniol
ja bym powiedziala ze wogule nieide ,walentynki osobno to nie walentynki my bysmy niemieli takiego problemu bo moj by poszedl gdzie ja bym powiedziala szkoda by mu bylo ogladac film samemu to juz nie to samo .Madziu zrobicie jak uwazacie ale walentynki sa milym swietem wiec czasem niepokuccie sie o film bo to niema sensu ,jesli nieumiecie sie w tym dogadac to wymyslcie cos innego a kino sobie odpuscie to czas dla was by razem cos zrobic i cieszyc sie tym dniem wspolnie ...
niczka
W drodze kompromisu możecie wybrać zupełnie inny film np ; Och Karol -podobno jest śmieszny, a na pozostałe filmy wybierzcie się w innym terminie. Ważne jest aby ten dzień był miło spędzony bez kłótni i niedomówień . Pozdrawiam(prezent)(prezent)
izkalepszy
ja bym poszła na ten układ...ale ja lubię sama chodzić do kina(kciuki)
Magdzik
Kochane jesteście, jak zawsze konkretnie doradzicie(prezent)(prezent)(prezent) @Asafi ma rację, nie jesteśmy już nastolatkami, żeby podczas filmu trzymać się za rączki(smiech) Ale poważnie, to przecież kolację już razem spędzimy i będzie miło, a Walentynek ciąg dalszy w poniedziałek nastąpi(kciuki)(kciuki)
flame123
w kinie i tak pglada sie film a nie meza czy zone (tzn. przewaznie). Jezeli to to samo kino to czemu nie?
MAJA15
Ja akurat nie lubię chodzić do kina, więc od razu poszłabym do restauracji!!(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)
Magdzik
@geodzia(kciuki)(kciuki)(smiech)(smiech)(smiech) Oj kusisz, kusisz...(zlosc)(zlosc)(smiech)(smiech)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.