Menu

Dyskryminacja niepełnosprawnych

http://natemat.pl/108549,nie-zabrali-dziecka-na-kolonie-bo-ma-zespol-aspergera-na-koloniach-nie-ma-opieki-dla-takich-dzieci

Zobaczcie jak w Polsce traktuje się dzieci z diagnozą. Przestaję się dziwić, że rodzicom dzieci lepiej funkcjonujących nie zależy na diagnozowaniu.

Bestyjka
 488  7

Odpowiedzi

Runka
najbardziej mi sie chce smiac z komentarzy osob nie znajacych tego typu schorzen jak zespol aspregera czy chocby autyzm... czesto gdy mowilam iz syn ma autyzm slyszalam tekst "a nie widac", wydaje mi sie ze sporo ludzi autyzm traktuje na rowni z zespolem downa... a wszytko to dzieje sie przez niewiedze i brak checi zrozumienia drugiej osoby... jest wiele "odmian" autyzmu i nie ma dwoje dzieci z jednakowymi objawami tej "choroby"...
Bestyjka
U nas mówią, że to moja wina, że Czarek taki jest i to nie żadna choroba a brak wychowania ;) To i tak najlepsze co słyszałam. Póki co dyskryminacja dotyka nas tylko na placu zabaw, kiedy rodzice zabierają dzieci jakby się autyzmem można było zarazić. Szkoda, że nikt nie zapyta co to jest. I tekst, że autystyczne dzieci to głupki..hmm żaden 4latek nie zna obsługi karty graficznej na kompie jak moje dziecko :D
Runka
na zakonczeniu roku w sali na wreczeniu dyplomow moj Michal sie zbuntowal bo wolal sie bawic niz stac sztywno... wiec po tym jak mu nie pozwolilam zaczal plakac... miny rodzicow i szepty byly dla mnie wrecz zabawne... nikt nie wiedzial ze Michal ma autyzm...
ostatnio na poczcie pan stwierdzil ze mam niewychowane dziecko bo krzyczy, a ja do niego ze tam sa drzwi i moze wyjsc jak mu przeszkadza... nauczylam sie reagowac na to ze komus sie nie podoba ze mlody sie zlosci... a nie musze wszystkich w kolo informowac o chorobie syna... starczy mi ze sasiedzi wiedza, bo po kolejnym ataku zlosci i wizycie policji pokazalam im dokumenty ze mam chore dziecko i dzielnicowy zapytal sie czy moze powiedziec sasiadom o tym aby przestali co chwile wzywac policje, pozwolilam i sasiedzi przestali sie na nas krzywo patrzec...
Bestyjka
Ja ci opowiem coś smiesznego.. stoję a banku w kolejce Czarek daje czadu, starsza babka do niego coś zagadała a ten w krzyk i mówie, że jest chory a ona- to co pani z chorym dzieckiem na dwór wychodzi? ;D Wiem, że nie zrozumiała a ja powiedziała ogólnie ale smiać i się chciało ;)
goskapolak
Bestyjka- rodzic przecież nie ma obowiązku pokazywać pisemnej diagnozy dziecka.Moja córka chodziła rok do klasy integracyjnej gdzie był chłopiec z Aspergerem.Rodzice parę już lat nie radzili sobie z dzieckiem,był bardzo agresywny- wylatywał kolejno z kilku przedszkoli i z jednej szkoły. Podobno był wczesniej zdiagnozowany ale nikomu tej diagnozy nie pokazywali.Dopiero gdy chcieli go posłać do klasy integracyjnej porzedstawili diagnozę tylko dlatego,że zależało im na nauczycielu wspomagajacym . Oprócz tego chłopca była jeszcze dwójka rodzeństwa z MPD.
Chłopiec wiele razy pobił dzieciaki z klasy.I działo się to zawsze pod nieobecność nauczyciela.Kiedy na zebraniu powiedzieliśmy,że albo zabieramy dzieci z klasy albo chłopiec ma cały czas opiekę na lekcjach,przerwach i w toalecie (był przypadek,że mocno popchnięty chłopiec w toalecie wylądował w szpitalu ze wstrząsem mózgu) rodzicie chłopca oskarżyli nas o nietolerancję.Ja w takim razie jestem wyjątkowo nietolerancyjna bo zabrałam córkę gdy ta ze strachu zaczęła się moczyć.Integracja i bezpieczeństwo dzieci były fikcją,chodziło tylko o subwencję na takie dzieciaki.Nie wyobrażam sobie by moje dziecko miało to samo przeżywać także na wakacjach więc kwestię integracji jako metody wychowawczej zamknęłam po roku...
goskapolak
Fajnie jest jeśli dziecko pomimo choroby nie stwarza większych problemów w grupie rówieśniczej. Ale co jesli rodzice nie radzą sobie z dzieckiem,nie chodzą regularnie na terapię a w ymagają od nauczycieli bo sobie radzili i od innych rodziców by na agresję chłopca przymykali oko?
Moja znajoma miała problem wysłania swej córki nawet na szkolną wycieczkę bo ta choruje na cukrzycę.Dziecko nie mogło chodzić na treningi w szkole,na szkolne dyskoteki i jeździć na wycieczki z klasą.
Bestyjka
Oczywiscie masz rację ale nie każde dziecko z ZA lub autyzmem jest agresywne i problemowe. Moje jest problemowe (nie agresywna) ale ja go nigdzie samego nie poślę, póki nie będę pewna, że nie zrobi sobie ani komuś krzywdy. Są rodzice z mózgiem i bez ale dyskryminacja jest
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.