Menu

dziadkowie waszych dzieci????

Kochane mamusie mam pytanko jakich dziadków maja wasze dzieci???Czy pomagaja wam w opiece nad dziecmi , wspieraja? spędzaja z wnukami kazda wolna chwię???Czy tez sa z boku i od swieta???Moje dzieci maja tylko moich rodziców.Kochaja oni swoje wnuki ale naleza do tych ' wygodnych "widza dzieci rzadko 1 raz w miesiącu , moze 2.I to tak na chwilę .Tlumacza sie praca , brakiem czasu i cierpliwości.lubia wnuki tylko na chwile.Jak maja ich godzine przypilnowac to już im nie pasuje.Kupuja im zabawki , ubrania, ale jest mi przykro , ze nie zawsze moge na nich liczyc.Myślicie ze mam prawo oczekiwac od nich wiecej zaangazowania, czy ze przesadzam .Wkurza mnie to ze nie moge im raz w miesiacu podrzucic dzieci tak na 3h zeby troszke oddychnąć , czy chocby iść z mężęm na piwko czy spacer...Chciałabym wiedziec że moge na nich liczyć ...zawsze:)

aniula
 763  11

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina wnuki relacje dziadkowie

Odpowiedzi

kasia13_archiwum
No ja nie mam takiej mozliwosci... czy to moi czy meza rodzice mieszkaja zbyt daleko...
aniula
Ja dziewczyny tez nigdy nie mam komu dzieci podrzucic...@ lata nie bylam na rzadnej imprezie:((Dlatego tak mi sie mazy chwila wytchnienia sam na sam z moim mężem.ale to inna sprawa, tu chodzi mi o relacje z dziadkami:)
aniula
Ja sie nie obrazam
, chciałam poznac wasze zdanie.Tu nawet nie chodzi o to zostawanie.Oni ogulnie tacy sa.Kupia im coś tak na odczepne, zalicza wizyte w miesiącu i na tym koniec,Czasem wolałabym zeby nic im nie kupowali a zaproponowali , ze wezmą dzieci na spacer:)Dodam ze to ich jedyne wnuki...Ja sama jako dziocko jezdziłam na 2 tyg do mojej babci , i ona z nami zostawała ..
Anushka
ja sie ciesze, ze dziadkowie mojej corci sa, jak u asafi, ponad 2500km od nas. Jestesmy calkowicie niezalezni od ich pomocy, liczymy sami na siebie, a jesli chcemy napic sie i posiedziec ze znajomymi lub tylko we dwoje, to robimy to w domu. Ada zasypia spokojnie, wiedzac, ze rodzice sa w poblizu, a my nie nie martwimy sie o nia, bo jestesmy przy niej :)
Podczas ostatniego pobytu w Polsce nadazyla sie mozliwosc wyjscia wieczorem na imprezke z mezem. Mieszkalismy u moich rodzicow, a ze Ada spi spokojnie i jak raz zasnie, to spi do rana (tak przynajmniej wtedy bylo, hehehe), to skorzystalismy z tego "przywileju. I wiesz co? Co pare minut spogladalismy na telefony, czy przypadkiem nie przeoczylismy jakiejs proby dodzwonienia sie do nas. Malo tego, caly czas o niej myslelismy, bo to byl pierwszy raz od jej urodzenia, gdzie wyszlismy gdzies razem. I wcale nie bylo to tak przyjemne, jak by sie wydawalo, bo bylismy bez niej! :) Wychodzimy z tego zalozenia, ze skoro zdecydowalismy sie na dziecko, to MY o nie dbamy, a nie kto inny. I bardzo sobie ten stan chwalimy!!! :D:D:D Trzymaj sie cieplutko i naprawde nie przejmuj sie "starszyzna", bo dzieci i tak najbardziej potrzebuja RODZICOW, a reszta, to mily dodatek :D
marcela
absolutnie nie pomagaja ale Ci ze strony mojego bo moja mama zawsze z Majka zostanie
irekzboralski
teściowej nigdy bym nie zostawiła sama dziecka a moi rodzice bardzo mi pomagają,zajmują się Mikołajkiem jak ja idę do pracy.Zostajemy na noc u nich jak jestem na popołudnie,bo gdy wracam to Mikuś już śpi,wykąpany,najedzony....jeszcze mi nie odmówili pomocy w opiece(a nawet gdyby tak się zdarzyło to ma prawo im też nie pasować).Nie kupują Mu zabawek(bo po prostu ich na to nie stać)conajwyżej jakieś drobiazgi typu lizak,czy skarpetki ale dla nas nie to jest najważniejsze.Ważne,że bardzo Go kochaja:)
aniula
Dzieki dziewczyny ,ze napisalyście:))Ja akurat mam wkolo takich znajomych którzy moga zawsze liczyc na swoich rodziców, i moze dlatego jest mi czasem przykro , ze moi tak jakby chcieli zastapic prezentami co innego....
chwiejna
Moja mama tez nie zyje :( ale tata i tesciowie bardzo mi pomagaja. Nie wtracaja sie, ale jak poprosze ich o pomoc to nigdy nie odmowia. Bardzo kochaja wnusia i mimo swoich zajec zawsze znajda chwile dla Dawidka.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.