Menu

dzieciaki z koszmarów sennych rodziców

Witam mamy i tatuśków.
Poszłam dziś z moim trzylatkiem na plac zabaw w pobliżu którego jest skate park i jakieś takie alejki dla rowerzystów małoletnich.I tak siadłam na ławeczce a obok mnie dwie małolaty z piwem z Biedronki i fajkami bekające jedna przez drugą.Za chwilkę dołączyli do nich podobni chłopcy w dresach.No i rozmowa polegała na bekaniu,kurwianiu,ewentaualnie ch....janiu.
A nieopodal na skejcie,też nastoletni chłopcy rewelacyjnie jeżdżacy na rolkach albo na deskach z pasją w oku tudzież w nogach.
I tak sobie myślę czy robicie coś,żeby Wasze dzieciaki w przyszłości nie chlały piwa z Biedronki i nie zachowywały się jak nastoletnie menele i czy sądzicie,że temu da się w ogóle zapobiec?

ajrian
 985  27

Znajdź pytania na ten sam temat:

13-18 lat Wychowanie dzieci wpływ środowiska wychowanie

Odpowiedzi

Runka
napewno da sie cos zrobic, wystarczy interesowac sie wlasnymi dziecmi jak spedzaja czas, i jakie maja towarzystwo. a gdy sie zauwazy jakas pasje u wlasnego dziecka trzeba go w tym wspierac i pomagac mu ta pasje rozwijac... ale to tez duzo zalezy od wychowania , gdy w domu rodzinnym dziecko na co dzien widzi alkohol to nie widzi w tym nic dziwnego siedzac z kolegami na lawce z piwem. ale tak naprawde to jest dosc drazliwy temat
ajrian
Runko,ja znam przypadki kiedy dzieci z rodzin gdzie chleje się non stop wyrastają na mądrych,prządnych ludzi i nie pilnowane uczą się świetnie a potem idą na studia,na które same zarabiają.

Geodonno,z całym szacunkiem- ale wydaje mi się,że jak ktoś ma pasje to szkoda mu zwyczajnie czasu na chlanie piwa z lokalnym menelstwem.
Kiedyś też się buntowałam i raz byłam na imprezie,gdzie nastolatki pieprzyły się po kątach nachlane albo nabuchane.Ale zobaczyłam jak to jest i stwierdziłam,że szkoda mi na to czasu.
ajrian
No właśnie ma to,że jak masz pasję to ona zabiera Ci cały wolny czas.Przynajmniej tak jest ze mną,tak jest z moimi znajomymi co np grają na jakimś instrumencie.To ich kurka trudno wyciągnąc na jedno małe piwko do knajpy.
beatka7623
Da się da (kciuki)(kciuki)(grins) Ja byłam no powiedzmy niegrzeczna (grins) Więc wiem jak to jest i dla tego moja córa jest tak chowana żeby nie była taka jak mamusia (grins) Jakoś mi się to udało i mimo ze jej znajomi pija piwo, pala fajki to ona się jakoś trzyma (kciuki)(kciuki) I wiem że to moja zasługa i mojego chowu (awve)
Fakt że raz spróbowała ale karę miała długą i uciążliwą i wiem że już do tego nie dojdzie (grins)
beatka7623
upssss ale byki howu oczywiście (wow)(grins)
beatka7623
za dużo herbaty pijam ostatnio (smiech)
ajrian
Beatko żadnego byka nie zauważyłam.CHOWU- jak najbardziej(kciuki)
ajrian
Geodonno czy chciałabyś,żeby Twoja córka tez robiła takie rzeczy jak Ty czy raczej wolałabyś jej tego szczędzić?
ajrian
*oszczędzić
amalka
Papierosy- były i mamusia wiedziała, na piwo- chodziłam czasem z mamusią, na dyskotece- bywały drinki a pieniądze nań dawała mamusia (kciuki) Do tego doszły ogromne pokłady zaufania w innych kwestiach i tym sposobem już w podstawówce nocowałam u koleżanek, w szkole średniej u chłopaka/ ów hehe Efekt? Nigdy nie paliłam nałogowo, w życiu nie byłam pijana, w ciążę zaszłam po ślubie (wspominam o tym z racji nocowania poza domem, nie potępiam oczywiście hehe) Trawa- wiem jak pachnie a innych narkotyków nie widziałam na oczy, jadłam a wręcz żarłam i byłam otyła. Wagarowałam nałogowo, powtarzałam klasę, skończyłam studia... Moja siostrzyczka paliła nałogowo, sporo piła, była prymuską i trenowała lekkoatletykę (kilka medali i tytułów), o dalszej edukacji słyszeć nie chce, urodziła a wieku lat 19stu, nadal bywa pijana hehe Byłyśmy wychowywane prze tych samych rodziców, w ten sam sposób a jednak szczenięce lata przeszłyśmy inaczej (grins)

Rodzice nie decydują o "całokształcie" i nie nad wszystkim mają kontrolę. Szczególnie teraz, gdy trzeba tyrać na dwie zmiany by starczyło przynajmniej na żywność z Biedronki (grins)
amalka
A niektórym największym "krytykom" powiedzieć można jedno- "Zapomniał wół jak cielęciem był" O!
mala21
Młodość jest po to żeby się wyszaleć. Od zawsze dużo czytałam, miałam w szkole niezłe oceny. W ogulniaku zdarzało się umówić na piwko ze znajomymi, nawet na wódkę na ławkach miejskiego stadionu:) i jakoś specjalnie to nie zaważyło na moim dalszym życiu(smiech) Oczywiście warto wpoić dziecku zasady, ale nie ustrzeżemy go przed wszystkimi błędami.
Moja mama do osiemnastego roku życia przed wyjściem raczyła mnie tekstem: Wróć do 23. Nie pij
Po osiemnasce zmieniła na : Masz klucze? Tylko się nie spij
ajrian
Amalko chyba powinnam przeprosić,że nigdy się upiłam,nie paliłam trawy ani fajek.Nie uważam jednak,że przez to moja młodość była spieprzona.(kciuki)
Nie uważam także,że innych młodość była spieprzona przez to ale jak dziś słyszałam rozmowy tej menelskiej młodzieży to nie wydaje mi,że to był lokalny kwiat inteligencji czy artystycznej bohemy.
tymianek
O kurczę, ale szablonowe myślenie. To, że ktoś się za młodu "meneli" , to nie znaczy, że tak będzie robił za 2 , 3 lata
Bardzo wcześnie zaczęłam się "menelić" i wyrosłam na normalną matkę, żonę i kochankę, bez ciągot alkoholowych, bez ograniczonego do kurw... i chuj... słownictwa i z wyższym wykształceniem.
Poza tym niech każdy zapisuje swoją kartę życiową tak jak chce, czy to będzie siedzenie pod blokiem z piwem, czy jeżdżenie na rolkach.
A jak zobaczę, że mój synek będzie chlał piwo z Biedronki, to mu kupie jakieś lepsze, żeby sobie wątroby za szybko nie rozwalił (grins)
krasna1
ależ uczepiłyście się tej biedronki,
tam nie ma jakościowo złego towaru a piwo biedronkowskie robi Okocim,
parówki Morliny,a serki Hochland,
jest jeszcze wiele innych produktów,które niczym nie odbiegają od tak zwanych firmowych,
weźcie no najpierw czytajcie co jest na etykietach a potem piszcie że to badziewie,
a co do pytania,to ja na wiele sobie w młodości pozwalałam i czego mama nie pozwoliła to robiłam za jej plecami,
w pewnym wieku tracimy kontrolę nad życiem dzieci czy nam się to podoba czy nie,
krasna1
co do galerianek to polecam podobny temat w filmie "świnki",
ajrian
Ale ja się piwa z biedronki nie czepiłam.Oni naprawdę takie pili bo widziałam napis na puszce( za blisko chyba siedziałam)Poza tym biedronka jest tam w pobliżu.I to tyle w tym temacie(awve)
krasna1
taaa a papierosy jakie palili?
ajrian
Tego nie wiem bo po petach nie jestem w stanie rozpoznać.Co innego po puszkach rzucanych pod ławkę.
krasna1
nie ważne...
nie potrzebnie się unoszę
a filmy warto zobaczyć, tak jak Ci napisałam w pozdrowieniach każdy rodzic powinien je zaliczyć
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.