Menu

Dziecięce pomysły nie znają granic

Dziecięce pomysły bywają zaskakujące, nieprzewidywalne i zabawne, ale niektóre mogą zakończyć się sporymi wydatkami. Niektóre dzieci z upodobaniem wciskają wszystko co znajdą (w tym na przykład telefon) do pralki. Chwila nieuwagi i kosztowności wyprane. Inne lubią wrzucać wszystko co nawinie się do ręki do kosza na śmieci. A potem można szukać wiatru w polu. Czy wasze maluchy również zafundowały wam takie rozrywki? Napiszcie jak to u was było.

Ania
 993  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

Wychowanie Opieka nad dzieckiem dziecięce pomysły dzieci

Odpowiedzi

amalka
Raz "umył" sobie buzię i włoski jedzonym jogurtem, innym razem wysmarował pyśka i ubrania sudocremem (ciuchy poszły w kosz), włożył do mikrofali swoją wiertarkę- to były sekundy ale spalił się silniczek, no i zrobił "śnieżek" z kilograma mąki- jak zobaczyłam go całego białego i tę zadowoloną minkę, bajzel (!!!) nawet mnie nie zezłościł :)
korek221
Grześ dorwał się do mojej kosmetyczki i nakarmił młodszego kuzynka pudrem w kulkach - Kubuś pożre wszystko co Grześ mu da - trzeba go było widzieć jak wyglądał..:))
zrzucił mi telewizor (wtedy miałam mega kolumbrynę) bo chciał zobaczyć światełka w dvd leżącego na półce-wspinał się po telewizorze i pudło spadło na szczęście młody zdążył odskoczyć..:/,jak miał 2 latka to po cichu wylał na podłogę litr oleju - przy czym wszyscy dorośli byli przy tym obecni a nikt nie zauważył...
utopił mi jedną komórkę w akwarium z rybkami a drugą w nawilżaczu-fontannie...huśtał się na drzwiczkach od komody "w drugą stronę" i je wyłamał razem z zawiasami..
smerrfetka
Do zabawy ma swoje rzeczy,od malutkiego wie co jej wolno ,a co nie...Nie miałam z tym problemów..........
karolcia514
moja wiki ostatnio wysmarowała sie cala masłem do smarowania kanapek .... jak byla młodsza to malowała po ścianach teraz tego już nie robi a po za tym od małego ja uczymy co jej wolno a czego nie...
natuuusia19
wiki uwielbia bawic sie moimi kosmetykami... juz sporo cieni do powiek pszlo do kosza:):) poza tym kiedys dorwala pianke do wlosow i pol wywalila sobie na glowe... na szczescie juz przestaje tak lobuzowac:) uczymy ja czym moze sie bawic a czym nie:) i nie rusza juz "naszych" rzeczy
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.