Menu

Dziecięcy onanizm

Moja córeczka od niedawna jak zasypia, to się kładzie na brzuszku, między nóżki wciska kołderkę i się jakby ociera. Zastanawiam się czy to jest onanizm, czy może coś innego, czy się niepokoić i czy jej tego zabraniać.

kasinka28
 2904  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko onanizm

Odpowiedzi

kosia
Może warto się tez upewnić czy takie ocieranie się nie jest wynikiem jakiejś infekcji. Jak córeczka leży w łóżeczku to w kroczu robi się cieplej i może wtedy jakiś świąd jest bardziej dokuczliwy.
kasinka28
Nie jest to na pewno, żadna infekcja, nie dawno miała robione badania moczu i lekarz ją oglądał.
paula80
Onanizm dziecięcy zdaniem specjalistów nie wymaga żadnej interwencji. Dziecko w pewnym momencie odkrywa, że drażnienie narządów płciowych jest przyjemne i przynosi ukojenie. zwłaszcza, kiedy jest zmęczone i dlatego to robi. Na ogół jest to właśnie większym problemem dla rodziców, którzy uważają to za coś niedozwolonego.
kasia13_archiwum
Tak. To jest onanizm dzieciecy. Nie ma sie czym martwic. Normalna faza. Dziecko poznaje swoje cialko, odkrywa, ze sa czesci ciala, ktorych dotykanie sprawia przyjemnosc... czasem rowniez w ten sposob sie uspokaja.
Zamiast np na nia krzyczec czy zawstydzac sprobuj ja na ten czas czyms zajac.
Ale martwic nie masz sie czym... :)
kasia13_archiwum
http://babyonline.pl/
problemy_z_zachowaniem_a-z_haslo.html?enent_id=1145&ph_article_start=show
kasia13_archiwum
Masturbacja (onanizm dziecięcy)
Rodzice martwią się, kiedy zauważą, że ich dziecko masturbuje się. Pytają wtedy, jak reagować i co w tej sytuacji robić.

Masturbacja, która zdarza się u niemowląt i małych dzieci, nie ma nic wspólnego z przedwczesnym rozbudzeniem seksualnym. To zachowanie bliższe jest raczej czynnościom samouspokajającym w rodzaju kołysania się lub uderzania główką w szczebelki łóżka. Pod koniec pierwszego roku życia silnie zaznacza się postawa badawcza. Poznając świat, swoje ciało, maluch odkrywa także istnienie narządów płciowych – tak jak odkrywa istnienie paluszków u rąk i nóg. Dotykając bogato unerwionych narządów płciowych, zauważa, że jest to przyjemniejsze niż dotykanie innych części ciała.

A może się nudzi?
Niektóre mamy trzymają dzieci ciągle w łóżeczku w przesadnej obawie o czystość lub by mieć spokój. Nie puszczają malca na podłogę, uniemożliwiając mu aktywność ruchową. Zdarza się, że dziecko nie mając okazji do raczkowania, pozbawione odpowiednich, zachęcających do manipulowania zabawek, zaczyna się masturbować.
Zatem u podstaw zachowania, które określa się jako dziecięcą masturbację, leży po prostu zwykła ciekawość dziecka, niezaspokojenie potrzeby ruchu, niepokój, a także brak poczucia bezpieczeństwa lub zaburzenia w kontakcie z matką.
Nie tylko fakt onanizowania się budzi niepokój rodziców. Niektóre dzieci często dotykają narządów płciowych, przy czym czynność ta ma charakter nieświadomy. W tym przypadku proszenie lub zwracanie dziecku uwagi, by tego nie robiło, nie ma najmniejszego sensu.

Dlaczego to robi?
Rodzice dość często popełniają błąd, traktując onanizm jako pierwotną przyczynę kłopotów wynikających z nadpobudliwości. Tymczasem jest on tylko jednym z jej objawów i zdarza się częściej u dzieci przeżywających długotrwałe napięcie i lęk. Dlatego nie można zwalczać go, lecz starać się wniknąć głębiej w dziecięcą psychikę, by znaleźć przyczynę emocjonalnych kłopotów. Czasami nie można ich uchwycić, a pomimo to onanizm znika tak niespodziewanie, jak się pojawił.
Masturbacja, która występuje w okresie dojrzewania, jest wynikiem uświadomienia sobie seksualnych potrzeb i wiąże się z wyobrażeniami erotycznymi. Różni się ona zasadniczo od onanizmu wczesnodziecięcego.

Nie krzycz, nie zawstydzaj
Błędy wychowawcze w stosunku do masturbujących się dzieci są popełniane nagminnie. Nieodpowiedni stosunek do tych problemów wykazują nie tylko rodzice, ale i osoby zawodowo zajmujące się dziećmi. Zdarza się, że malec, u którego przedszkolanka zauważy takie zachowanie, jest publicznie karany i zawstydzany. Obserwowałam kłopoty, jakie sprawiał pięcioletni chłopiec (jest dzieckiem adoptowanym) uczęszczający do prywatnego przedszkola. Wydawało się, że publicznie uprawiany onanizm jest już tak nasilony, że trudno będzie spowodować jego wygaśnięcie. Jednak stało się inaczej. Indywidualna opieka, częste pochwały, zwolnienie dziecka z obowiązkowego leżakowania, umożliwienie rozwijania w przedszkolu swoich zainteresowań i otoczenie serdecznością sprawiły, że ten inteligentny chłopiec przestał się masturbować.

Czy trzeba iść do lekarza?
Często rodzice onanizującego się dziecka szukają porady pediatry, domagając się środków uspokajających. Jednak żadne leczenie farmakologiczne nie jest tu potrzebne. Najlepszym sposobem pomocy będzie wypełnienie dziecku dnia interesującymi zajęciami. Najskuteczniejsza terapia to otoczenie malca serdeczną opieką, pełna jego akceptacja, a przede wszystkim wiara, że nawyk ten z biegiem czasu przeminie.
Onanizm wczesnodziecięcy nie jest naturalnym etapem rozwoju erotycznego ani nie świadczy, że dziecko obserwowało współżycie seksualne rodziców. Trzeba podkreślić, że nie jest też zagrożeniem dla zdrowia psychicznego i fizycznego malucha, jak to sobie wyobrażają rodzice. Nieodpowiednie i nieprzemyślane sposoby jego zwalczania wywołujące u dziecka poczucie winy i strach przed karą, mogą doprowadzić do tego, że malec o słabszym systemie nerwowym zacznie cierpieć na zaburzenia nerwicowe.

Jak pomóc dziecku?
- Spróbuj zredukować w jego życiu wszystkie większe stresy.
- Nie mów, że martwisz się tym, co robi.
- Okazuj jak najwięcej miłości, ciepła i poświęcaj wiele uwagi.
- Nie kładź go spać zbyt wcześnie.
- Zanim zaśnie, posiedź przy nim i opowiedz spokojną bajeczkę.
- Podsuwaj pomysły interesujących zabaw i staraj się w nich uczestniczyć.
- Staraj się nie przywiązywać do problemu onanizmu nadmiernej wagi.
kasia13_archiwum
Moje cory tez. Stad moja znajomosc tego tematu... :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.