Menu

Dzieciństwo nasze a dzieciństwo naszych dzieci

Jakby tak porównać nasze dzieciństwo i dzieciństwo naszych dzieci... my jeździliśmy na rowerach bez kasku, samochodem jeździliśmy bez fotelików na tylnym siedzeniu, piliśmy słodkie oranżady, wcinaliśmy pączki i nikt nie cierpiał na nadwagę, bo byliśmy całe dnie na podwórku w ruchu, nie mieliśmy komputerów, nie mieliśmy PlayStation, mieliśmy obdarte kolana i łokcie, wystarczył nam do zabawy kawałek gumy, nie było mowy o zabawkach edukacyjnych, nie mieliśmy telefonów komórkowych, nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i nic się nikomu z tego powodu nie działo. I co by nie mówić – nasze pokolenie było szczęśliwe. Mieliśmy mnóstwo przyjaciół i beztroskie życie. Jak ktoś nie radził sobie z nauką powtarzał rok, a nie był wysyłany do psychologa. Powiedzcie czy faktycznie to wszystko co mają teraz nasze dzieci, a czego my nie mieliśmy i odwrotnie jest tak do końca dobre? Jesteśmy ciekawi waszej opinii na ten temat. Czy to wszystko nie jest przesada?

Ania
 1751  6

Odpowiedzi

elinka
Moje dziecko jest jeszcze male i jak na razie nie narzekam w kwestii roznic... bardzo ciesze, ze mam do dyspozycji np. pampersy (jak sobie pomysle, ze mialabym dzien w dzien prac, a potem jeszcze gotowac tetre, to az mnie ciarki przechodza....), wysokie krzeselko i elektroniczna nianie... a jak to bedzie dalej, gdy troche podrosnie - tv, xbox/play station itd. zobaczymy, zycie samo pokaze. jedno wiem na bank - moje dziecko z pewnoscia nie skopiuje mojego dziecinstwa... i oby mialo je jeszcze lepsze! :))
mamaMaksa
Moje dzieciństwo było po prostu czadowe jestem jedynaczką ale nie cierpiałam z tego powodu wymyślałam różne dziwne zabawy pózniej gdy byłam starsza całe dnie sie spedzało z kolegami na zabawie w rycerzy albo policjant goni złodziei nie bawiłam sie lalkami wolałam z chłopakami kopac tunele w piaskownicy to były czasy:)a gdy widze mojego synka jak sie nudzi to az głowa boli 4 kosze zabawek do tego klocki itp ja musze mu wymyslac zabawy bo sam do tego nie dojdzie:(na szczescie Maks nie jest niewolnikiem telewizora patrzy tylko na wieczorynke a w playstation moze grac tylko w weekendy z tatą ale tylko przez 45min,Maks nie robi z tego tragedii i nie wpada w histerie czas sie konczy to sam wyłacza telewizor
mammma
no właśnie. i jeszcze do tego wszystkiego jak sama byłam dzieckiem to wysłuchiwałam jakie to mam luksusy, bo moja matka i babka... nie da się powstrzymac postępu. strach się bać co będą porabiały nasze wnuczęta.
kaisaa4
fajnie było :) jak piszecie te zabawy itp .... przykre to właśnie bo będziemy mieć dzieci bez takiej wyobraźni .... teraz wsdzystko jest gotowe nie bawi guma do skakania, skakanka, kawałek kredy czy po prostu kilku znajomych i małe podwórko... ale cóż takie czasy ....
mycha2706
Wczoraj własnie rozmawiałam na ten temat z moją córką... Opowiadałam,ze grałysmy w gumy,oczywiscie nie wiedziała co to za gra... ze stałam za młynkiem do kawy 3 godziny w kolejce dopóki mnie rodzenstwo nie zmieniło a mama na noc.... O tym,ze nie było w sklepie słodyczy tak jak teraz .Była przerażona... Stwierdziła,ze to musiały być straszne czasy... Tłumaczyłam Jej ze moje dziecinstwo było cudowne,zwłaszcza jak wyjezdzałam na wieś... kiedyś oglądała Dzieci z Bulerbyn i gdy powiedzialam ze mialam podobne dziecinstwo tylko westchneła... Cartoon network króluje... Wszystko Ją nudzi,wszystko jest głupie i najlepiej zebym wyszła gdzies i zostawiła Ją samą z telewizorem lub komputerem... wtedy by była najszczesliwsza
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.