Menu

Dziecko

Czesc dziewczyny mam takie pytanko , jestem mama 3,5 letniego chlopca jest taki problem ze praktycznie nic niemowi tylko mama, tata czasami cos mu sie wymsknie ale kiedy prosze by powturzyl niema szans. Martwie sie tym bo na ulicy widze dzieci duzo mlodsze od mojego syna i mowia calymi zdaniami. Prosze doradzcie mi cos :((

oles1984
 436  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

jagoda30
dla spokoju radzę wizytę u logopedy
niunia2776
mam ten sam problem korzystamy z pomocy logopedy polecam to pomaga:)
Magdzik
Odwiedź logopedę. A synek chodzi do przedszkola? Jeśli nie, to daj go jak najprędzej - to będzie najlepszym "lekarstwem" na mowę dziecka. Mam koleżankę, której córka jest wieku mojej Moniki i gdy miały 3 lata moja nawijała jak najęta, a tamta nic... Tylko mama, tata i jakieś pojedyncze słowa - odkąd dziecko poszło do przedszkola, to przez pół roku tak się rozgadała, że szok(grins) W przedszkolu jest również logopeda i zajęcia są głównie dla tych małomównych dzieci, także polecam przedszkole(awve)(awve)
alinagj1o2
Myślę tak jak Magdzik .Jak nie chodzi do przedszkola to go tam jak najszybciej zapisz .Dla moich synów to było najlepsze .A jeśli będzie trzeba to logopeda .
Kordelia
Podobne problemy mam z moim młodszym synem - nawet rok chodzenia do przedszkola nie rozkręcił go (pout) Zapisałam go więc do poradni pedagogiczno-psychologicznej i teraz chodzimy do psychologa i logopedy - radzę Ci zrobić to samo (grins)
Jaga80
U nas podobnie (pout)moja młodsza mówi -mama,tata,i jeszcze kilka krótkich słów.Od pół roku korzystamy z pomocy psychoneurologopedy w poradni psychologiczno-pedagogicznej.Ostatnio są postępy (kciuki) choć sama przyznaję,że mojej córce wygodniej jest posługiwać się swoim własnym językiem,ale walczymy z tym choć często wbrew jej woli.Coraz więcej dzieci ma podobne problemy z mową.Dodam jeszcze,że starsza córka nie miała takich problemów.
malinowska
Elementarz trzylatka;


Maluch, który skończył trzy lata, powinien wymawiać większość samogłosek i spółgłosek. Ma jednak prawo je mylić, wymieniać trudniejsze do wymówienia na łatwiejsze oraz używać zmiękczonych odpowiedników (zamiast s – ś, z – ź itd.). Może też głoskę r zastępować l lub j (krowa – kjowa). W tym okresie wyraźnie widać też, jak wzbogaca swój słownik – z trzylatkiem można już sobie całkiem ciekawie pogawędzić. Jeśli twoje dziecko sepleni (ale nie wsuwa języczka między zęby), lekko zacina się czy powtarza sylaby, jakby się jąkało – to jeszcze nie powód do niepokoju. Warto je jednak obserwować i patrzeć, czy z tego wyrasta.
amalka
Moje dziecko rozgadało się w okolicach trzeciego roku życia, używając słów niezwykle wyszukanych jak na swój wiek. Jego elokwencja powala do tej pory. Do logopedy chodzi bo ma problem z literami W i F.

Dużo do synka mówiłam, czytałam mu, opisywałam każdą czynność, coś co zaobserwowałam np: "Teraz mamusia ubierze ci buciki", "Jedna łyżeczka ląduje w buzi, druga łyżeczka", "O zobacz czerwony samochodzik"... W ten sposób utrwaliliśmy wiele słów, kolory, liczebniki... Gdy Krzysio prosił o coś po swojemu "nie rozumiałam". To mobilizowało małego do wymawiania słów istniejących w słowniku. Przez jakiś czas udziwniał wyrazy (woda- jonda, lody- jondy, bułka- bunga, babcia- babta) ale postępy przyszły same.

Myślę, że powinniście udać się z pociechą do logopedy. 3,5 letnie dziecko powinno już mówić coś więcej prócz wyrazów "podstawowych".
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.