Menu

Dziecko prawdę ci powie

Dzieci są szczere aż do bólu i bezpośrednie. Nie zawsze sobie zdają sprawę, z tego co i kiedy mówią. Przez to często dochodzi do niezręcznych sytuacji, kiedy dziecko np. w autobusie wypali „ale ta pani jest brzydka”. Jak się zachować w takiej sytuacji? Jak wyrobić w dzieciach wyczucie co wypada, a co nie? Czy zdarzyła wam się kiedyś taka sytuacja? Opowiedzcie.

Ania
 1098  4

Odpowiedzi

amalka
Jak dotąd Krzysio nie wprawił mnie w jakieś szczególne zażenowanie, choć bywało zabawnie. Raz przeganiał listonoszką od naszych drzwi, bo to jest jego domek i pani ma nie wchodzić a innym razem (chodziłam wówczas o kulach, Krzysio miał 2 latka i 10 miesięcy) stał na balkonie i z kimś dyskutował. Podeszłam bliżej i omal nie pękłam ze śmiechu :) Na ławeczce pod blokiem siedział staruszek, obok ławki stały kule a mój synek kłócił się z tym panem, że to są mamusi kule i ma przyjść do domku Krzysia i oddać mamusi, bo jak będzie chodziła. Staruszek odpowiadał mu z dobrotliwą miną i również się śmiał :) Kilka dni temu kupowałam tran w aptece, w której synek zawsze dostaje od farmaceutki gumę z witaminami. Weszliśmy do apteki a mały wypalił- "Dzień dobry, chcę gumę" :) Dziś z kolei zapytał babci (mojej teściowej) czy ma mleczko w cycuszkach i dlaczego nie ma siuraka :) Miny mamy nie zapomnę do końca życia :) Popłakała się ze śmiechu- dosłownie! Natomiast moja siostrzyczka opowiedziała anegdotę, przy której śmialiśmy się do łez :) Była sobota, robili całą rodziną zakupy w "Biedronce". Stali już przy kasie, wykładali zakupy na taśmę a moja kochana siostrzenica (miała jakieś 3 lata) wypaliła na cały głos- "Mamusiu my się dzisiaj kąpiemy czy tylko podmywamy?" :) Kasjerka parsknęła śmiechem, że aż wypluła gumę :) Wszyscy w kolejce śmiali się do rozpuku. Szwagier złapał za koszyk i zwiał a siostrzyczka czerwona jak burak uciszała Niunię :) Wyobrażam sobie co czuła hihi Dzieci potrafią rozbroić szczerością :)
smerrfetka
kiedyś pojechaliśmy na wieś,do prababci mamy mojej mamy..JAK TO U STAROWINKI koty poroznośiły żarcie, babcia wcześniej gotowała kapuche,walała się wszędzie .....strasznie śmierdziało fujjjjjjj.....no i moja mama zaprowadziła Pati do prababci,weszła i na cały głos BABCIA ALE TU ŚMIERDZI!!!!!!!!!!!!! moja mama poczuła sie jak by jej ktoś w mordę strzelił........(smiech)(smiech).................



druga sytuacja w sklepie...staliśmy za kobietą która sama nie wiedziała co chce tak naprawde,no i stoimy ona kupuje,albo to albo tamto.... w końcu Pati nie wytrzymuje i tak dość głośno mówi!!MAMO CZEMU TA BABA TAK DŁUGO KUPUJE!!!!!!!!!!!...kasjerka sie zaśmiała,mi się głupio zrobilo no bo zamiast PANI to BABA..............
koza54
mi się zdarzyła taka sytuacja ale to jak ja była mała (grins) szłam z tatą do kościoła a przed nami szła pani "karzełek" ;) no i ja wypaliłam nagle: ale ta pani malutka, a czemu? (grins) tata mi wtedy tłumaczył, że tak nie ładnie, ze nie wypada itd.
Iwona21
Moja córeczka ma dopiro 5 m-cy więc wszystko przede mną:) ....za to ja jak byłam mała i byłam z mamą w zachrysti w kościele wywaliłam na cały głos co to za czarownica widząc zakonnice niestety nie wiedziałam że taka na czarno ubrana pani to ta dobra osoba:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.