Menu

DZIECKO WŁASNE I JEGO NOWE RODZEŃSTWO

Miałam okazję być na kursie dla rodziców i tam troszkę posprzeczałam się z prowadzącą..ale pytanie brzmiało +jakie ma być miejsce dziecka biologicznego w rodz zastępczej.Otóż pani psycholog twierdzi iż własne dziecko powinno być na pierwszym miejscu nawet przy stole i dzieci zastępcze muszą wiedzieć że nie są częścią tej rodziny...kurcze dziwnie mi się tego słuchało A co Wy o tym myślicie..Powinni być na równi czy może macie jakieś inne zdanie....(pokoj)(pokoj)(pokoj)

JUSTYLKA
 809  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dyieci

Odpowiedzi

monique25
wszystkie dzieci powinny byc RÓWNE jesli ktos decyduje sie na adopcje to te dzieci stają sie jego dziecmi(prezent) wszystkie kocha sie tak samo
JUSTYLKA
rodz zastępcza to troszkę inna forma bo maluchy zostają np przy swoim nazwisku i mogą mieć kontakt z rodz biologiczną ...ale już na zawsze pozostaną w nowym domku z nową rodziną
JUSTYLKA
edzta3431 to była pani psycholog
Mandarinios
jeśli dziecko trafia do rodziny zastępczej czy adopcyjnej to nie powinno się czuć gorsze od dziecka biologicznego adaptującej pary... dzieci powinny się czuć na równi kochane, bo wprowadzanie podziału 'gorszy - lepszy' jest tylko cieniutką granicą do wywołania zazdrości, niechęci i żalu... tylko tak sobie myślę, że może chodziło jej o to, aby dziecko z rodziny zastępczej było świadome, że może zdarzyć się tak, że wróci do rodziców biologicznych, albo trafi do rodziny adopcyjnej... i może dlatego ma być traktowane dobrze, ale trochę odrębnie, zeby potem w razie zaistnienia takiej sytuacji nie czuło, że jest zabierane ze swojej rodziny.... trochę nagmatwałam, ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi :)
flame123
w szoku jestem, że coś takiego mogła powiedzieć...
JUSTYLKA
zwrócono mi uwagę że dziecko biologiczne np powinno siedzieć przy stole przy mamie a nie dzieci zastępcze nawet jeśli są z nami od urodzenia i przecież nie znają żadnej innej mamy i taty...to trudne ustalić taką hierarchię wazności
MamaMateuszka
nie jest winą dziecka, że nie jest twoim prawdziwym. takie dzieci juz na pewno wiele w swoim życiu przeszły więc dla czego znów ma się czuć gorszy? ta peni psycholog chyba opusciła jakis wykład;-)
JULKA
NA RÓWNI POWINNY BYĆ WSZYSTKIE DZIECI-TAKIE JEST MOJE ZDANIE(grins)
mammma
dziwne podejście tej pani psycholog do sprawy. zgadzam się z Wami wszystkimi, że nie powinno się ustalać takiej hierarchii w rodzinie: dzieci moje i niemoje albo prawie moje, moje inaczej itd. to po co brać takie dzieci do siebie, po to by cały czas dawać im do zrozumienia, że niby są częścią rodziny ale jednak nie są. albo że są dziećmi gorszej kategorii?
tlolek
jak dla mnie dziecko to dziecko czy ja je urodzilam czy n ie ale wychowuje sie wg moich zasad pod moim dachem i powinno się je dazyc taką samą miłością i szacunkiem jak to noszone pod sercem
nikordia
hmmm ...wiecie co?
ja jestem rodzina zastepcza i mam tez własne dziecko i poweim wam tyle: w słowach tej pani psycholog jest troszke racji...nie mówie tu ze jak sie ma swoje dziecko to to nie biologiczne ma siedziec pod stołem i zbierac resztki...
uwazam tak:ze jesli sie ma dziecko w rodzinie zastepczej od niemowlaka to trzeba chocby nie iwem co traktowac je na równi z biologicznym ale jesli(tak jak w moim przypadku)ma sie swoje dziecko i 15letnia dziewczyne,która doskonale wie kto jest jej mama i która doskonale umie wykarzystywac dobre serce to wtedy niestety trzeba pokazac takiej 15latce ze nie jest najwazniejsza i sa wazniejsi w tym domu i ze musi podpozatkowac sie regułom panujacym w tej rodzinie .
jesli jednak bedzie sie ja traktowac na równi z własnym dzieckiem bedzie to wykorzystywac a jak przyjdzie co do czego to powie ze nie ma sie prawa od niej wymagac bo nie jest sie jej matka...
uwierzcie wiem co mówie
daryjka87poznan
Nie dziwie sie ze sie z nią posprzeczałas. Sama bym pewnie to samo zrobiła jak bym takie brednie słuchala. Wszystkie dzieci powinny byc RÓWNE!!!!!!!!!!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.