Menu

Dziecko wykluczone z grupy ze względu na strój - jak należałoby postąpić?

Jak donosi serwis Daily Mail, w Wielkiej Brytanii jakiś czas temu pięcioletni chłopiec dostał zakaz wstępu do grupy dziecięcej jednej ze świetlic, gdyż przychodził tam ubrany w strój księżniczki. Dziecku postawiono ultimatum - będzie mogło wrócić do grupy dopiero wtedy, gdy będzie przychodziło ubrane odpowiednio do swojej płci. Matka złożyła skargę do zarządu świetlicy zarzucając osobom odpowiedzialnym za dzieci dyskryminację chłopca. Zdaniem matki, jeśli noszenie różowych ubrań i sukienek sprawia, że dziecko jest szczęśliwe, to ona nie będzie mu tego zabraniać. Chłopiec będzie zatem od teraz uczęszczał do innej świetlicy. Jak Twoim zdaniem powinna zachować się matka, której dziecko zostałoby wykluczone z grupy ze względu na swoje upodobania? Uważasz, że opisana w artykule kobieta postąpiła słusznie?

NetMamaTeam Team
 794  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Przedszkolak Opieka nad dzieckiem płeć dyskryminacja

Odpowiedzi

lola86
Ludziom się w głowie przewraca , takie moje zdanie .
amalka
Jestem po stronie matki!!!

@Chivas kiedyś za dewiantkę uznano by Ciebie, odzianą w spodnie czy żakiet. Ba! Nawet w kieckę odsłaniającą kostki.

Nie wiem dlaczego "Konczitę" zwą "kobietą brodą". To nie jest kobieta! To jest mężczyzna, tyle że w kiecce i makijażu.
flame123
Zgadzam się z Przedmówczynią.
flame123
Równie dobrze możesz się zdjęć swojego Synka doczekać @chivas.
Z całym szacunkiem (kwiatek)
amalka
Ale proszę Cię! Nie porównuj mordu do noszenia przez chłopca sukienki! No i powiedz sama- nie walczyłabyś jak lew o szczęście dziecka? Nie dążyłabyś do tego, by je zaakceptowano?

Jeśli to mamuśka odziewa synka w sukienki... z głową ma coś nie teges, jeśli jednak chłopiec w dziewczęcym stroju czuje się lepiej...

Nawiasem mówiąc- na Podkarpaciu nie uświadczysz dziewczynki w różu a chłopca w niebieskim. Tam jest ODWROTNIE, przynajmniej jeśli chodzi o dzieci maleńkie.
Ada3610
Uważam, że powinno się ubierać stosownie do okoliczności.
Syn jest ubierany schludnie, czysto i zawsze w fasonie który pasuje do jego figury.
Nie zrobiłabym z niego pajaca.

Nie pozwoliłabym mu iść na świetlice w takim stroju, chyba że wszystkie dzieci byłyby przebrane, ale Na pewno nie poszedł by w sukience różowej.
amalka
Ależ ja również rozumiem! Są pewne "inności" którym mówię stanowcze NIE (krzywdzące innych), oraz nie "drażniące" mnie nijak... Tolerancja ma swoje granice, jednak niektóry mają je zbyt wąskie/ sztywne.
Kumaja
To jasne, że każdej matce zależy na szczęściu jej dziecka. Jeżeli mój szkrab SAM by się tak ubrał, to nie widziałbym żadnych przeszkód i na pewno zrobiłabym awanturę w przedszkolu. Inność mojego dziecka nie powinna być żadnym argumentem do wyrzucenia go za drzwi placówki.

Z drugiej strony jest tyle /rodzajów/ wolności, że naprawdę nie trzeba ze wszystkiego robić od razu "zamachu na czyjeś dobro". Ok. ja tu na przykład widzę niszę i niezłe pole na otwarcie przedszkola, w którym żadne konwenanse modowe nie mają znaczenia /wolność poglądu, wolnośc działalności gospodarczej, wolność sumienia, wolność zgromadzeń, /
amalka
O mamutku... Zasugerowałam się tylko informacjami w pytaniu, nie czytając artykułu. Przeczytałam, oglądnęłam zdjęcia i... wniosek mam jeden- ingerencja psychologa niezbędna. Albo chłopiec czuje się dziewczynką, bo takiej płci jest jego mózg (wiecie mam nadzieję co mam na myśli) albo z mózgiem ma coś nie tak matka. Pooglądałam zdjęcia i niestety bardziej skłaniam się ku drugiej wersji... Różowa sukienka to jedynie wierzchołek góry. Po drodze są jeszcze loczki, spinki i różowy dodatek do każdej stylizacji...

Oczywiście nadal obstaję przy zdaniu, iż chłopiec nie powinien mieć zakazu uczęszczania do świetlicy. Sprawę trzeba jednak zbadać głębiej.
irekzboralski
Uważam,że matka dziecka postąpiła słusznie
Kumaja
:D nie od dziś wiadomo, że "Kopernik była kobietą"
flame123
To, że świetlica działa przy kościele, jest bez znaczenia. Na pewno.
flame123
Nie ocenia się ludzi po wyglądzie. Tzn. w moich stronach.
jagoda30
Niech mamuśka zamiast w usta wstrzyknie sobie botox do mózgu, może jej się polepszy.
kama86
Matka dobrze ze zareagowala,ale w jej kierunku powinien sie uklonic psycholog..Nie sadze zeby chlopak SAM w taki sposob sie ubieral.
Miesza tylko dziecku w glowie.
tymianek
biedny chłopczyk, ma chorą matkę, która nie może pogodzić się z tym , że urodziła syna a nie córkę.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.