Menu

Dziecku sie nie odmawia

Hej dziewczyny. Czy znacie ta zasade dot. Chrztu, ze "dziecku sie nie odmawia" ?? Pytam z ciekawosci :)

Anciacia
 2105  23

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie dziecko chrzest

Odpowiedzi

karolincia
Tak znam ale i tak jedna osoba nam odmówiła jeśli chodzi o zostanie chrzestną zresztą z tym zawsze był problem żeby kogoś znaleźć
rozowa82
tak tez to słyszałam....
Anciacia
@jadranka no i wlasnie to jest prawda :) znam kilka przypadkow gdzie "pierwsza wersja" chrzestnych odpadla z jakiegos powodu i rodzice szukaja na sile po znajomych - z ktorymi nawet sie kontaktu nie utrzymuje
xkasiulax
słyszałam tę zasadę i się jej trzymam!!!(awve)
xkasiulax
tzn nie odmówiłabym zostania chrzestną
maja1482
trzymam się tej zasady!
zostałam poproszona na chrzestną córci mojego szwagra, zgodziłam się, ale wszystko zostało odwołane, bo dali się przekonać, że kobieta w ciąży nie powinna podawać dziecka do chrztu... no trudno, niektórzy w dalszym ciągu wierzą w zabobony...(krejzolka)
agnieszka79
Tak,znam.Ale nam jedna osoba odmówiła.
ADAMSKA98
tak znam
monikakrol
znam znam
wiolunia
znam ta zasade i nam tez niestety chrzestny odmówił ale cóż trudno
Kasia1978
znam..trzymam się jej...
daryjka87poznan
Tak znam ale ja raz odmowiłam.
amalka
Znam
madziullka
znam i bym nie odmówiła... mi raz odmowił chrzestny(najpierw sie zgodził potem stwierdził ze nie bedzie chrzestnym) i 3 chrzestne. jedna tydzien przed umowionymi chrzcinami oznajmiła ze nie bedzie chrzestna marcela bo bedzie chrzestna syna jej brata i dwojce niepodoła,druga zas wyprowadzila sie do niemiec i stwierdzila ze na 1 dzien sie jej nie oplaca przyjechac... chrzciny byly odwołane a mi było bardzo przykro... ale za to teraz ma wspaniałą chrzestna co prawda dzieli nas cała polska ale jest aniołem;-) chrzestny chyba nie dorósł do tej roli hehe...
MAJA15
Znam tą zasadę, mi na szczęście nikt nigdy nie odmówił, ja na razie też nikomu nie odmówiłam bycia chrzestną!!
Majaaaaaa0000
znam ,i nie odmówiono mi nigdy , ani ja też nie odmawiam...mam jednego chrześniaka! :) (prezent) tego sie trzymam !(kciuki)
renata29
znam
MiJa
(wow) A ja uważam ,że wszystko zalezy od sytuacji. Nawet kiedyś sama odradzałam kumplowi bycie chrzestnym a tylko dlatego ,że byłam świadkiem tego jak został o to "poproszony"(krejzolka) Szliśmy ulicą i spotkaliśmy jego kumpla ze swoją matką. Przywitaliśmy się...mineliśmy się i po chwili słyszymy ,że wołają za nami. No to się zatrzymaliśmy a ta matka pyta...A MASZ BIERZMOWANIE?? A odpowiada ,że ma...a ona...TO ZOSTANIESZ CHRZESTNYM ? No sory...gdybyśmy się przypadkowo na ulicy nie spotkali to nawet by nie pomyśleli o moim kumplu...a że nie było kogo wziąć to go zapytali.
karolina87
znam, ale nam i tak odmówiono
Kordelia
Słyszałam o tej zasadzie :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.