Menu

Dziwactwa partnera

Włosy w umywalce, niedomknięta deska klozetowa, skarpetki porozrzucane po całym domu. Jakie zachowania twojego partnera denerwują cię najbardziej? Czy próbujesz zmieniać jego dziwaczne przyzwyczajenia?

Ania
 1347  16

Odpowiedzi

Juli1303
A u mnie odwrotnie. Pedant pełną gębą. Potrafi znaleść moje skórki od paznokci powycinane i mnie opiepszyć
lusia82
mój tez zostawia skarpety wszedzie tylko nie tam gdzie trzeba a tak to nie sprzata po sobie np robiac sobie cos do jedzenia nie znosze gdzy noze sa upaprane masłem gdy sie goli nie odstawi rzeczy na swoje miejsce
basia198711
Magic ja ostatnio też tak powiedziałam swojemu bo jego ubrania, skarpetki są wszędzie tylko nie w koszu......a oprócz tego wkurza mnie niedomknięta deska klozetowa, otwarta tubka pasty do zębów.....no to chyba wszystko
Magdzik
@asafi tylko Ci zazdrościć:) Mój też jest trochę pedantem, ale tylko w obrębie własnej osoby... Tzn. ciuchy poskładane zawsze tak samo, skarpety też mają swój układ w szafce:))) Każda jego rzecz musi mieć swoje miejsce, ale jeśli chodzi o sferę domową, to już ma klapki na oczach:))) Klapa od sedesu niedomknięta, brudne naczynia na bufecie, zamiast w zlewie... No i ta niepunktualność, jak mamy gdzieś iśc to zawsze wg niego możemy dojechać ciut później, ale jak ma gdzieś swoje sprawy załatwić, to tylko z zegarkiem w ręku:( Wrrrr...
Magdzik
Przepraszam... *deska od sedesu(smiech)
daryjka87poznan
Zapominalstwo!!! Tylko z tym próbuje walczyc!!!
ilona2504
a ja musze sie wam pochwalić ze mój partner nie ma takich dziwnych przyzwyczajeń,zamyka klapę,sprzata skarpetki nie zostawia włosów w zlewie,ale za to nadrabia mieszkajacy ze mna 17letni brat ten to wszystkie dziwne przyzwyczajenia nazbierał a najgorsze ze walcze z tym juz tyle czasu i nic ................
Magdzik
Święta racja @KaSiu:) Ale czasami pewne "dziwactwa" wychodzą z ukrycia dopiero po ślubie(smiech)
tlolek
skarpetki...czy faceci nie umieją ich zostawić w brudach??
a poza tym denerwuje mnie że ja coś ładnie uprasuje on założy na chwilkę żeby tylko po bułki polecieć i zrzuci z siebie ciuchy cześć w kuchni cześć w salonie a później "kochanie nie wiesz gdzie są moje spodnie" aaa i oczywiście te ciuchy nie są poskładane tylko takie wymiętolone...no cóż tak go mamusia nauczyła...a ja teraz sie mecze i walczę a ciężko mam bo ja jestem z natury b.pedantyczna
Kingusia
Och mój też jest bałaganiarzem, ale najgorsze jest to jego spóźnialstwo. Spóźnia się zawsze i wszędzie i to nie 10, 15 min, ale zawsze od pół godz. wzwyż. Cóż za brak szacunku dla innych ludzi, którzy na niego czekają, ale on tego nie rozumie.
bobasekm
U mnie tak jak u mamamai - normalnie identycznie. Bzik na punkcie kompa i tyle. Pomoc kolegom - zawsze i wszędzie, a żona... któż by się żoną przejmował :(
Wkurza mnie to, ze ciuchy pogniecie i wepchnie do szafy, nie ważne, ze ja je prasuje, on tego nie robi to i nie docenia. Wkurza mnie to, ze nie dba o nic, po prostu o nic, że nie myje po sobie talerzy, niekiedy nawet do zlewu nie odstawi, że nie pomaga w sprzataniu, że jest totalnym bałaganiarzem, oj mogłabym tak wymieniać i wymieniać :(
popi844
Ja od dnia kiedy się poznaliśmy walczę przede wszystkim ze spóźnialstwem:-(Ja zdążę zrobić wszystko.Wyszykować siebie,malutką(choć wiadomo jak to jest z dziećmi),uszykować jej torbę z ciuszkami na przebranie,dosłownie wszystko na czas.A mój mąż niestety.Zawsze na niego czekam i aż wyprowadza mnie to z równowagi.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.