Menu

dziwna mania zbierania..

moje kochane, zawsze krytykowałam swoją mamę, która zbiera chyba wszystko królując zasadzie "na pewno do czegoś się przyda". Przykładem są kubki po margarynie na zimne nóżki (ma ich z 50!!) mimo, że ma też wiele salaterek kupionych właśnie z takim przeznaczeniem. Druga sprawa to plastikowe opakowania po wszystkim, sałatkach, kosmetykach, opakowania po tortach wszystko!!

A teraz samej mi szkoda wyrzucić np. ładne blaszane pudełka po czekoladkach, których mam już kilkanaście!

Druga sprawa, że zawsze kupuję artykuły spoż. z tzw. gratisami, mam już kilka filiżanek, z herbat (nie do pary - każda inna) a także kolejne blaszane pudełka dołączone do herbat czy jakieś koszyczki, co z tym robić.

Aby nie paskudzić kolejnego pytania pytam Was też o to co robicie z kartkami świątecznymi? mam ich pół dużego pudła, myślę, że te z tzw. życzeniami pisanymi zostawię, ale te gdzie ktoś tylko się podpisał pod gotowcem wywalę bez skrupułów :D. Ale tych z życzeniami pisanymi też jest sporo.

Czy warto byś sentymentalnym i to trzymać? czy raczej wywalić by nie graciło mieszkania, bo wiadomo czy dożyję emerytury?? wtedy będę czytać to wszystko na co dziś nie mam czasu i bawić wnuki ;)) a nie oglądać stare kartki świąteczne no nie?? :D:D

avialle
 739  27

Odpowiedzi

Tesa
Nie jestem taką maniaczką zbierania, ale mam też kila,, kubków gratisów" itp. a co do kartek to już od wielu lat nie wyrzuciłam żadnego listu, żadnej kartki. Wszystko jest poukładane i schowane nie wiem po co, może kiedyś powspominam...
betty
nie lubię chomikować rzeczy... stare kartki wyrzucam a gratisy kupuje jeśli naprawdę wiem że mi się przydadzą... skoro mam komplet kubków czy filiżanek to po co mi z innej pary?
avialle
no o starych ubraniach to już nie wspominałam, trzymam te z rozmiaru 38, który już od kilku lat jest wspomnieniem!! :D czy powinnam się leczyć??
paula80
Nie zbieram. Raz na jakis czas robię przegląd wszystkiego co się da i wyrzucam. Ja wręcz przeciwnie raczej się do rzeczy nie przywiązuję i łatwo mi wyrzucić. Ale pamietam sytuację z dzieciństwa. Dziadek kupił babci nowiutką patelnię a ta za nic na świecie nie chciała się rozstać ze starą i nowej nie używała. Dziadek nie wytrzymał i wychodząc do pracy wyrzucił ja do śmietnika (poza ogrodem), zadowolony z siebie wrócił po pracy do domu a babcia zaserwowała mu kotleta z tej własnie wyrzuconej patelni. Dziadka o mało szlag nie trafił. Nie zjadł obiadu wtedy. Mina dziadka - bezcenna.
avialle
no właśnie jak mieszkałam z rodzicami miałam mnóstwo zbędnych rzeczy, które sprzedałam, oddałam lub wywaliłam przeprowadzając się, później gdy kupiliśmy mieszkanie znów, a teraz mija 2 rok mieszkania tutaj i już widzę pełne szafki, ubranek Filipa też nie umiem się pozbyć, szkoda mi!! no masakra!!
Tesa
trzymanie za ciasnych cióchow to dobra motywacja do odchudzania
Tesa
przepraszam oczywiście miało być ciuchów
avialle
no coś Ty mnie one kompletnie nie motywują, musiałyby wyjść z szafy i łazić po domu to może... :D:D
avialle
@paula80 :D boskie :D:D:D
betty
avialle posegreguj te ciuszki i wynieś na strych lub garażu. po co ci w domu małe rzeczy dziecka...
a co do swoich ciuchów to jak mi już nie pasują to je po prostu wyrzucam i kupuje coś nowego...
daisy
ja kiedys tez wiele rzeczy odkladalam z mysla "na pewno sie przyda" az do czasu gdy doszlam do wniosku ze to jest bez sensu bo np po co mi bluzka ktora robiac porzadki odkladam mowiac kiedys jeszcze ja ubiore a robie tak zalozmy dwa lata lub dluzej jak czegos nie jestem pewna to wiem juz sie nie przyda i wyrzucam lub oddaje
avialle
najgorsze, że ja nie jestem sentymentalna, tylko myślę tak jak mama!! a może się przyda!!, a może kiedyś będę żałować i takie tam dyrdymały :D
betty
jak pozbędziesz się tych rzeczy to szybciutko o nich zapomnisz :)
avialle
@betty wyniosłam, poprałam, wyprasowałam, ładnie zapakowałam i wyniosłam, ale póki co w najbliższym 5 leciu nie planuję dziecka, a później nie wiem czy będę chciała pamiętając tą ciążę i poród.. więc po co to trzymać?
avialle
hihi :):) mam taką nadzieję, muszę się zebrać w sobie, pofotografować te zbędności i sprzedać, albo oddać, ale czuję jakbym się dziecka pozbywała :D:D
betty
ja rzeczy dziecka nie wyrzuciłam bo są za ładne i też nie planuje na razie dziecka ale nie wiem co będzie za pare lat? skoro je wyniosłaś i nie zajmują ci miejsca to zostaw je... a może ktoś kiedyś będzie bardziej potrzebował i będzie jak znalazł :)
avialle
no takie rzeczy również nie wyrzucam, mam swoją koszulkę od chrztu, sukieneczkę od komuni i suknię ślubną, chociaż tą ostatnią chętnie bym się pozbyła, albo coś z niej zrobiła.
smerrfetka
ja mam do tej pory kartki ze swojego ślubu myślę czy ich nie wyżucić ale się waham no bo jednak to pamiątka,ale jakieś mani zbierania nie mam,przeważnie zawze staram się kupować to co mi się przyda,nie kolekcjonuję nic !
avialle
kartki ze ślubu też mam, a także kartki z gratulacjami z okazji urodzin Filipa i pamiątki chrztu. To ok, alw czy trzymać resztę hm.. zawsze mam jakieś zawirowania ;))
Gusiaq
Hehehehe:D Tez tak mialam:) No ale niestety wyprowadzka do innego kraju... hym w sumie w Polsce w moim starym pokoju pelno tego typu rzeczy jest:) A teraz zbieram pieluszki, chusteczki nawilzane i ciuszki na zapas:/ Na szczescie zdawac sobie sprawe ze swojego nalogu to pierwszy krok do wyleczenia.. i na nim narazie poprzestane:D:D:D:D
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.