Menu

Dziwne wypowiedzi znajomych matek...

Może to ja jestem jakaś dziwna, ale powiedzcie mi czy irytują was czasem wypowiedzi kolezanek,które urodziły dziecko jakiś czas przed wami i są tak zwane wszystko wiedzące...wszystko co robisz baczne obserwują i wypowiadają się na ten temat raz chwaląc raz krytykujac...

Gabrielle
 503  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Czas wolny i Sport wpływ znajomych na twoje samop

Odpowiedzi

artanis
Ja miałam tak z siostrą. Często denerwowały mnie jej komentarze, ona ma zupełnie inne dziecko i dopiero teraz, gdy ma drugie widzi, że do każdego dziecka trzeba mieć inne podejście, nie ma schematu. Ale ogólnie jestem jej wdzięczna, dała mi mnóstwo cennych rad.
kasia13_archiwum
Noo... zawsze sie spotka kogos takiego...

Mysle, ze to kobiety nie spelnione w innych obszarach zycia i tak zgrywaja sie na super mamunie... zeby sie przynajmniej w tej dziedzinie wybic...

A tak naprawde to przeciez kazda z nas jest dla swojego dziecka SUPER MAMUSIA...

Nie przywiazywalabym wagi do tego, co takie kwoki gdakaja...
nata
Pewnie, że irytują... ale wiesz co? Nie przejmuj się tym zupełnie. To Twoje dziecko ty wiesz najlepiej - a z rad możesz skorzystać nie musisz! :)
Gabrielle
No własnie do tego zmierzałam,że każda z nas decydując się na dziecko czuła wewnętrznie,ze jest na to gotowa i,ze i tak będzie wychowywać je po swojemu a co do rad,korzystam z nich jak najbardziej ale w sumie tylko wtedy kiedy sama o nie proszę:)
Gabrielle
hahaha moj tata tak przesadza mam 1,5 roczna siostrzyczkę i po prostu jak czasem go słucham to nie wierze w to co słyszę, pieluchy tylko pampers bo Ola innych nie toleruje, papki i deserki tylko hipp bo po gerberach niektórych ma uczulenie a bobovity wogóle nie toleruje, chusteczki tutaj niespodzianka bo mogą być każde ale był etap, że tylko happy i dzidziuś, woda na której robili na początku jedzenie tylko gerber:) teraz juz mała jest wszystko ale sam mój tata sie czasem przyznaje,że jednak późne ojcostwo to zupełnie co innego:)
KdaPl
moja teściowa...wszechwiedząca i najmądrzejsza...
dziecko ma niemalże rok a ona mu wszystko na gładką masę by rozbabrała, oczywiście ja go puszczam raczkować czy jak próbuje chodzić to ta z krzykiem "trzymaj go bo upadnie, uderzy się" itp gdzie Mateusz już doskonale sobie radzi, a jak go nie przytrzymam (a pilnuję stojąc obok) to zaraz go na ręce bierze mimo że dziecko się broni rękoma i nogami, i te jej teksty "powolutku mu dawaj picie bo się zadławi"... ona mnie tym zamęczy i nic co się do niej mówi nie dociera...normalnie jak grochem o ścianę...
Majuchna
Z mama wszystkowiedzaca mialam doczynienia w mojej drugiej ciazy.Owa mama byla moja bratowa,ktora urodzila swoje pierwsze dziecko 4,5 miesiaca przed moim drugim porodem.Nie dosc,ze chciala mnie pouczac na kazdym kroku to jeszcze dawala cenne rady jak mam sie zachowywac w stosunku do straszego dziecka jak na swiecie pojawi sie juz drugie.Teraz,patrzac z perspektywy czasu,smieszy mnie to bardzo.Ale wtedy podnosila mi cisnienie.Bo nie dosc,ze sama momentami nie potrafila zajac sie wlasnym malenstwem to jeszcze takie rady mi dawala choc sama miala dopiero jedno dziecko.
Na szczescie teraz kontaktu nie mamy i nie musze wysluchiwac jej "dobrych rad":)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.