Menu

Edukacja domowa zamiast chodzenia do szkoły - tak czy nie?

Według dostępnych danych - obecnie w Polsce około 1 500 dzieci odbywa edukację domową zamiast chodzić do szkoły. Jak podaje "Rzeczpospolita" - zainteresowanie taką formą nauczania dzieci rośnie - od września dzieci uczących się wyłącznie w domu będzie około 2 000. Co sądzisz o takiej formie edukacji? Zdecydowałabyś się na taki sposób nauczania swojego dziecka?

Edukacja domowa

NetMamaTeam Team
 1167  22

Odpowiedzi

Tuptolek
Nie, ponieważ po pierwsze szkoła uczy również życia w społeczeństwie, po drugie, choć nie wiem jakby się starać w domu będzie coś rozpraszać, a dziecko czuje się dużo swobodniej, pewnie za swobodnie i te efekty nauczania mogą być różne.
A pół żartem, pół serio: nie, bo zabraknie: szkolnych wycieczek, mikołajek, piewrszych miłości i długotrwałych przyjaźni, a nawet smaku porażki w postaci jedynki i mobilizacji w celu jej poprawienia.(kwiatek)
LaMandragora
Oczywiscie, ze tak! To pierdola, ze dzieci nie maja kontaktow spolecznych, jezeli sa uczone w domach.
Ogolnie nie jestem przeciwna szkolom, ale patrzac edukacja publiczna kontra dom... w wielu przypadkach wybralabym dom. Uwazam, ze edukacja publiczna jest w wielu przypadkach rzeznia talentwo i tyle.
Panuje moda na szufladkowanie, dopasowywanie, tlamsi sie wszelka indywidualnosc.
Takie moje zdanie. Oczywiscie kazdy moze sobie jak uwaza.
Moje chodza do Waldorfskiej. Gdyby w PL nie bylo mozliwosci jakis alternatywnych nauczania, uczylabym w domu.


Porazek w postaci jedynki moje dzieci nie posiadaja nawet w szkole, bo nie ma ocen. I super! Udowodnione jest, ze dziecko duzo lepiej rozwija sie, gdy skupia sie na jego mocnych a nie slabych stronach. 99% waldorfszczykow zdaje pomyslnie mature i idzie na studia. O czyms to swiadczy.
Przyjaznie moje mlode maja pomimo szkoly... czy przedszkola. Niezaleznie od nich. Jedno nie laczy sie dla mnie z drugim. ;)

Uwazam, ze gdybym zobaczyla, ze szkola w jakis negatywny sposob wplywa na moje dziecko (a bywaja takie przypadki) wtedy wybralabym edukacje domowa bez zmrozenia okiem. Niestety w DE nie jest ona dozwolona. Niemczy chcacy uczyc w domach emigruja np. do Holandii.
LaMandragora
Niemcy*
alinagj1o2
Moim zdaniem dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami ,takiego bez nadzoru i okiem rodziców .Już dziecko uczy się samodzielności w przedszkolu,podejmuje różne decyzje i uczy się że nie jest samo. Nikt nie zabrania dziecku i rodzicom by uczyć się w domu . Nie można na siłę chronić dziecka przed innymi .Najlepiej dla niektórych mieć jedno dziecko ,nauczanie w domu ,wyjazdy do kilku gwiazdkowych hoteli i hoduje się takie wielkie małe dziecko .Wciąż pod okiem innych przy nauce ,na dworze .Nie można wciąż kontrolować ,trzeba dać nieco luzu i pozwolić być sobą .Ale każdego wybór i nie krytykuję wyrażam swoje zdanie .
martax
Ja również uważam, że dziecko potrzebuje kontaktu z równieśniakami i nie popieram tej formy edukacji, napewno są tego plusy, jak np uwaga nauczyciela jest bardziej skupiona na dziecku ale mimo o dziecko potrzebuje moim zdaniem przebywac wsród rówieśników.
flame123
Ja jestem za wolnym wyborem
Aagataa
Sądzę jak martax, że dziecko powinno mieć kontakt z równieśnikami, dlatego jestem za tradycyjnym nauczaniem w domu.
flame123
A kto powiedział, że dziecko, uczące się w domu nie ma kontaktu z rówieśnikami???
Aagataa
flame123 napisała:
A kto powiedział, że dziecko, uczące się w domu nie ma kontaktu z rówieśnikami???

Nikt tego nie powiedział, ale zakładam z góry że takie nauczanie w domu odbywa się oko w oko nauczciel - dziecko, oczywiście dziecko może mięć kontakt z rówieśnikami po szkole, ale uwazam że to nie to samo. Oczywiście to tylko moje zdanie.
palomina
Oj jestem za nauczaniem w szkole wspólnie z innymi, choć z pewnościa dziecko ma szansę więcej nauczyć się na indywidualnym nauczaniu w domu.
alinagj1o2
Oczywiście że dziecko uczące się w domu ma kontakt z rówieśnikami .Ale jest on mocno ograniczony i często i tak pod okiem rodziców .
Beatka2010
a ja nie wiem.... tu i tu widzę plusy i minusy za razem i nie wiem co bym wybrała gdybym miała wybór
halina21
jak jedno tak drugie ma plusy i minusy jednak myślę że lepiej dla dziecka będzie nauka w szkole bo rodzice nie zawsze maja odpowiednie przygotowanie do nauczania i na pewno ocena tez nie będzie adekwatna (zawsze rodzic bardziej pobłaża swemu dziecku)po drugie kontakt z rówieśnikami i nauka życia w grupie w społeczeństwie ,wycieczki,uroczystości szkolne,akademie poza tym myślę że rozwijać talent dziecka można i w szkole i w domku jeśli widzę że szkoła nie interesuje się tym to sama to nadrabiam z dzieckiem są przecież zajęcia dodatkowe czy kółka zainteresowań wychowanie dziecka to nasza sprawa poza tym dziecko uczące się w domu będzie źle odbierane przez rówieśników myślę że nauczanie indywidualne powinno być ale dla dzieci które ze względów zdrowotnych np nie mogą chodzić do szkoły w końcu jest sporo dobrych szkół w których dbają o dzieci i ich rozwój :)
redrose
Ja też jestem jednak zdania, że dla dziecka będzie lepsza nauka w szkole z rówieśnikami....
Tuptolek
Jak sięgam pamięcią wstecz to moja szkoła, zerówka, podstawówka i nawet średnia co kierunek wybrałam zły, ale ludzie byli nie zastąpieni to zajebisty kawałek mojego życia i jakby ktoś chciał m go teraz wymazać z pamięci to bym miała delikatnie mówiąc nerwa, więc tak od d... strony jestem za nauczaniem w szkole, że się tak powtórzę. (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(grins)(prezent)(awve)
Tuptolek
*niezastąpieni sorki
LaMandragora
Sa rozne sytuacje i czasem najlepszym wyjsciem jest nauczanie w domu. Kto nigdy nie mial trudnosci w zwiazku z edukacja czy ogolnie w tym temacie, moze sobie co najwyzej teoretyzowac. Mi tez nieraz duzo sie wydaje, ale jak przyjdzie co do czego, zycie pisze inne scenariusze. Jezeli rodzic rozstrzyga sie na taka forme nauczania, znaczy przemyslal wszystkie za i przeciw, musi miec ogromne poczucie odpowiedzialnosci i nie moze byc rodzicem w typie "parkuje przed tv i mam swiety spokoj"... ;)

Kontakty z rowiesnikami mozna miec wszedzie indziej niz w szkole. Ja np. nigdy ze szkolnymi kolezankami wielkich przyjazni nie mialam. Poza szkola a i owszem.

Kazde dziecko jest inne i to, ze nam cos poszlo tak czy inaczej, gratulacje, ale pamietajcie ludzie, ze to sa Wasze doswiadczenia i Wasz wglad w sprawe. Inni ludzie, inne potrzeby i inne podejscie do srpawy...
LaMandragora
Ja wlasnie od nowego roku szkolnego bede posylac moja srednia do szkoly w innym miescie, prywatnej, waldorfskiej, integracyjnej. Bedzie dojezdzala codziennie prawie godzine w jedna strone. Przecudna szkola, mloda poczula sie tam od razu jak u siebie...
Jest kilka szkol integracyjnych w naszym miescie, ale rozstrzygnelismy sie na ta...
Zeby nie slac do publicznej. Taka prawda.

Majac teraz do wyboru publiczna kontra nauczanie w domu, wzielabym to drugie.

W domu nie mozna uprawiac wolnoamerykanki. Jest material do przerobienia i potem oficjalnie egzaminy tej wiedzy... takze tu duza samodyscyplina rodzicow musi byc. :)
Tuptolek
LaMandagora, ale nie wiem o co się takirytujesz, przeciesz w pytaniu nie ma jakiś konkretnych sytuacji kiedy lepiej jest prowadzić edukacje w domu, tylko czy jak byś miała wybór to tak, czy tak. Wiadomo, że jak dziecko jest chore, albo są inne tudności to wtedy rozważa się edukacje w domu, ale tak to można się zastanowić czy tak lepiej, czy tak. I każdy ma swoje zdanie na ten temat :)
LaMandragora
Wiem Tuptolku. Nie krytykuje tylko zawziecie spamuje co najwyzej. Powaznie, taki mam styl pisania. ;) Nikogo nie krytukuje natomiast... (awve)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.