Menu

Farbowanie włosów u dzieci

Coraz więcej dzieci farbuje sobie włosy. Jaki masz do tego stosunek? Pozwalasz dziecku farbować włosy?

Ania
 5199  14

Odpowiedzi

Matina
Beznadziejny pomysł. To co będą robić w wieku 20,30,40 lat?
paula80
Moim zdaniem szkoda włosów...Ja zaczęłam farbowac włosy po skończeniu szkoły średniej, ale teraz są inne czasy! Dziewczynki w gimnazjim to już takie damy, że nie pogadasz... makijaż, paznokcie, pasemka. Cóż. Mam synka i to malutkiego ale zobaczymy co będzie.
Misia80
nie mam córki ale nie podoba mi się farbowanie włosów u dzieci
kasia13_archiwum
To moze kogos zszokuje, ale na zeszloroczny karnawal nalozylam Fatimie pianke koloryzujaca i miala wlosy na taki sliczny czerwony kolorek zrobione... Oczywiscie, po 2-3 myciach farbka zeszla calkowicie... i nikt na tym nie ucierpial...


Jezeli chodzi o normalne farbowanie... Ja farbuje wlosy od kiedy skonczylam 14 lat...
Moja siostra miala 13 lat i nasza mama pozwolila jej pofarbowac wlosy na mocna czerwien...
Nie widze w tym nic zlego...

Widze to dokladnie jak @Kiara...
kasia13_archiwum
Tzn. ze w tym wieku szampon jest ok...
aneczka
ja farbowalam pierwszy raz wlosy jak mialam okolo 16 lat wiec moja corcia musi jeszcze poczekac choc bede jej odradzac jej naturalny kolor jest ladniejszy
bella
na farbowanie wlosow nie pozwole moim dziewczynom za szybko i chcialabym zeby to jednak bylo jak najpozniej. szkoda wlosow.
marcela
moja jeszcze za mala ale ja sama nie moge sie doczekac kiedy jej jakis kosmyk zafarbuje:)
WiolciaA
Na wszystko przychodzi czas i pora,a jak najpóźniej to tym lepiej dla włosów...nie która z nas sama wie o tym po sobie...włos mozna szybko zniszczyc i trzeba duzo cierpliwości i czasu aby nabrały zdrowego wyglądu..Moja córcia ma 11lat-jak na razie nie wyobrazam sobie aby mi przyszła z takim pomysłem..napewno będę odradzać..;pZresztą teraz są farby zmywalne ,pasemka doczepiane chce się bawić w fryzjerke to proszę bardzo bez szkody dla własnych włosów..."sama zreszta miałam 18-scie jak zaczęłam coś tam modzic z moimi;p:)zalezy od podejscia inwidualnego.to moje skromne zdanie ,każdy ma własny punkt widzenia na daną sprawe i temat;p
kasia13_archiwum
Tzn. ja nie mowilam o farbowaniu... tylko o piance koloryzujacej, ktora po 2-3 myciach sie wymyla... i moja starsza na pewno nie ma zniszczonych wlosow... Wystarczy popatrzec na fotografie... Wlosy po obcieciu sa do pasa... A obcinane byly bynajmniej nie dlatego, ze zniszczone, tylko, ze juz byly za dlugie i niewygodnie bylo...

Ja sama jak juz mowilam farbuje wlosy odkad skonczylam 14 lat... (tyle, ze ja mam siwe gdzieniegdzie) i tez nie mialam problemow ze zniszczonymi wlosami... Dobra farba, odpowiednia pielegnacja i nie ma problemu...

Jezeli moja cora w wieku... nie wiem... 13 czy 14 lat... bedzie chciala sobie zafarbowac wlosy... to nie powiem nie... ale pomoge jej wybrac taka, ktora jej nie zniszczy wlosow i po ilus myciach zejdzie, bo przeciez moze sie zdarzyc, ze w danym kolorze nie bedzie sie dobrze czula...

13 czy 14 latki to oczywiscie, ze jeszcze dzieci... ale powoli zaczynaja pannowac... i ja tez juz interesowalam sie takimi kobiecymi rzeczami i nic zlego ze mnie nie wyroslo... :D:D:D
kasia13_archiwum
@MAiRa... bo tak lubie... bo taka jestem... bo to co napisalam nie jest dla mnie tlumaczeniem sie... No, ale kazdy to widzi inaczej...
Umiem czytac, wiec wiem, ze nikt tu do mnie nie pisal... i ja tez nie pisalam do nikogo osobiscie... Moze tylko uzupelnilam swoja poprzednia wypowiedz...

Agus... hehe... Fatima tez miala ten pomysl z blond fryzurka... Tez wybilam jej to z glowki... opowiescia, jak to jej sie czuprynka zniszczy...
magdunia1411
ja mysle ze farbowanie włosów musi przyjsc z czasem i pasowac do charakteru tak zawsze uczyła mnie moja mama na naturalna farbe nigdy bym sie nie zgodziła dla dobra dziecka ale pianka jak najbardziej
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.