Menu

Fotelik do roweru. Jaki polecacie?

Możecie mi mamusie polecić jakiś fotelik rowerowy? Taki do 22 kg i żeby pasował zarówno do rowerów męskich jak i do damek. Oglądałam kilka ale nie zaciekawiły mnie bo nie było żadnego miękkiego pokrowca tylko goły plastik. Cenowo najlepiej do 150 zł.

justyna01
 392  14

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Czas wolny i Sport fotelik na rower

Odpowiedzi

oli28
Zgadzam się że za tą cenę nie kupisz nic dobrego,chyba że używanego ale to już 100% bezpieczeństwa też nie będziesz miała bo jednak taki fotelik był użytkowany itp
My ostatnio kupiliśmy coś takiego i jestem zadowolona

http://allegro.pl/hamax-siesta-fotelik-rowerowy-odchylany-na-rower-i4055574092.html
oli28
Ale odkupując fotelik używany od kogoś nie mamy 100% pewności czy nie jest powypadkowy,a sprzedający nie zawsze a tym informują niestety.Poza tym jednak podczas użytkowania niektóre elementy np się wycierają,coś się może poluzować itp dlatego ja jestem zdania,że fotelik rowerowy,samochodowy powinien być nowy
amalka
Na tablicy.pl poszukaj (kciuki) Możliwe, że znajdziesz w swej okolicy coś "ciekawego". Odpadną koszta transportu.
lola86
Mieliśmy ten co wystawiło oli 28 byłam nim zachwycona . Bo mała często spała podczas jazdy robimy długie trasy . Ale gdy mój rower stał pod sklepem, my staliśmy trochę dalej . Niestety pan na %% go nie widział , wjechał w niego . Rower uderzył na ziemię po mimo tego że pan nawet nie ruszył fotelika ten pękł wzdłuż oparcia od samego upadku a miejsce na nogę sie posypało . Wole nie myśleć co by było gdyby mała była w nim .Już nie kupie takiej drożyzny , bo i tak nie mamy pewności czy jest dobry . Do puki nie dojdzie do nieszczęścia . Teraz mamy zwykły UŻYWANY z allegro .
kama86
Na"oko" widac w jakim stanie kupuje sie fotelik..Powypadkowy tez sie da odroznic.
amalka
Pytam na poważnie i bez złośliwości (fotelika rowerowego nigdy nie miałam)- po czym poznać że jest DOBRY? Takiego co to się koleboce i wygina we wszystkie strony, nie posiada pasów... nie kupiłabym, ale jakie są inne kryteria? Prócz ceny i producenta?
amalka
Ps. Nie uznaję używanych łóżek i materaców, butów, bielizny, grzebieni, kosmetyków i innych oczywistości w stylu szczoteczka do zębów, ale fotelik? Szczególnie ten z funkcją nosidełka dla niemowlęcia? My mięliśmy pożyczony. "Przeżył" (łącznie z Krzysiem) troje dzieci a i kolejny pasażer w drodze. Przecież "na oko" (jak napisała @Kama) określić można stan kupowanego przedmiotu.
jagoda30
Czytałam niedawno artykuł, o tym,że koniecznie trzeba kupować nowe foteliki wszelkiej maści dla dzieci.Co tam było napisane,to szok.Jak człowieku nie kupisz nowego za kilkaset zł to dziecko na pewno:
1 dozna wypadku
2 w tym wypadku odniesie obrażenia straszne
3 tylko nowe je od tego uchroni
Artykuł wypisz wymaluj na zlecenie lobby producentów sprzętu.
@lola @amalka mają swiętą rację.
@amalka też dzieciństwo spędziłam w tamtym ustroju, jak się wtedy woziło kogoś na rowerach to historia(hahaha)
oli28
No wiadomo,że jeżeli fotelik był używany przez jedno dziecko do dla następnego smyka też może posłużyć bo wiemy w jakim faktycznie jest stanie,chyba,że odkupujemy od zaufanej osoby.
@kama86
Na"oko" widac w jakim stanie kupuje sie fotelik..Powypadkowy tez sie da odroznic.

No ja nie była bym wstanie kupując np na allegro odróżnić fotelik powypadkowy od nie
Każdy ma swoje jakieś kryteria przy zakupie sprzętu dla dziecka ja nie mam nic przeciwko jeśli ktoś kupuje sprzęt używany JA bym nie kupiła
kama86
oli28 no to fajnie ze"Ty bys nie kupila" inni kupuja i maja sie z tym dobrze.
Niektore rzeczy mozna wykorzystac wtornie..Nie bede sie powtarzac @amalka,
@lola,@jagoda30 i @atena wszystko jz napisaly w tym temacie.
Sama oddaje rzeczy po moich dzieciakach i niektorym jeszcze dlugo sluza.
lola86
Ja sugerowałam się tym żeby dziecko można było pochylić podczas jazdy, a tego nie ma prawie żaden fotelik . I tym ze ten model miał uchwyt na bardzo grube rury w rowerze co też jest rzadkością . Nie będę pisał jak pan w rowerowym mi go zachwalał , po prostu był niezniszczalny nawet przez czołg. Zdaniem tego pana , a jak wróciłam z fotelikiem po wypadku . To powiedział że nie ma się co dziwić w końcu to tylko plastik i pewnie był źle użytkowany . Mnie wozili w takim wiklinowym na kierownicę jak byłam maleńka . A potem mama mnie woziła na bagażniku , kocyk miałam żeby nie było twardo pod pupcią . U tata nie było bagażnika , więc zmontował mi siodełko z normalnego rowerka , na rurce biegnącej z pod siodła do kierownicy (w męskim rowerze ) a prędzej woził mnie na kierownicy .
oli28
No niech kupują przecież ja nikomu nie zabraniam i mi to nie przeszkadza.Sama oddaje rzeczy po swojej córce innym skoro są w dobrym stanie to niech jeszcze komuś posłużą
jagoda30
@atena, miało być w temacie PRL,sorki
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.