Menu

Fryzjer - praktykant..

Znalazłam ogłoszenie, że zakład fryzjerski szuka chętnych osób do poddania się takim zabiegom jak mycie+strzyżenie+czesanie włosów zupełnie za darmo.. Tylko, że taką usługę wykonywałaby uczennica, trwałoby to dłużej i poprawki robiłby już fachowiec.. Jestem ciekawa, czy któraś z Was oddałaby swoje włosy w ręce uczennicy? Ja się właśnie nad tym zastanawiam.. Ostatnio nam się nie przelewa i na razie nie mogę sobie pozwolić na wizytę u fryzjera,a taka oferta troszkę kusi.. Bo fakt faktem, fachowy fryzjer w razie czego dokonałby poprawek.. Co Wy na to?

Panterka
 915  22

Znajdź pytania na ten sam temat:

wizyta u fryzjera fryzjer - praktykant

Odpowiedzi

Achcha
Przydałaby mi się też taka opcja.
agnieszka79
Ja bym poszła.To,że uczennica to nie znaczy,że źle coś zrobi,może umie ładnie ścinać.A w razie czego przecież poprawi fachowiec.Ja tam lubię wyzwania i parę razy poszłam ściąć włosy tak bez zastanowienia,włosy zawsze odrosną:)))
krasna1
poszłabym bo u mnie nie da rady nic już zepsuć,
chyba
Juli1303
Hehehe , ja uczę fryzjerstwa i znam "zdolności " moich niektórych uczniów- uwierzcie czasem nie ma co poprawiać...
renata29
też bym poszła,może nie byłoby tak źle:)trochę ryzyka nie zaszkodzi:)
Amcia
Poszłabym w końcu ten praktykant będzie kiedyś fryzjerem a nie wieżę, że nie umie obciąć włosów wydaje mi się że klientów chcą sobie nazbierać i ich zaufanie .(kciuki)(kciuki)
tymianek
(kwiatek) ja bym nie poszła. Byłam w tamtym roku u "nowej" fryzjerki, która była na zastępstwie mojej ukochanej Pani Ani, która była wówczas na macierzyńskim i wyszłam z salonu jako kurczak Wielkanocny. Akurat zbliżały się święta Wielkanocne więc mogłam siedzieć w koszyczku obok baranka i gdakać (pout)
Dziewczyna ta była świeżo po skończończeniu szkoły, ale daru do kolorystyki nie ma. Niedość, że byłam żółta, to jeszcze mi popaliła włosy, dlatego nie, nie, nie , nie poszłabym (nigdy)
lola86
zgadzam się w pełni z juli czasem nie ma co poprawiać . Jak czasem moje uczennice coś zawaliły to potem oby dwie z kumpelą kombinowałyśmy co teraz .Czasem się tak zestresują jak nasza marcelka i pani powiedział że chce ściąć 3 centymetry a marcela złożyła końcówkę na 3 milimetry i ją przejechał przez tył głowy a babka miał włosy pod łopatki .To był dopiero cyrk , miał potem bardzo wyciętego boba
samanita
jezeli chodzi o farbowanie to bym sie nie zgodzila, ale jezeli ciecia itp to bym poszla, wlosy zawsze odrosna, a pozatym chyba przed scinaniem mniej wiecej sie dogadujemy jakie beda ciecia wiec wiadomo, ze nie dasz sie opitolic na lyso:D
Beki
Oj nie.. mam długie, gęste włosy.. tylko profesjonalistów do nich dopuszczam (kciuki)
smerrfetka
pewnie że bym skorzystała...teraz jak się nie obetnie i tak jest dobrze...
basia31
ja bym poszła
cela
Tak jak pisze @smerfetka wszystkie cięcia w modzie więc ryzyko niewielkie, a i kasa zostanie na inne potrzeby.
Panterka
Farbowanie też tam wchodzi w grę ale to koszt 30zł (wiadomo, tylko za farbę się płaci).. A ja myślę o wycieniowaniu, nie chcę ich ścinać nie wiadomo jak a nawet jakby mi ścięła to krótkie też bym przeżyła;) Chyba się zdecyduję.. (grins)..
asiunia83
o nie ja to nie każdemu fachowcowi ufam (nigdy)(nigdy)(nigdy) ostatnio chodzę tylko do jednej fryzjerki
lola86
jak już się zdecydujesz to daj zdjęcie jaką ci fryzkę zrobili
Renatka2019
To wszystko zależy od tego kto by mnie ścinał. Może idź, usiądź w kolejce i zobacz jak kogoś ścina. Będziesz mogła się przyjrzeć jak ścinają włosy i z jakim efektem.(kwiatek)
Panterka
Jedno jest pewne - gorzej już wyglądać nie będę (grins)... Więc umówię się jutro na wizytę;)
PatrycjaM
Tak zrób. Koniecznie napisz jak był!!! Ja bym też poszła.(awve)
daryjka87poznan
Skorzystałabym napewno.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.