Menu

gdy dziecko ...

witam kobietki , chcialabym sie Was zapytac co robicie gdy Wasza pociecha :
- upadnie i uderzy glowka o podloge ,
- poparzy sie ,
- spadnie z czegos ...

pytam sie , bo chcialabym wiedziec jak postapic w takich wlasnie sytuacjach ...
patrze wlasnie na stronach internetowych , ale co strona to inaczej jest napisane... wiec postanowilam napisac do Was - bo napewno spotkaliscie sie z takimi wlasnie sytuacjami ...

jak jest u Was ? jestescie panikarami w tych sprawach ? :)

madzia1330
 743  7

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Opieka nad dzieckiem dziecko wypadki w domu

Odpowiedzi

syla
Ja najbardziej zawsze boję się o główkę mój synek rok temu uderzył sie o podłogę główką miał wstrząśnienie mózgu stracił przytomność,a potem przestał chodzić poprostu nie potrafił przez 3 dni stanąć na nóżkach uszkodził błędnik odpowiadający chodzeniu ale w ciągu tygodnia wszystko wróciło do normy ale co ja przeżyłam wtedy nie da sie opisać.A mały tylko się przewrócił i uderzył główką i myślałam że nic sie nie stało ale po 2 godzinach zaczął wymiotować potem stracił przytomność,no i karetka i szpital ,wiec teraz jak tylko sie stuknie bardzo go obserwuję czy nic się nie dzieje
jadzia23
zAlezy, czasami jak widze ze sie uderzy a wiem ze lekko a mimo to zaczyna poplakiwac nie reaguje ale jak np ostatnioo spadl z fotela to myslalam ze bede plakac razem z nim. maz od razu polecial wzial na rece. upadl na policzek caly siny ten policzek i ogolnie cala lewa strona. na szczescie nic sie nie stalo. mielismy jechac na pogotowie ale nic nie wskazywalo na to by pojechac wiec zostalismy.
jagoda30
to zależy od tego co się dzieje.Wiadomo, jak uderzy sie w głowę trzeba odserwować, jak się poparzy zalać wodą i posmarować czymś od oparzeń itp.Nie lecę z każdym zadrapaniem do lekarza bo dziecko wyrośnie na panikarza i będzie histeryzować jak tylko się potknie i nabije siniaka,Raz byliśmy na izboe bo Maciek biegnąc zaczepił o dywan i przewracając się uderzył w koszyk z klockami i rozciął łuk brwiowy. Najważniejszy w tym jest spokój i opanowanie rodziców, dziecko jest dzieckiem ma prawo się przewrócić.Czasami można powtarzać codziennie "nie właź na murek bo spadniesz" i nie działa, dopiero jak spadnie to się przekona że mama miała rację.
Agnieshka76
Jeżeli nie jest to nic poważnego a zaczyna płakać to staram się odwrócić uwagę dziecka czymś innym. Albo tłumacze że jest już dużym chłopcem i takie zadrapanie np. to nic wielkiego. Ale gdy podejrzewam że uderzył się mocniej obserwuje a potem reaguje.
amalka
Zależy od sytuacji i zachowania Krzysia. Nigdy ni gnałam na łeb na szyję gdy mały "wyrżnął orła". Może dlatego, że Krzysio to kamikadze (grins) Musi naprawdę zdrowo "oberwać" by pociekła choć jedna łezka. Pamiętam jak (mając niespełna 3 latka) biegł chodnikiem i padł jak długi. Pozbierał się, otrzepał kolanka i dalej w galop. Dopiero gdy odwrócił się w moją stronę zauważyłam rozciętą wargę i zdarty nosek. Juniora te rany wojenne nawet nie ruszyły (krejzolka) Podobnież gdy dotknął przedramieniem brzegu żelazka (do tej pory nie wiem jakim cudem sięgnął rączką tak wysoko) Mój mały zuch jeśli już płacze, to na ogół z nerwów lub bezradności. Z bólu niezwykle rzadko.

No ale odbiegłam od tematu- zawsze noszę przy sobie gaziki jałowe, plasterek na poparzenia (taki żelowy), plasterki zwykłe. Ranę oczyszczam i zakładam opatrunek (chyba, że Krzysio plasterka nie chce) Poparzenie- w warunkach domowych- natychmiast polewam zimną wodą i psikam specjalną pianką. Gdy synek uderzy się w główkę- robię test latarki (źrenice) i proszę by wodził oczkami a moim palcem, następnie po prostu go obserwuję. Większy wypadek się nam (na szczęście) nie zdarzył.
amalka
@Jagoda nic dodać, nic ująć (grins)
daryjka87poznan
Moja corka kiedys przez przypadek wylała sobie nie gorącą herbate ale przestudzoną na nozke. Jak dla niej to wiadomo ból był bo bardzo płakała nie mogła sie uspokoic. Pierwsze co to pod zimną wode i obkłady robiłam i w miedzy czasie szybko zadzwoniłam do meza zeby sie zwolnił z pracy. Pojechalismy do przychodni, lekarz obejrzał na szczescie nie było to mocne poparzenie, po dwoch godzinach znikło wszystko ale strachu miałam co nie miara.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.