Menu

Gdzie jest tatuś?

No i co powiedzieć dziecku które pyta o tatusia? Nie zamierzam nastawiać synka negatywnie, ale prawda jest taka, że tatuś od dwóch miesięcy nawet nie zadzwonił, nawet nie zadzwonił na święta... ciężko mi a jeszcze muszę dziecku coś powiedzieć. Tylko co?

panidomu
 572  8

Znajdź pytania na ten sam temat:

tatuś

Odpowiedzi

KlaudynaK
Ja mam to samo, ale moje dziecko jeszcze nie pyta. Jego ojciec nie zadzwonił nawet na święta, a najśmieszniejsze jest to, że widzę ze swoich okien jego okna... Ale tatuś ma daleko. Wczoraj go zapytałam, bo poszłam do niego po moje faktury, które zostawiłam, to stwierdził, że odsypia prace i nie ma kiedy przyjść... Nie zamierzam okłamywać dziecka jak zapyta. Powiem prawdę, że tata nie żyje z mamusią, że jak będzie mógł to przyjdzie albo zadzwoni... Nie wiem jak to będzie ale postaram się jak najdelikatniej ale nie kłamać
krasna1
ciężka sprawa bo Mały ma już dwa lata i byle wytłumaczenie mu nie wystarczy.
Zresztą niedługo te pytania będą coraz częstsze i co raz trudniejsze do wytłumaczenia dlatego radziłabym jakąś poradnię psychologiczną dla dzieci.
Myślę,że tam wiedzą jak nastawić dziecko na odejście kogoś bliskiego aby dziecko nie miało poczucia odrzucenia ani winy.
Ale to moje zdanie.
KlaudynaK
To nie zapomnienie, dla mnie to brak odpowiedzialności. Mi się czasem wydaje, że Adamowi jest po prostu wygodniej udać, że nie ma się czasu, nie ma problemu... dziecko? to chyba dla niektórych zbyt wielki "ciężar". Bo jak byliśmy u niego to och, ach, tatuś pełną gębą, ale jak przyszło zmieniać pieluchy, obiadki, karmienie, zabawa, zajęcie się dzieckiem to za dużo, i jeszcze zakupy, kiedy to wszystko zrobić???? Przecież wygodniej jest nie robić... Tak to odczułam. I jeszcze jak dziecko znalazło coś czym nie powinno się bawić była do mnie pretensja, że źle pilnuje dziecka, bo przecież on nie musi sprzątać śrubokrętów czy brzeszczotów... Szkoda gadać...
Z dwojga złego lepiej jak dziecko na ma takiego tatusia. Najbardziej mnie drażniło "jak zje później to nic mu nie będzie", bo tatuś akurat nie był głodny... A co do psychologa @krasna1 to i racja, czasem warto z dzieckiem iść porozmawiać, zasięgnąć porady.
krasna1
wiem,że takie są i są te wizyty refundowane-widziałam u nas w poradniach specjalistycznych.
krasna1
tak tylko,że takie wytłumaczenie jest krótkoterminowe.
A co potem????
Lepiej Małego od razu powolutku przyzwyczajać do prawdy.
kasia13_archiwum
Zgadzam sie z @krasna1. Przeciez dzieci nie sa glupie i z czasem zrozumieja, ze wcale tak nie jest. Nie pokazywalabym rowniez tatusia specjalnie w lepszym swietle niz jest naprawde. Moze nie oczerniala w oczach dziecka (w koncu to ojciec i dziecko rowniez z nim w jakims stopciu sie definiuje), ale rowniez nie robila z niego bohatera, bo dziecko teskniac za nim bedzie nie wiadomo co sobie wyobrazalo i zawsze ten tata bedzie lepszy niz ta mama co w codziennym zyciu i czasem nakrzyczy i czegos zabroni.
Wiec prawda, podana oczywiscie zgodne z wiekiem zdolnoscia rozumienia dziecka chyba jest najlepsza.
No i ta wizyta u psychologa tez jest dobrym pomyslem.
kasia13_archiwum
Z drugiej strony lepiej chyba bez takiego nieodpowiedzialnego tatusia.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.