Menu

gdzie rodziłyście

hej mam takie może dziwne pytanie, ale strasznie się obawiam, że będę musiała rodzić zanim dotrę do szpitala. Czytałam ostatnio o tej kobiecie co w pociągu urodzila i ja to bym chyba umarla ze strachu gdyby mi się coś takeigo przytrafiło. Powiedzcie, wszystkie z was rodziły w szpitalu czy komuś przytrafiło się, że musiał gdzie indziej? Proszę się nie śmiać, ja to naprawdę ostro rozkminiam ostatnio...

fionka
 326  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie poród

Odpowiedzi

alinagj1o2
Jak będziesz miała urodzić w innym miejscu to urodzisz . Poród wcale tak szybko nie postępuje jakby się chciało.Ja chyba wolała bym urodzić szybko w pociągu niż męczyć się kilka godzin w szpitalu .
kama86
Porod nie zaczyna sie ot tak..Dostajesz znaki zwlaszcza jak to pierwszy raz...Nie panikuj napewno zdarzysz:)..Sama bedziesz wiedziala ze to juz i trzeba jechac..Jesli sie naprawde tak strasznie boisz to wybierz sobie najblizszy szpital ktory sie znajduje w twojej miejscowosci.
Co do pytania to rodzilam 2 razy w szpitalu..
monikarogalska2
Oj powiem Ci że jest ryzyko:)) Na to nie ma reguły. Na szczęście takie przypadki to rzadkość. Ja rodziłam w lipcu drugie dziecko, akcja porodowa zaczęła się w błyskawicznym tempie(grins) Jak wjeżdżałam z mężem na parking k. szpitala to już miałam skurcze co 3 minuty i nadymałam się jak królik. Przez całą drogę modliłam sie żeby zdążyć. Było to o godzinie 17. Pewnie jak wbilibyśmy się w godzinę szczytu urodziłabym w samochodzie(przewracaoczami)
monikarogalska2
Dodam ze od momentu wejścia na izbę przyjęć do porodu minęło 20 minut
kama86
Ryzyko jest zawsze,ale tak jak sama napisalas takie przypadki sa zadkoscia:)
W 9 miesiacu dziewczyna bedzie badana czesciej wiec polozna czy ginekolog wyczuja nadchodzace rozwiazanie..Zwlaszcza jesli jest sie pierworodka..Swoje bedzie trzeba odczekac..To nie automat..
MaLaCzarna
Ja jak miałam skurcze co 10 minut to jeszcze musiałam prawie 100 km do szpitala innego dotrzeć . Na miejscu byłam przed 18 a przed 21 urodziłam także to nie jest pstryknięcie palcem :) Nie przejmuj się na pewno zdążysz.
Beatka9316
Niby ryzyko jest zawsze. Ale mówią, też, że jeśli jest to pierwszy poród to rodzi się dłużej... Ale na to też nie ma reguły. Na pewno zdążysz dojechać do szpitala. :) Ja urodziłam normalnie w szpitalu. W szpitalu byłam jakoś przed 23 a urodziłam o 1.50 a też rodziłam pierwszy raz i położne były zaskoczone, że jak na pierwszy poród to szybko mi poszło. Nie martw się na zapas. Zanim zaczną się skurczę parte to będziesz miała czas aby dojechać do szpitala :)
jola8443
nie martw się tak na pewno dotrzesz do szpitala na czas.zgadzam się z Beatka9316,że zanim zaczną się skurcze parte to będziesz na miejscu.
lola86
Ja grzecznie w szpitalu 9 godzin .Mamy do szpitala 25 km więc też się bałam , że nie zdążymy . Moja teściowa urodziła najmłodszą córkę w karetce pogotowia . A babci urodziła moja mamę w lesie , przy sadzeniu drzewek . A potem musiała dotrzeć do domu 2 km , gdzie czekało już na nią 6 dzieci . Ale to były inne czasy .
kama86
Ja pierwszym dzieckiem pojechalam do szpitala po odejsciu wod plodowych z rozwarciem na 5 palcow..Urodzilam prawie 15h pozniej...
irekzboralski
Dwa razy rodziłam w szpitalu
Runka
bylam w szpitalu 5 dni i po wykonanym usg wyslano mnie na przepustke do domu, bo pewnie do poniedzialku sie nic nie rozwinie,a byl to czwartek.... wiec wrocilam do domu... o 12 w nocy zaczely mi sie skurcze wiec wsiedlismy z mezem w samochod i dalej do szpitala... skurcze mialam juz co 2 minuty,najblizszy szpital mial oddzial polozniczy zamkniety z powodu gronkowca... a do nastepnego mialam 60 km... dojechalam (albo inaczej zostalam dowieziona) w calosci.... wiec mysle ze na spokojnie mozna dotrzec do szpitala i wytrwac
fionka
dzięki dziewczyny, trochę żeście mnie uspokoiły (prezent)
daryjka87poznan
Ja urodziłam w szpitalu ale znam dziewczynke która urodziła w domu, szpital ja wysłał do domu i kazał przyjechac jak zaczną sie wieksze skurcze a pozniej juz nie zdąrzyła dojechac i urodziła w łazience. Ale spokojnie z mamą i corą było wszystko w porzadku.
renata29
Przy pierwszym porodzie to wiadomo,nie zawsze jest się pewną czy to już :) Ja potrzebowałam ok.godziny żeby się upewnić,że rodzę.Zdążyłam do szpitala oddalonego ok.30 km.Przy drugim porodzie miałam bliżej bo tylko jakieś 18 km i było tak na styk :) W obu ciążach miałam rozwarcie już kilka miesięcy przed porodem,akcja rozkręcała się szybko jednak spokojnie zdążyłam.
julia
Hej tak jak dziewczyny mowia... od momentu rozpoczecia pierwszej fazy porodu.. troszke mija.. do samego porodu ostatneij fazy.. cialo kobiety daje.. znac.. ze to juz.. i wtedy spokojnie odjedziesz do szpitala... tylko oczywiscie nie czekaj do ostatniego momentu:) zycze powodzenia!!! :)))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.