Menu

Help!... Jeczacy Jedrek...

jej nie wiem co mu sie stalo ale od 3 dni... jest taki marudny i niezadowolony ,ze szok...
Nie ma temperatury, kolki raczej tez nie bo to nie jest nagly placz tylko takie " marudzenie"... ciagle ma ochote tylko byc na rekach, trudno go czyms zajac...
zawsze na spacerach spal a teraz?... wkladam go do wozka jest zadowolony usmiechniety a za 10 minut daje taki koncert jakby go ktos ze skory obdzieral...

w nocy ladnie spi od 21 do 7 rano...
juz naprawde nie wiem co ten maly ludzik sobie wymyslil..
ma teraz prawie 3,5 miesiaca... (krejzolka)(pout)

Tosia
 680  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie plakać dziecko

Odpowiedzi

Tosia
patrzymal na dziaselka z przodu to nic nie widze zeby bylo cos zaczerwienione... juz nie mam pomyslow
Tosia
aha... czasami mozna go czyms zajac ale jak mu sie przypomni " ze ma zly nastroj" to zaczyna znowu lamentowac...
sque
może na ząbki, moja mała tak ma od jakiegoś tygodnia i lekarz stwierdziła że to na zęby tak się zachowuje.
Tosia
jak przestanie mi jeszcze noce przesypiac to chyba zaczne po scianach chodzic... (krejzolka)
Paulinka1701
Moja też miewała takie okresy do tej pory miewa ...ale ostatnio marudziła gorączki nie miała tylko niby lekki niepozorny katarek jak poszłam do lekarza okazało się że charczy jej w oskrzelach (krejzolka) I to wszystko przez 2 dni się rozkręciło bo zaczęła w weeken dodatkowo pokaszliwać ..a gorączki nie ma do tej pory więc może dla pewności pójdź do lekarza chyba że nie ma kompletnie żadnych obiajwo
emiliab
To jest chyba ten moment kiedy maluch potrzebuje bardzo dużo bliskości i czułości drugiego człowieka. Jak dobrze pamiętam mój Franuś też to przechodził mniej więcej w tym czasie. Niestety taki maluch nie umie zająć sie sobą zbyt długo i powiewa Mu nudą.
sque
może to i ten skok, bo mała nauczyła się pluć na wszystko jedzeniem, tak śmiesznie parska i ostatnie 3 noce z rzędu się budzi i po 2-3 godziny sobie gada, piszczy, krzyczy z radości i śmieje się w głos. w dzień to praktycznie tak cały czas do nas 'gada'. tylko że z nadmiaru śliny się krztusi.
Nicoletta
u mojej bylo to samo (nawet nie wiem czy to nie było w tej granicy wieku) nawet do lekarza z nia poleciałam i nawymyslalam,ze: ida jej zabki,ma kolki,ma plesniawki i jeszcze tam cos gadałam.. oczywiscie niz z tych rzeczy w rzeczywistosci nie było a lekarz tylko zadał mi pytanie "to pani pierwsze dziecko?" no i było wiadomo o co chodzi (grins)
Basia88r
Mój mały tez tak ma od 4 dni i też nie wiedziałam co się dzieje do wczoraj jak wyszedł mu pierwszy ząbek, a teraz chyba idzie drugi...
Tosia
eh... no zobaczymy kochane (kwiatek) ... ide z nim w czwartek na szczepienie to przy okazji zapytam o co chodzi... bo jest naprawde przepraszam za wyrazenie "upierdliwy"... (grins)
Tosia
taak Kasi moj tak samo znalazl sopie kciuka i sie z nim nie rozstaje... jak nie chcacy go zgubi to jest placz... i co wezmie w paki to od razu w calosci do buzi...
Tosia
i nie gada ze mna tylko z "pluszowymi kurami" ktore nad nim wisza... samotnik, filozof hahaha (grins)
sque
a moja właśnie ćwiczy plucie na odległość i dobrze jej to wychodzi, przy tym cała broda zapluta. A jak do niej coś powiem to piszczy i się śmieje w głos, no a jak jej rękę z buzi zabiorę to też się ze mną wykłóca. Jak daje jej gryzaka to i tak dojdzie do palców i je w mordkę pcha, no i cały czas chce się rozbierać bo próbuje rozpiąć pajacyka (smiech)
Tosia
Kasia ja ostatnio sie strachu najadlam... bo wiesz wchodze do jego pokoiku patrze a Jedrek lezy w lozeczku usmiechniety od ucha do ucha... i broda cala we krwi!!! (wow) ... okazalo sie, ze tak sobie pakowal paluchy ze sobie podniebienie zadrapal... (krejzolka)
Magda27
Mojej siostry malutki też tak mruczał i zrobili mu badanie moczu zawieźli go do szpitala bo na wynikach pilne się skontaktować z lekarzem i z jednego do drugiego szpitala wieźli go na sygnale miał jakąś bakterie w moczu a na wypisie jest napisane że jedną nogą był już w niebie.....
Tosia
matko ! (wow)(krejzolka)
lolita
Moj maly mial podobnie jak napisala @Magda27-moze nie tak groznie....Mial wtedy niecale 3 miesiace,w poniedzialek zaczal mi tak jakos marudzic,postekiwac czasami,pojechalam z nim popoludniu do lekarza bo dostal temperature 38,3-niby nie wielka ale u takiego malenstwa to lepiej sprawdzic.Zbadalo do 2 lekarzy-nic nie widzieli ale kazali obserwowac i na drugi dzien znowu na kontrol.Synkowi temperatura minela bez niczego,w nocy dobrze mi spal,jadl tak samo ok ale pojechalam do tej kontroli jak kazali.....na drugi dzien stwierdzili,ze dla spokoju pobiora mu krew i mocz do badania.....jak wyszly wyniki to tez natychmiast do szpitala bo jakas bakteria byla,w szpitali byla juz i krew w moczu i bakterie doszly do nerek.Przelezelismy 2 tygodnie na antybiotyku dozylnie.........
Miesiac pozniej corka mojej kolezanki miala dokladnie o samo,tylko oni podejrzewali trzydniowke a po tych trzech dniach to dziecko juz przez rece lecialo,temperatura skoczyla na prawie 41,karetka ja wiezli do szpitala wieczorem i tez powiedziano im,ze gdyby do rana zwlekali to juz maja po dziecku...
Magda27
Mojej siostry syn jak się okazało też bakterie doszły do nerek i dwa tygodnie w szpitalu na antybiotyku dożylnie a mały miał wtedy niecałe trzy miesiące.....
Tosia
dobra nie przesadzajmy... (grins) .. Jedrek wogole nie ma temperatury i rano wyglada kwitnaco i radosnie... dopiero w polowie dnia jest maruda... ale kiedy jest na rekach to sie ucisza... pakuje lapki do buzi i juz jest lepiej... watpie zeby to mialo jakikolwiek zwiazek z bakteriami... raczej jestem sklonna przyznac, ze to taki okres w zyciu jak mowily dziewczyny... (grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.