Menu

histeria u coreczki

moja coreczka ma 7 m-cy i od paru dni zmienila sie strasznie. Sama sie nie chcie bawic, nie zostanie na chwile ,wozek jest dla niej wrogiem i najgorsze jest to ze caly czas piszczy tak jakby ja obdzierano ze skory. JA CHYBA MAM JUZ DEPRESJE . bo nie wiem co mam z nia zrobic. piszczy tak strasznie ze nawet zdarla sobie gardlo. tylko jak wezme ja na rece przestaje. co mam zrobic pomozcie......

coolbeti
 596  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie płacz

Odpowiedzi

monique25
nie zwracac uwagi i nie brac na rece bo sie nauczy ze krzykiem wszystko od Ciebie wywalczy :( jak mój wpada w histerie to czekam az sie uspokoi po prostu nawet jak idziemy na spacer i jest to wsród ludzi . Od kad zaczelismy tak robic jest znaczna poprawa juz wie ze histeria i krzykiem nic u nas nie wskura (grins)
daryjka87poznan
Popieram wypowiedz wyzej. Nie bierz ja na rece bo sie tak nauczy a Tobie bedzie z tym coraz gorzej bo dziecko rosnie i przybiera na wadze.
coolbeti
tylko ze ona potrafi krzyczec 2 h
nikordia
skąd ja to znam .mój robi to samo i łatwo powiedziec nie bierz na rece jak on czasem az sie dusi tak wrzeszczy...ale staram sie to przeczekac .
cvzasem niestety synek wygrywa...
nie mam na to złotej rady niestety:(
coolbeti
ja chyba pojde do psychologa bo normalnie zwariuje
Agula80
Kochana nie martw się, nie zostawiaj jej z histerią, ona jest za malutka by zrozumieć, próbuj zmieniać jej pzyzwyczajenia, rozmawiaj przytulaj, taki ma okres widocznie, wiem, że to trzeba z rozwagą robić, bo dziecko bardzo szybko uczy się manipulować, ale to my jesteśmy odpowiedzialni za to jak dziecko nauczymy radzić sobie w stresowych sytuacjach. życze duuuużo sił i cierpliwości, Ty najlepiej znasz swoje dziecko i napewno znajdziesz rozwiązanie, tylko dajcie sobie czas odetchnać, może wprowadź jakiś nowy rytuał przyjżyj się w jakich sytaucjach i tak naprawde dlaczego sie dzieje, moze zamiast wózka warto kupić nosidełko , mozę ciekawa świata jest? szuuukaj, i uwierz w siebie i w córę, łaczy was coś wkońcu :D
ja80
Masz racje do psychologa warto się wybrać ale ze sobą.
Ja mam ostatnio gorsze dni i bede cholernie szczera.
szlag mnie trafia ja czytam złote rady w stylu "nie noś bo przyzwyczaisz", " nie przytulaj bo rozpiescisz" i tego typu brednie. A jak Tobie jest źle i chce Ci sie płakać to tez wszystkich dookoła odganiasz czy wolisz przytulić sie do kogoś kogo najbardziej kochasz.
Ja ma 2 córki, obie wynoszone, wyprzytulane tyle ile tego potrzebowały. Nigdy nie spały w łóżeczku tylko ze mna i nie są rozieszczonym i rozwydrzonymi histeryczkami tylko pewnymi siebie pannami.
A dziecko jak płacze to ma do tego powód i to ważny. Na pewno nie robi na złosc.
emiliab
Przechodzi taki etap, kiedy chce być najważniejsza, niestety jedyne co możesz zrobić to nie zwracać na to uwagi. Nie ma twojej reakcji to i mała przestanie się drzeć. Bo po co jak to nie robi na nikim wrażenia.
Agula80
Mamusie kochane uwierzcie w siebie, drzemią w Was pokłądy takiej miłości i siły, o któej mozęcie sobie nie zdawać sprawy. Przecież to WY nosiłyście bąbelki w brzuszku, to WY urodziłyście, teraz to WY dbacie o nie, nie bójcie się dołów, ciężkich chwil, tak będzie. To jest naprawde trudna sprawa wychowywanie, kołysanie , utulanie.. a Wy nie macie sił, dajcie sobie czas, tylko dla siebie, wyjdźcie zregenerujcie siły,, zobaczycie jaki wpływ pozytywny będzie to miało na Wasze stosunki do dzieci i najbliższych. Ja miałam ponad pół roku depresję poporodową, nie miałąm ochoty nigdzie wychodzic córa mnie drażniła, ale gdzies tam w srodku czułam żę robię wszystko zgodnie ze sobą, ato najważniejsze by nie dać sie zwariować. Trzymacjie się, nie dajcie się i uwierzcie w siebie, Jesteście jedynymi najlepszymi mamusiami swoich pociech i tylko Wy najpełiej będzie cie wiedziec co i jak z dzieckiem sie dzieje i co trzeba robic. Jestem z Was dumna.(aniol)
sheryl
dokładnie, popieram @ja80 (kciuki)
Kiedyś czytałam nawet artykuł na ten temat w prasie dla rodziców, że nie da się dziecka rozpieścić noszeniem na rekach i przytulaniem, to mit. Mówimy oczywiście o niemowlęciu.
33anna
właśnie przechodziliśmy to samo(placze) nie zwracaj uwagi! wiem że to ciężko jak np szłam przez miasto , a mały ryczał i się prężył jak szalony, a ludzie się za nami odwracali(zlosc) albo jechałam do siostry ok40km, a on nie przestawał krzyczeć i płakać.....ale przetrzymałam!!!!! Trwało to jakieś 3 tygodnie i zobaczył że mu nie ulegam, więc nie ma po co wrzeszczeć(nigdy)
33anna
Brałam na ręce i przytulałam, ale po powrocie do domu, bo w domu głównie mały jest na rękach, albo się razem bawimy, albo razem śpimy, ale na wyjście musi siedzieć i tyle!
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.