Menu

hmm.....

http://www.youtube.com/watch?v=uMQ1M7FcgKU

Podany link odsyła do 10 minutowego programu dotyczącego cesarskiego cięcia. Nie są to treści drastyczne ani sensacyjne. Dają jednak do myślenia. Powiem szczerze, że po obejrzeniu tego materiału jeszcze bardziej uświadomiłam sobie co było mi odebrane podczas cc... Zastanawiam się teraz, czy tak naprawdę zbyt szybkie (nieuzasadnione do końca?) działanie personelu nie spowodowało konieczności wykonania u mnie cesarskiego cięcia. Tętno dziecka faktycznie znacznie spadło, ale czy nie było to wynikiem różnych dziwnych środków podawanych mi do wywoływania porodu? W karcie wpisano mi oprócz 'zagrażającej wewnątrzmacicznej zamartwicy płodu' zbyt krótką pępowinę - jako wskazanie do cc. Pępowina miała "tylko" 45 cm.... Siedzę i sobie myślę.... Czasu cofnąć się nie da i oczywiste jest, że najważniejsze jest to, że wszystko się dobrze skończyło... Ale czy musiało skończyć się cc i niejako odebraniem mi i Kubusiowi tych bardzo ważnych pierwszych chwil po porodzie?

Wiem, że pewnie nie jedna z Was pomyśli - 'to po co oglądasz?'... z jednej strony może i racja, bo pogłębił się trochę mój smutek i żal, że coś nas ominęło, a z drugiej strony może właśnie trzeba oglądać i informować o tym co niesie cc nie tylko w sensie zdrowotnym ale również metafizycznym.....

Mandarinios
 1406  21

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród cc

Odpowiedzi

Mandarinios
Wiesz, jeśli są takie sytuacje, że musi być cc, bo budowa anatomiczna nie pozwala na fizjologiczny, bo dziecko jest źle ułożone itp itd to wiadomo, że trzeba... Wtedy cc ratuje życie i malucha i kobiety... ale kiedy jest cc na życzenie albo dlatego, że personel już sam nie wie co robić to co innego.... to jest przykre..... Ja do tej pory myślałam o konsekwencjach typowo zdrowotnych - zakażenia rany, bóle, dłuższy okres rekonwalescencji ale nie myślałam o skutkach emocjonalnych, a to przecież jest bardzo ważne....
mycha2706
Ja kochana miałam 3 cesarki i przy ostatniej tylko znieczulenie podpajeczynówkowe ,mogłąm zobaczyc synka tuz po 'wyjeciu" to był najpiekniejszy widok w moim zyciu. Zaluje,ze nie moglam i nie moge juz doswiadczyc tych emocji co przy porodzie naturalnym. i tez przy pierwszej cesarce 7 lat tamu wcale az nie bylo takich przyczyn zdrowotnych, brak postepu porodu,przebili mi pecherz płodowy i pocieli chociaz moglam czekac spokojnie, do konca terminu mialam 3 dni... ale byłam młoda, przerazona i nie wiedziałam co sie wokół mnie dzieje....
daryjka87poznan
KURCZE NIE MOGE TEGO OBEJRZEC BO CAŁY OBRAZ MI SKACZE.(pout)(pout)(pout)
Zana
ja tez za pierwszym razem miałam cc przez zagrazajaca zamartwica wewnatrz maciczna .... było juz prawie tydzien po terminie ...tydzień lezałam w szpitalu i co dziennie kroplówka oksy ...bardzo możliwe że to przez to .... za drugim razem cc ale wypłynęły wody a zero akcji porodowej...
smerrfetka
czasami cc jest konieczne,nie ma na co czekać...ja miałam poród naturalny,baaardzo bolesny i dłuuugi...teraz przy drugiej ciąży chciał bym mieć cc....
Lexi
ja mialam znieczulenie podpajeczynowkowe. Zaraz po wyjeciu Oli wyladowal w ramionach taty, a 15 minut byl juz przy mnie, przy piersi. I tez mi bylo zal ale tutaj nie pozwoliliby mi rodzic naturalnie, byl ulozony pupa w kanale rodnym i nozkami w gore (smutna) nie chcialam ryzykowac Jego zdrowiem i byc moze zyciem (nigdy)
Mandarinios
Fajnie by było jakbyście obejrzały film :)
aniula
no ja tez p[ierwsze cc mialam poniewaz akcja porodowa zostala zatrzymana, meczylam sie 20 h pod oksytocyna , z 3 cm rozwarciem i bolami krzyzowymi(pout)

ale tak na to patrze, moze gdyby mi tego porodu niw wywolywali , pocze4kali jeszcze tydzien, moze akcja by sie rozwinela inaczej , a tak .....zielone wody plodowe, maly 3 krotnie owiniety pepowiona....(pout)(pout)(pout) sama nie wiem...tez mialam gestoze, bralam dopegyt , i po zszyciu wyladowalam na intensywnej terapii, ze stanem przedrzucawkowym..nie mogli mi zbic cisnienia.....czy to wszystko bylo potrzebne...moze gdyby personel dzialal inaczej???nie musieli wywolywac mi porodu lekami w dzien terminu...byl jeszcze czas....


no i z Zuzia historia sie powtarzała...(smutna) 2 tygodnie po terminie, bolesne skurcze krzyzowe, ale totalnie nieefektywne.....


(wow) i znowu rozwarcie na 3cm.....i cc , powod , zagrazajaca zamartwica wewnatrzmaciczna plodu(pokoj)(pokoj)
Lexi
zryczalam sie przy tym filmie (placze)(placze)(placze)
aniula
a mi nie wchodzi...tylko you tube, ale filmik konkretny nie...
Mandarinios
@melissa niestety nie zawsze od razu rodzi się miłość :) Jest wiele kobiet, które dopiero z czasem zakochały się w swoich dzieciach.... Wiadomo, że człowiek to gatunek nadrzędny ale natura to natura ....... Mi do tej pory ciężko, że nie mogłam mojego dziecka przytulić... Zobaczyłam go od razu to fakt ale cierpiałam strasznie nie mogąc go dotknąć :( Ciężko mi myśleć co on czuł ...
sweetnessa27
Dziewczyny na you tubie są wszystkie tego części od 1 do 9...A to była jedna z nich...Ja się praktycznie popłakałam....

Tylko że te polskie realia....Ja chciałabym żeby było tak jak w innych szpitalach ale nie w Polsce...Bo tu położą Cię plackiem i ródź!!! A tam rodzisz w dowolnej pozycji,min na stojąco, a ta pozycja jest najlepsza.Poród w wodzie,itp. Położne są jak matki albo siostry dla Ciebie....A w Polsce to wielki SHIT!
moput
Ja rodziłam naturalnie dwukrotnie, wspomnienie bólu trochę się zatarło... Ale nie miałam szansy na taki kontakt z moimi dziećmi jak matki na filmie. Mieszkam w małej miejscowości, tutaj dzieci się tylko pokazuje matce, nawet nie zdążyłam ze zmęczenia dobrze ich zobaczyć i zabierają do badania, mycia, ja leżałam sama przez 2 godziny!!! Słyszałam jak one płaczą i nic nie mogłam zrobić... Jeszcze minie trochę czasu nim w Polsce w małych szpitalach będzie można rodzic z taką godnością, zrozumieniem, pomocą personelu....
I nie zgadzam się, by miłość do dziecka była mniejsza u matek po cc. To zależy od naszej uczuciowości a nie od koktajlu hormonów, takie jest moje zdanie. Ile jest matek, które rodzą naturalnie i zostawiają dzieci nie przywołując już drastyczniejszych przykładów......
Mandarinios
@melissa to fakt... dałabym się jeszcze z dziesięć razy pokroić, jeśli by było trzeba....tylko, że po cc muszą wpisać w kartę uzasadnienie.... co najczęściej piszą? Zagrażająca zamartwica płodu.... mnie też zastanawia, że wskazaniem do cc była za krótka, 45 centymetrowa pępowina... przecież to nie jest mało...... moja siostra miała około 30 cm....
moput
Warto zobaczyć też te inne części dokumentu.
mycha2706
Obejrzałam i sie zryczałam.To zostało mi odebrane.
nikordia
obejrzałam i powiem wam tyle:
moim zdaniem ból porodowy jest najokropniejszym bólem na świecie.to po porostu horror jakiś ,ale przeżyłam go ,bo rodziłam naturalnie bez znieczulenia i teraz jestem z siebie bardzo dumna.
w filmie wszystkie te naturalne porody były ukazane dośc sielankowo.
w moim przypadku wyglądało to dużo gorzej .
nie mogę się wypowiedzieć co kest lepsze cc czy naturalny poród ,bo byłaby to tylko teoria .gdybym przeżyła to i to ,wtedy bym sie zdeklarowała.
film rzeczywiście poruszający ,aż mi się 29.01.2009r przypomniał czyli narodziny synka.normalnie poczułam ten ból i radość.
nikordia
nie kest tylko jest
Mandarinios
To prawda, warto obejrzeć cały dokument... wkleilam link tylko jednej części, bo taka przez przypadek mi wpadła w oko :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.