Menu

hmmm...

Kurcze wczoraj w nocy nie moglam zasnac i analizowalam sobie moj zwiazek i doszlam do wniosku ze jestem z nim 4 lata a nic o nim praktycznie nie wiem!!!Kurcze moj chlopak jest tak skryty w sobie ze nie moge nic z niego wyciagnac w ogole nie mowi o uczuciach nie lubi rozmawiac jest bardzo zamkniety w sobie i tajemniczy i to jezt zrodlem naszych problemow pytalam sie go czemu tak jest mowi ze nie potrafi sie otworzyc po prostu nie umie bo boi sie zawodu. Jego matka jak miala 16 lat to go urodzila nie mial ojca tzn mial widzial w nim autorytet a facet go zlewal!! nawet jak urodzilo mu sie dziecko z inna kobieta i ta dziewczynka miala komunie to nie zaprosil swojego syna na komunie corki!!!!!! Jak urodzila nam sie coreczka i moj mu napisal ze ma wnuczke to tylo tylko ok moze kiedys wpadne szok normalnie!!! a najgorsze jest to ze moj probuje nawiazac jakis kontakt z ojcem ale jego ojcec go zlewa totalnie!!!. W domu tez nie mial latwo matka mloda wychowywala go babcia wpadl w zle towarzystwo. Mieszkal ze swoja matka i ojczymem urodzila im sie coreczka i jego matka dawala mu ewidentnie do zrozumienia ze ma sie wyprowadzic (mieszkali w 2 pokojach ) moze to jest powodem tego ze nie chce sie otworzyc bardzo bym chciala jemu pomoc ale nie potrafie kiedy probuje to mnie zbywa a widac ze bardzo mocno go cos gryzie i ciagle chodzi przybity ale nie chce powiedziec i moze to tez tlumaczy troche jego zacfhowanie :9 . Dziewczyny pomozcie co zrobic zeby powoli sie otwieral przede mna nie mam pomyslow :(

daisy5788
 725  6

Znajdź pytania na ten sam temat:

partner

Odpowiedzi

daisy5788
tez mi sie wydaje tak kurcze pamietam ze tylko raz w zyciu powiedzial ze mnie kocha po porodzie a wczesniej zadnej innej dziewczynie tego nie mowil widac ze mu zalezy ale i tak wszytko psuje:( kurcze
ulenka091987
miał ciężkie życie, a najgorsze jest to, że mimo wszystko to ojca nie miał, nie czuł ojcowskiej miłości i dlatego jest taki zamknięty w sobie musisz uzbroić się w cierpliwość, bo dużo jej będziesz potrzebować
madusia
moj maz tez mial ciezkie dziecinstwo (min.ojczym go wywalil z domu na ulice,gdy mial 16lat) tez byl zamkniety w sobie,nadal jest zamkniety na innych,nie lubi mowic o sobie itp.-ciezko z nim mialam (jestesmy razem 2 lata),nie raz wylam w poduszke,ze Lukasz zamiast mowic mi o problemach,zamyka sie sam z nimi i cierpi-kiedys nie wytrzymalam juz tego wszystkiego,tego,ze boi sie otworzyc i mu wykrzyczalam jak sie z tym wszystkim czuje,ze czuje sie nie wazna dla niego skoro nie umie sie nawet przede mna otworzyc choc niby jestes dla niego najblizsza osoba i..w koncu pomalu sie zmienia..nie wiedzial,ze dla mnie to takie wazne,zeby sie ze mna dzielil swoimi radosciami i klopotami i teraz malymi kroczkami coraz wiecej sie otwiera...

sprobuj z nim pogadac powiedziec,ze dla Ciebie to wazne,ze zwiazek to tez rozmowa,a nie monolog i badz z nim (jesli go naprawde kochasz)
Pixi
Ja mam taki sam problem jak Ty... Mój mąż wogóle niechce rozmawiać- o swoich problemach, o tym co go cieszy... I niewiem dlaczego tak jest... Niepotrafie do Niego dotrzeć w żaden sposób... I wiesz co zastanawiałam się nad tym aby zaproponować Mu psychologa... I chyba to zrobie, bo im dłużej to gorzej... I może Ty też spróbuj z Nim o lekarzu porozmawiać...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.