Menu

Hormony podczas ciąży

Czy podczas ciąży zachowywałyście się czasami irracjonalnie? Miewałyście napady złości i euforii, apetyt na słodycze zagryzane ogórkiem kiszonym? Opowiedzcie nam jak to u Was było!

Ania
 4413  9

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża Zdrowie Odżywianie Dom i Ogród

Odpowiedzi

mycha2706
moja droga ja takie jazdy mam prawie codziennie:0 dziwie sie ze jeszcze mnie toleruja w tym domu:):):) no ale ktos sprzatac i gotowac musi... ;)
carola4
Jeśli chodzi o nastroje,to ja też łatwo wpadałam w płacz.Wystarczyło,że któs był nie upszejmy dla mnie i już...się rozklejałam,albo gdy coś nie wychodziło tak,jak ja bym tego oczekiwała.
Natomiast w sprawie zachciewajek to w czasie ciąży z synkiem miałam apetyt na słodycze,a z córcią na kwaśne żelki:)
awula29
Płacz, rozpacz, biadolenie z byle powodu-maz cos powiedział, a nie było po mojej mysli i zaczynało sie ostro. Nikt mnie wtedy nie rozumiał, nie kochał itd:( Z jedzeniem roznie, na poczatku ostre, potem slodkie , a truskawki jadlam kilogramami!!!raz w sklepie napadlo mnie na ogorka ze smiatana tak ze prawie go tam zjadlam ze skórka- musialam szybko do domku zeby przygotowac go sobie. i frytki moglam na okraglo ale niestety musialam przystopowac...
gazdka
ojjjjj ja miałam taka furie podczas remontu łazienki że faceta żekomo fachowaca wyzwałam od najgorszych i postraszyłam skarbówką , biedak sam chyba był w szoku a szfagier to chyba nigdy nikogo nie widział żeby się tak wydzierał i to na o wiele, wiele starszego człowieka, do tej pory mam uraz do fachowca i nawet jak w tej chwili bym go spotkała lub poznała auto (gdzie oczywiście jak nigdy zapamiętałam rejestracje :))to bym chyba zabiła , bardzo byłam podatna na aluzje i sugestie a jak któś robił ze mnie wariata jak ten fachowiec to bozę uchowaj, generalnie mąż miał ciężko strasznieeeeeeeee
acudak
Mnie do furii doprowadzało, gdy ktoś mówił mi, że mówię coś lub zachowuję się w określony sposób, bo jestem w ciąży, że to wina hormonów. A gdy teściowa lub szefowa w pracy mówiła, że wybacza mi moje zachowanie, bo jestem w ciąży, miałam ochotę kogoś rozerwać. Choć wydaje mi się, że raczej w czasie ciąży byłam bardziej asertywna niż agresywna, mimo, że więcej rzeczy mnie denerwowało. Rzadko zdarzało mi się krzyczeć na kogoś, częściej odwracałam się na pięcie i z wściekłą miną szłam do innego pomieszczenia poćwiczyć oddechy, aby się uspokoić. Po wyciszeniu, zwykle pytałam męża, czy zachowuję się irracjonalnie, ale jego zdaniem nie.W każdym razie nie wspomina źle moich trzech ciąż:)
Kordelia
Ja nie miałam jakichś szczególnych zachcianek kulinarnych. Natomiast byłam przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądy i wszelkich uwag na ten temat. Do dzisiaj mam uraz do mojej szwagierki, która w 6 miesiącu ciąży powiedziała mi ,że brzydko wyglądam i że ona takiego wielkiego brzucha to nie miała. Pod koniec ciąży dobijały mnie teksty"to Ty jeszcze nie urodziłaś", tak jakby ciąża trwała 6 miesięcy, a nie dziewięć. I miewałam okresy kiedy wszystko mnie denerwowało, smuciło :)
mammma
ja nie miałam huśtawek nastrojów. na kilka tygodni przed porodem ogarnęła mnie totalna panika i jak się okazało nie była nieuzasadniona, niestety.
specjalnych zachcianek i dziwnych smaków też nie pamiętam. prawie od początku brałam żelazo i musiałam uważać na dietę i walczyć z zaparciami.
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.