Menu

I znowu dylemat...

Moja córunia chodzi od września do szkoły muzycznej ma 6 lat kiedy ja zapisywałam i pytałam sie czy nie jest za mała, powiedziano mi że absolutnie nie. A teraz jestem przerażona jaki wysiłek musi wkładać w nauke w tej szkole, mianowicie tam nie wzięto pod uwagę, że dziecko w jej wieku mimo że jest w pierwszej klasie, nie posiada w pełni płynnej umiejętności czytania...(pout) , a na zajęciach teorii wymaga sie od niej aby czytała tekst piosenki i razem z grupą go wyklaskiwała(wow) Biedactwo radzi sobie jak może bo sama nauczyłam ja czytać ale jest najmłodsza w grupie i na
pewno nie dorówna dzieciom 9 i 10 letnim. Mam juz tego dość! Dodam że pan który uczy ją gry na instrumencie podchodzi do jej wieku z rozsądkiem i tam poprzeczke ustawia według jej wieku, ale ta kobieta co uczy teorii mnie wykończy.(krejzolka)
Próbuje Julci wytłumaczyć aby zrezygnowała ale ona płacze i nie chce dac za wygraną(nigdy) Do końca tygodnia muszę wnieśc opłaty, a ja nie wiem co robić, czy to ma sens...

AniaSCh
 774  12

Znajdź pytania na ten sam temat:

6-13 lat Szkoła i Kształcenie szkoła nauka muzyka

Odpowiedzi

MiJa
jeśli córka nie chce się poddać to Ty nie rób tego za nią! Proponuję w nią uwierzyć a nie wmawiać jej ,że nie da rady(kwiatek)
monique25
Gratuluję córeczki i podziwiam :) a mamie życzę więcej wiary i wytrwałości (prezent) dopuki córka chce powinnas ją wspierac i pomagac
monique25
*dopóki
okaloka
Uwierz w nią,zamiast ją zniechęcać.Nawt jeśli jej nauka miałaby potrwać miesiąc,dwa to ma sens,bo ona szuka czgoś dla siebie.Ciesz się,że jest ambitna i ją wspieraj.A opłaty chyba nie są za cały rok z góry?
okaloka
*eeee coś mi E zjadło(krejzolka)
Panterka
Więcej wiary w dziecko(prezent) Gratuluję ambitnej córci(prezent)(prezent) Daleko w życiu zajdzie, jeżeli będzie tego chciała i jeżeli jej mama będzie ją wspierać..(kwiatek)(kwiatek)
AniaSCh
dziewczyny wspieram ja całym sercem ale ile można słuchać, że " przez nią nie nadążam z programem"...aż mi sie serce kroi kiedy widze wówczas smutną Julcię(placze)
A jesli chodzi o opłaty to tak sa za cały rok z góry
renata29
To nie słuchaj,nie było problemów z przyjęciem tak małego dziecka więc ta kobieta powinna się liczyć z tym,że ona jeszcze nie wszystko umie,to przecież nie jej wina.Dopóki córka chce chodzić,nie namawiaj żeby zrezygnowała a jeśli sama zrezygnuje nie wypominaj jej tego.
MiJa
(wow) Ja bym równo zjechała tą babę. Co to znaczy "przez nią nie nadążam"?? I jak ona w ogóle może takie rzeczy mówić przy dziecku?? Nie ma tam jakiejś dyrekcji? zaraz bym zrobiła aferę!
Iwona1977
nie zniechecaj jej...jezeli chce daj jej szanse
euphoria29
Skoro córcia została przyjęta do szkoły to dyrektor placówki wiedział,że w zajęciach będę dzieci o zróżnicowanym wieku.Nie rozumiem natomiast nieuzasadnionych pretensji nauczycielki,skoro ma grupę to powinna tak konstruować zajęcia by wszyscy byli zadowoleni i by każde dziecko się spełnilo.Na Twoim miejscu zwyczajnie udałabym się do dyrektora i z nim omówiła zaistniały problem.(kciuki) W końcu dlaczego Twoja córka ma rezygnować ze swoich marzeń i zainteresowań?(prezent)
ewaaa40
(klaszcze) gratuluje corki tak jak poprzedniczki, moja corka tanczy ale tez czasami mialam watpliwosci gdy nie dawala rady , gdy przy cwiczeniach pekaly jej pojedyncze wlokna miesni bo tak bardzo chciala robic szpagat,,, ale pozniej okazalo sie ze nawet byla lepsza od tych ktore tanczyly 2 lata w tej szkole...na Twoim miejscu porozmawialabym z dyrektoremi z nauczycielka , wplata za rok z gory to nie jest mala kwota , dowiedz sie czy jesli corka zrezygnuje mozesz oczekiwac zwrotu nadplaty.. wszystko mozna jakos zalatwic, a corki nie zniechecaj...dobrze ze jest ambitna...pozdrawiam:))
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.