Menu

ile czasu od pierwszych skurczy zaczęłyście rodzić?

J.w. (grins) ile to u Was potrwało? Od jakiś trzy dni pobolewa mnie brzuch ( w sensie skurczy) i przechodzi, a teraz od 3 godzin mam już takie regularne, które nie wiem czy miną, czy nie, ale są tak co 15-20 minut. Z tym, że ja w 36. tyg. odstawiłam luteinę, a po odstawieniu jej z tego co wiem mogą być różne akcje ze skurczami, prowadzące bądź nie do porodu. No ale jak to u Was było? Nie bardzo mi dziś pasuje (smiech) hehe za tydzień byłoby lepiej(grins)

Tuptolek
 2561  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

poród

Odpowiedzi

karolcia514
bóle 4,5 godz a sam poród 25 min :)
kasia3030
ja z bolami to caly dzien chodzilam byly znosne i nie regularne jeszcze,dopiero jak sie stawaly silniejsze i regularne to pojechalam do szpitala i od momentu pojawienia sie w szpitalu w ciagu 1,5godz urodzilam
renata29
pierwszy poród - jakieś 3 godziny,drugi poród - godzina i 40 minut
Pacholec
ja cala noc wytrzymalam z nimi bylo co 20min ale rano po 9wystapily co 5-10min pojechalam do szpitala tam wiadome badania itp od chwili polozenia mnie ze skurczami co 5min urodzilam w godz
kinia87
mnie skurcze zaczęły się o 5 nad ranem(i były już co 5-7 min) a urodziłam po 17ej, czyli cały dzień się męczyłam.Sam poród na szczęście trwał 25 min:))
daryjka87poznan
Mi pierw odeszły wody wiec było inaczej. Dopiero gdzies po 1.5 godziny od odejscia wod zaczełam odczuwac skurcze a po przeszło 8 godzinach dopiero urodziłam.
Tuptolek
(kwiatek) zrobiły się większe odsępy między, ale bardziej bolą(kwiatek)(cukierek)
madzia1330
w nocy z piatku na sobote zaczely sie skurcze - byly nieregularne raz co 30 min , a raz co 10 ... i tak do niedzieli rana , bylam tym strasznie zmeczona bo nie moglam spac ... w niedziele byly juz regularne co 15 min... i tak do poniedzialku rana kiedy pojechalam na wywolywanie porodu , okolo 15 godziny mialam skurcze co 3 minuty , meczylam sie tak wlasnie do 5:00 nad ranem we wtorek , o 5:17 mialam synka na piersi :)) wiec straszne to bylo , ale warte wszystkiego !!! :)dodam przed porodem nie mialam nigdy skurczy , tak naprawde nie wiedzialam co to sa te skurcze :) wiec na koniec mialam chyba za wszystkie czasy :))
Tuptolek
madzia nie brzmi to pocieszająco, czyźbym szła w Twoje ślady? Wolę szybciej tym razem (grins) dodam, że 6 lat temu przy pierwszym porodzie również nie miałam skurczy przed, później miałam od 5 do 10 cm bóle z krzyża, a później akcja się zatrzymała i poród bez wspomagania natury, czyli bez skurczy (wow)
martus1988
ja to miałam handre w sobote a o 2.55 obudziły mnie mocne skurcze co były co 5 minut a jak koło 5 znalazłam się na porodówce to Frania urodziłam o 5.50 a Gabi o 6.05 więc ja to troche inaczej bo dwójka mi się śpieszyła na świat (grins) było dla mnie za szybko, że się przeraziłam że chcialam z łóżka uciekać (smiech)(smiech) ale jest co wspominać bo nie życzę nikomu dwójki rodzic na raz(smiech) naturalnie(grins)
Justyna14
U mnie bole pojawily sie o 7 rano.Co10 minut.Ok.poludnia byly co 4/5 min.O 16.30 poechalismy do szpitala.Bylo 3 cm rozwarcia.O 19 godz 8 cm.O 22.20 urodzilam mala. Bylo ciezko,ale warto bylo(grins)(grins)(grins)
amalka
Wody zaczęły mi odchodzić koło 1:00 w nocy- pierwsza fala a druga jakieś 15 minut później (reszta uchodziła za mnie w zasadzie do samej akcji porodowej). Lekkie, ledwie wyczuwalne skurcze zaczęły się o 2:00 i powoleńku przybierały na sile. Takie, które mogę zaliczyć do bolesnych zaczęły się kilka minut po 6:00 (wcześniejsze były mniej odczuwalne niż bóle miesiączkowe) 6:15/20 zaczął się poród a 6:35 już tuliłam synka (cukierek) Przyszedł na świat mając 36 tygodni i 6 dni, zakwalifikowany jako wcześniak.
amalka
Ps. Łatwego porodu życzę (jakby co) (prezent)
smerrfetka
16 godzin w bólach im częstsze tym bardziej bolesne..............przeżyłam (grins) po porodzie stwierdziłam,że jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na drugie dziecko zamawiam cesarkę(grins)
lola86
Z bólami w wtorek co 15 - 30 minut cała noc nie przespana . W środę odeszły mi wody o 10.50 i skurcze zaczęły się co 10 -15 minut .Od 15 były co 3 minuty . Potem były bóle parte a nie było rozwarcia . Dostałam kroplówkę .Tak juz było do 18,30 zaczęłam przecz i urodziłam o 19. 20
karolincia
Moje porody były szybkie ale nerwowe i nikomu takich nie życzę
ausa
Od mometu odejscia wod 2h i moj kochany syneczek przyszedl na swiat mam nadzieje ze w teraz tez tak bedzie a jestem w 34 ty (prezent)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.