Menu

Ile zyje alkoholik ?

Witam ! Pytanie jak najbardziej powazne i wazne dla mnie... czy mialyscie w swoim otoczeniu (blizszym lub dalszym ) alkoholika i ile lat zyl ? Dziekuje z gory za odpowiedzi

robaczek
 3113  37

Znajdź pytania na ten sam temat:

Zdrowie alkoholizm zycie

Odpowiedzi

smerrfetka
Nie ma reguły...Jeden żyje 60 inny 20 lat.W moim otoczeniu był chłopak ,który strasznie pił w wieku 23 lat zmarł.Jego ojciec też alkoholik chlał strasznie żył 59 lat....
clyde22
To sprawa bardzo indywidualna, nie ma reguły...
Chyba, że sama załatwisz sprawę. (zlosc)
Nena
Robaczek, alkoholizm to choroba a nie zwierze domowe, ktore zyje 2,5 czy 15 lat. Na to nie ma reguly. Alkoholizm powoli i skutecznie wyniszcza organizm az go wykonczy. Duzo zalezy od organizmu, ilosci, rodzaju i czestotliwosci picia alkoholu i od wielu wielu innych czynnikow. Zreszta z tego nalogu nigdy sie nie wyleczysz! Mozna nie pic latami ale chory zawsze bedziesz!
ryzawa535
moj szwagier jest alkoholikiem niestety,ma sie calkiem niezle nie ma reguly ile moze taka osoba zyc,wszystko zalezy od organizmu
robaczek
Wiem co to jest alkoholizm i wiem ze nie ma reguly ... ja poprostu pytam ile lat zyl "jakis" alkoholik w waszym otoczeniu
niki30041988
Mój teściu jest byłym alkoholikiem i muszę pochwalić go, bo nie pije od 12stu lat i na różnych okazjach jak śluby, chrzciny, urodziny czy imieniny nie ciągnie go wcale:). Był na leczeniu w szpitalu i jak ktoś chce to potrafi, silna wola i się da.
niki30041988
W rodzinie męża wujek od picia ma uszkodzoną wątrobę- marskość wątroby, męczy się, ale i tak popija... więc długo nie pociągnie i to na własne życzenie, bo nawet choroba nie sprawiła do poddania się leczeniu.
clyde22
Eudaimonia, to jedziemy na jednym wózku. (kciuki)
robaczek
Smerrfetka i Evra dziekuje za konkretne odpowiedzi...(awve)
lola86
Mój ojciec trzeźwiał kilka razy dziennie . Tabletki na wrzody zgagę popijał wódą . i tak do 65 udało mu się dożyć , a sąsiad ma już 74 i chyba to go tylko utrzymuje przy życiu
Ada3610
Mój ojciec ma 51 lat, i żyje, ale jego koledzy po ,,fachu" nie dożyli 50 lat.
Powtarzam mu, że dożyje do 55 bo dobrze się naje i ma gdzie się wyspać. (smiech)
Ale tak poważnie, to zależy od tego kto jak i co pije i od wielu innych czynników.
Np. moja ciocia popija sobie codziennie po pracy i w dni wolne. Jest osobą wykształconą i na stanowisku ma 55lat.
Czasem się zastanawiam czy ja nie mam problemu alkoholowego, bo często popijam drinki lub winko(smiech)
daryjka87poznan
Na to nie ma reguły. Zresztą dobrze to ujeła oliwusia - Złego diabli nie biorą.
smerrfetka
RaiMa Bo to jest choroba..Uzależnienie,które trzeba leczyć..Jak narkomania np.....
monikarogalska2
Oczywiście że alkoholizm to choroba!!!(smutna) Mój wujek jest alkoholikiem (65 lat) Miał swego czasu poważne przejścia z wątrobą. Lekarze dawali mu pół roku życia. Od diagnozy minęło 13 lat a on ma sie dobrze i dalej używa ile wlezie...
Runka
moj dzidek byl akloholikiem i zmarl w wieku 86 lat (tylko ze go inne choroby "zjadly" np miazdzyca, cukrzyca i rak watroby, ktorego z uporem maniaka twierdzil ze musi zalewac by przezyl on nie rak)
piasekpustyni
alkoholizm absolutnie nie jest chorobą!!! może prowadzić do wielu chorób ale to nałóg, a nie choroba. Taka osoba może powiedzieć: "jestem chory to mnie leczcie" i nic z tym nie robić. A co do pytania: nie ma reguły.
karolincia
Jest to bardzo groźna choroba bo odbiera zdolność myślenia, powoduje ze człowiek dąży do samozagłady i wyniszczenia swojego organizmu oraz niszczy życie bliskich, jeśli alkoholik na czas to zauważy ma szanse żyć normalnie ale do końca życia musi mieć się na baczności
goskapolak
Mój mąż jest alkoholikiem.Jego matka także.Oboje wyglądają świetnie,ktoś kto mało ich zna nie powiedziałby nigdy,że ma mają problem z alkoholem. A tym bardziej ze zdrowiem. Mąż czasem skarży się na wątrobę.Podejmował wiele razy terapię ale zazwyczaj wytrzymywał ze dwa miesiące...
goskapolak
Raima,Piasek pustyni- ja chyba wiem co chciałyście przez to powiedzieć.Często sami alkoholicy wykorzystują to magiczne słówko- wytrych: jestem chory!A nad chorym trzeba się litować a nie coś mu kazać.Choroba w naszym społeczeństwie to takie usprawiedliwienie dla traumatycznych przeżyć dzieci,lania żony,wyprzedawania wszystkiego z domu na wódkę,opróżniania dziecięcej skarbonki,nocy przespanych gdzieś u rodziny bo "chory" wrócił pod wpływem i trzeba było z domu uciekać.
Mój mąż jest chory bo jest alkoholikiem ale nie ma taryfy ulgowej.Nie chce się leczyć to pewnie wkrótce zostanie sam jak jego matka.Na szczęście nie przepija kasy,nie awanturuje się,wypije cztery piwa i idzie spać.Ale kiedy nie może tego zrobić to wpada w szał i ucieka z domu do mamusi.
Beatka2010
Moi rodzice oboje są alkoholikmi i żyją tak już sporo lat
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.