Menu

Imię

Witam mamusie :)
Czym się kierowałyście przy wyborze imienia dla dziecka? Czy rodzina miała na to jakiś wpływ i czy wasz partner miał coś do powiedzenia?
Dawanie imienia po dziadku, babci czy cioci jest dobrym pomysłem?

Niegrzeczna
 753  16

Znajdź pytania na ten sam temat:

Ciąża imie dla dziecka

Odpowiedzi

Ada3610
My dobieraliśmy imię do nazwiska, nikomu wcześniej nie mówiliśmy jak damy na imię, Wszyscy dowiedzieli się jak się urodził.
renata29
Imię pierwszego syna jest wynikiem kompromisu osiągniętego w końcu z mężem po miesiącach moich propozycji,które odrzucał :) przy drugim synu postawiłam na swoim i ma imię,które mi się podoba :)
Runka
ja mialam wybrane imie dla dziewczynki a urodzilam chlopca, ale jak tak spojrzalam na mojego maluszka to jako pierwsze na mysl mi przyszlo Michał i tak zostało chociaz moja rodzina namawiala nas na Wiktora wiec tak dostal na drugie, aby babcia nie narzekała (grins)
mala21
hmm to mąż wybrał imię:) Moje propozycje mu się nie podobały. Rodzinka musiała zaakceptować naszą decyzję
smerrfetka
oczywiście że rodzice nam sugerowali by dać na imię tak a może tak,ale ja powiedziała to moje dziecko i ja dam na imię tak jak mi i mężowi się podoba(kciuki)(kciuki)(kciuki) wybrałam imiona nie przeklepane i te które mi się podobały a mąż wybrał jedno..........
tymianek
wybieralismy razem z mężem imię dla synka. Wybralismy kilka , chyba 5 imion , a z tych wybralismy te które najbardziej pasuje i do nazwiska i z nikim nam sie nie kojarzy - zostały chyba 2 imiona.
A jak się synek narodził to z tych dwóch wybranych od razu wiedzielismy które do niego będzie bardziej pasowało.
Rodzice w ogóle nie ingerowali w nasz wybór, moja matka tylko chodziła i prosiła " tylko nie wybierajcie jakiegos głupiego imienia" - ale nigdy nie powiedziała jakie to "głupie" imię (grins)
ausa
ja z moim mezem mielismy takie samo imie ulubione dla chlopca czyli Maksymilian a dla dziewczynki o ile bedzie haha Amelia jestesmy zgodni co do tych imion pozdrawiam
tlolek
wybieraliśmy razem, nie pytałam rodziny o zdanie bo to nasze dzieci, a kierowaliśmy się tym żeby pasowało do nazwiska.
daryjka87poznan
Imie musialo mi i mezowi sie spodobac. Chciałam na poczatku dac Zuzia ale mąz odrazu odrzucił to imie.
xkasiulax
Babcia Zosia dziadek Zdzisław (smiech)(smiech)(smiech)(smiech) proszę Cię!!!....my uzgodniliśmy dziewczynka moja chłopiec mojego M miał być Allan jak coś.................. jest Vanessa!!...córa!!...więc mój pomysł na imię!!! (kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki)(kciuki) Kocham to imię!!!(chora)
xkasiulax
to że mieszkam w Polsce!!! to nie Znaczy że muszę dawać te tandetne imiona !!
sheryl
Wybieraliśmy oboje z mężem, oczywiście , że miał dużo do powiedzenia, toż to nasze wspólne dziecko ;). Na szczęście mamy podobny gust.
Nadawanie imion po babci, dziadku, mamie, czy jakiejś innej tam zasłużonej osobie uważam za niedobry pomysł. W końcu to odrębna istota i ma mieć swoje własne imię, a nie po kimś, na cześć kogoś.. dziecko ważniejsze niż ten ktoś.
Moje dziecko ma polskie tradycyjne imię, ale nie po kimś z rodziny, po prostu takie nam się bardzo podobało i szlachetnie kojarzyło ;)
elizka
jeśli chodzi o imię to my sami wybieraliśmy głównie ja na samym początku miał być Allan potem okazało się , że Olivia , potem znowu Allan ....

i jak zobaczyliśmy syna zdecydowaliśmy się na Alexa i tak zostało
Allan - lub David - propozycja męża
a ja upierałam się przy Alexie no i mam urwisa Alexa Davida ....
Niegrzeczna
Dziękuję wszystkim mamom za odpowiedzi :) niech wasze pociechy rosną duże i zdrowe :)
Cyntia
ja sie sugerowalam tym,aby ladnie brzmialo,i aby nam obojgu sie podobalo.
Maz sugerowal cos ,ja sugerowalam cos.I jakos tak moje wybrane imiona pozostaly.trzeba szukac ,
szukac ,takich co by sie obojgu rodzicom podobaly.A ja sugesti rodziny nie sluchalam,bo to nasze dzieci,Kazdy rodzic ma prawo do wyboru imienia dla swoich pociech
miss123
ja jeszcze nie urodziłam i nie wiem czy w ciąży jestem jak coś to babcia wybierała moje imie ale głupie jest.Marta
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.