Menu

impreza firmowa

mam pytanie a wlasciwie cce znac wasze zdanie bo ja juz niemam sily .moj maz jest zaproszony na impreze za 2 tyg taka integracyjna beda pracownicy z firmy ,sami to organizuja na noc ,piwko grill itp.ale oczywiscie sami bez malzonkow.a ja z tych co zazdrosna jestem on pyta czy moze isc a ja niewiem co zrobic,powiedzialam zeby poszedl bo pozniej bedzie mial do mnie pretesnje ze tylko on nieposzedl i ze oczywiscie na nic mu niepozwalam ,jak to jest u was nieprzejmujecie sie tym czy tylko ja jestem taka glupia zazdrosna zona martwiaca sie o to ze po alkoholu to jest roznie (tam wiekszosc kobiet pracuje)jemu ufam ale kobieta po alkoholu niekoniecznie:)Ratunku bo sie zabecze:(((( czemu ja taka glupia zazdrosnica jestem...

aniol
 1128  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina praca maz impreza integracyjna

Odpowiedzi

Mandarinios
ja też bym miała "ale"... co innego impreza firmowa do późna, ale na noc? szkoda, że nie pomyśleli o żonach i mężach... a tak na marginesie zastanawiam się co na to mężowie tatych kobiet...
aniol
podobno nic to narmalne dla nich ,przeciez tylko spotykaja sie zeby pogadac,posmiac sie ,niewazne ze np ja w nocy bede beczec do poduszki ,ze inne maja frajde bo bawia sie z moim mezem,ale niechce mu robic przykrosci zawsze robi to co ja chce ,i tak juz czuje sie zamkniety przezemnie ,bo jestem z tych dosc mocno zazdrosnych ,ale co ja zrobie ze tak mocno kocham i obawiam sie...
emiliab
No właśnie mi też pierwsze co przyszło do głowy, to co na to mężowie tych kobiet. Ja generalnie nie jestem zazdrośnicą, ale kobieta po alkoholu jest bardziej nie obliczalna niż facet i gdybym była na Twoim miejscu to zgłosiłabym sprzeciw. Szkoda, że współmałżonkowie zostali pominięci.
Mandarinios
a co do zazdrości to widzę, że chyba trochę za bardzo utudnia Ci życie, w sumie pewnie nie tylko Tobie, ale też cierpi mąż... wiesz trochę zazdrości nie zaszkodzi, ale tej zdrowej.... czy naprawdę on Ci daje powody do przepłakania nocy z tego powodu, że ma spotkanie? Może zawiódł, kiedyś Twoje zaufanie, niestety z reguły bardzo trudno je odbudować.... myślę, że powinnaś troszkę odpuścić, bo zazdrość zatacza coraz ciaśniejsze kręgi i może rozwalić związek....musisz być tego świadoma....
aniol
rany a myslalam ze mnie tu zrugacie ze jestem glupia i bronie mezowi ..a tu okazuje sie ze moze nie i co ja mam zrobic ???beczec jak pojdzie ,mi to pozniej przejdzie czy niepozwolic ale pozniej bede slyszala ze tylko on jeden nieposzedl ,ze mu juz wszystkiego bronie ,,rany my sie nigdy powaznie nieklucilismy co ja mam zrobic??????????????????????????
aniol
no nareszcie jakies opieprz (klaszcze) dziekuje ,bo ja nieumiem wyleczyc sie z zazdrosci ktora jest u mnie juz od wiekow,nic nieporadze chyba operacja mozgu bo nic innego .ale fakt nigdy mnie niezawiodl
Mandarinios
Nie beczeć, wziąć się w graść!! niech mąż pójdzie, ale daj mu do zrozumienia, że jest Ci przykro, że spotykają się bez małżonków, tym bardziej, że to impreza do rana.... i następnym razem może zorganizowaliby dla wszystkich spotkanie, może jeśli poznałabyś bliżej współpracowników męża to byłabyś spokojniejsza:)
aniol
poprostu nieumiem myslec normalnie ze on tam bedzie sie bawil zadowolony ,dziewczyny beda sie przymilac bo takie sa,on na to pozwoli wiem o tym bo uwaza ze to niejest nic zlego jak dla zabawy posmieja sie pobawia milo do siebie zwracajac sie (za milo)i potancza brrrr....,jAK Jakas usiadzie mu na kolanach dla smiechu to dla niego normalne...dla mnie nie....i co mam zrobic ..jestem bardzo zazdrosna zona to fakt,staram sie juz tego na codzien nieokazywac nawet mi to wychodzi bo wiem ze to jest uciazliwe ale jak mi dowalil z ta impreza to mi nerwy siadly no nieumiem ...sobie poradzic ,,jak mam sobie to wytlumaczyc ze to zwykla nocna!! imreza ze nic sie niestanie a ja spokojnie sama w domu moge sobie isc spac:(((
Mandarinios
Kochana a co do wyleczenia się z zazdrości to, to nie jest żart - powinnaś porozmawiać z psychologiem, bo zazdrość nie bierze się z niczego no i też nie jest głównie spowodowana "drugą stroną"... czasem siedzą w nas "potwory" nawet z dzieciństwa, które potrafią skutecznie utrudniać nam normalne funkcjonowanie, dopiero, kiedy uświadomisz sobie skąd u Ciebie taki lęk, będziesz mogła swojego "potwora" oswoić:)
aniol
no troche ich juz poznalam ,ale chyba niejestem spokojniejsza,poprostu widzac w otoczeniu swoim ciagle rozwody ,zdrady czesto przez takie imprezy nieumiem podejsc do tego spokojnie...
Mandarinios
a mąż wie o tym, że przeszkadzają Ci ta nadmierna kokieteria pomiędzy pracownikami? a z drugiej strony, oślepiona zazdrością możesz pewne sprawy baaaaardzo ubarwiać.....
aniol
madrze mowisz ale i tak nieumiem wymyslec skad te potwory ....czy poprostu widzac jak w otoczeniu rodziny i znajomych mozna szybko latwo zdradzic ,i nic o tym niewie druga strona to moze dlatego tak sie boje...niby mu ufam nigdy mnie niezawidl ale nigdy bezemnie niechodzil chyba ze raz na jakis czas z kolega na piwo,a widzac jak zachowuja sie inne kobiety juz dlugim starzem malrzenskim mam obawy a czlowiek jest tylko czloweikiem zawsze cos moze sie wydarzyc ,lepiej zapobiegac...
aniol
wie bo rozmawialismy ,dla niego to normalne ze tak sie zachowuja przeciez sa poprostu mile zabawne ...
ADAMSKA98
ufasz męzowi jak tak to gopusc ,mozesz tylko mu powiedziec ze jest ci pszykro że idze bez ciebie

daj mu troszeczki luzu
Mandarinios
powiem tak - jeśli będzie chciał zdradzić to zdradzi - nawet, jeśli zamkniesz go w złotej klatce... im bardziej o tym myślisz, tym popadasz w większą obsesję, tym bardziej dopatrujesz się różnych sytuacji, które potwierdzają to o czym myślisz... naprawdę porozmawiaj z psychologiem... ja byłam, bo też miałam z tym problem.... mam teraz zazdrosnego męża i powiem szczerze, że dopiero teraz odczuwam to co wtedy czuł mój były.... a poza tym zazdrość częśto bierze się z kompleksów....
aniol
chyba juz to zaslepienie zazdrosica mi minelo bo juz nauczylam sie rozruzniac moje wymysly a to co slysze lub widze..to dluga chistoria ale w skrucie moj maz zawsze jest zbyt mily dla kobiet poprostu ma taki charakter,ze niepowie np kasiu tylko kasienko sloneczko itp...mowilam tysiace razy ze mnie to boli ze tak mowi do innych ale on taki juz byl zawsze i powinnam sie do tego przyzwyczaic przeciez to nie zdrada ze taki milo bedzie mowil ,ale 2 razy juz przez to byl problem bo panienka wziela to za cos wiecej i sie naprzykrzala dobre pol roku dopiero jak ja wybuchlam ze ja sama dorwe jak nieprzestnanie pisac sms wydzwaniac niby pytajac jak zyje to ja sama to zalatwie ..no i pomoglo troche inaczej zwraca sie do kobitek w pracy itp....na szczescie z tamta przestal utrzymywac kontakt i odeszla z pracy :))
Mandarinios
czyli jednak jest powód Twoich obaw... ja w tej sytuacji uważam, tak jak już pisałam - Ty weź się w garść, mąż niech idzie, ale powiedz, że Ci przykro, że to tak wygląda... i proponuję pogadać z psychologiem, przynajmniej Tobie będzie łatwiej...
aniol
kurde niemam kompleksow ,no moze jakies minimalne ale nawet teraz nieumilaabym ich szybko wymyslec ,nie to ze idealna jestem ale akceptuje siebie taka jaka jestem....masz racje ze powinnam chyba isc z tym do kogos ale boje sie rozmowy ,,,otorzenia przed kims bo przeszlosc tez pewnie poruszy a raczej niemialam milej i sympatycznej...masz racje z ta zazdroscia ...jak tak z wami rozmawiam to troche ten ciezar mi sie zmniejszyl ,chyba jak sie wygadalam to troche mi lzej podejsc do tej sytuacji....
ADAMSKA98
wiesz mojej siostry maz tak jest o nia zazdrosny ze nawet nie może biedaczka postać z kolega bo zaraz jest awantura ze zdradza ;kiedys mu powiedzialam że pszesadza jak by chciala zdradzi to by to zrobila ,

powiem ci tylko tyle że to jest nie dobże dla waszego związku ,ja tesz jestem troszeczkie zazdrosna ale meza puszczam na male wyskoki z kolegami
aniol
dziekuje Ci Mandarinios (grins)(kwiatek) postaram sie tak zrobic ,musze sie tylko wyciszyc ,niedlugo wraca z pracy a ja juz nieche ryczec bo tylko tak reaguje moja zazdrosc ...niemam kasy na psycholoszka...ale chyba gdzies darmowi tez sa????
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.