Menu

IN VITRO

DZIEWCZYNY,MAM WIELKI DYLEMAT.KOLEŻANKA POPROSIŁA MNIE ŻEBYM ODDAŁA JEJ SWOJE JAJECZKA.CHCIAŁA BYM JEJ POMÓC,ALE CHYBA PODCHODZE DO TEGO ZBYT EMOCJONALNIE.CAŁY CZAS MYŚLE O TYM,ŻE TO BYŁO BY MOJE DZIECKO I JEJ MĘŻA.CO WY TYM MYŚLICIE?

inka24
 1424  30

Znajdź pytania na ten sam temat:

dziecko

Odpowiedzi

beatris23
A ja nie widzę w tym nic złego(chociaż nie wiem jakbym się zachowała gdyby to mnie koleżanka poprosiła),in vitro powinno być oceniane w pozytywnym aspekcie,a nie przez pryzmat Kościoła(aż wlos się jeży jak się poczyta co Kościół ma do powiedzenia w tej sprawie)A ja się z nim całkowicie nie zgadzam!
homie
Ciężka sytuacja ... ale ja chyba tez bym sie nie zdecydowala ...
flame123
jeżeli już teraz masz takie dylematy, to nie oddawaj...
flame123
chodziło mi o t, ę faktycznie w dużej części byłoby to Twoje dziecko
monikas342
ja bym sie (nigdy) zdecydowala....
Agnieshka76
jeżeli masz dylemat teraz to później będzie trudniej. Tak jak dziewczyny obcej osobie prędzej bym oddała, ale z drugiej strony warto pomóc koleżance. Ciężka sprawa.
xkasiulax
właśnie jak nie jesteś pewna to nie rób tego ja bym się nie zdecydowała to jest naprawdę trudna decyzja
Mandarinios
ja bym nie oddała..... miałabym dokładnie te same wątpliwości co Ty... Jednak to są komórki z moimi genami...
nikordia
ja tez bym nie oddała
Mandarinios
ach no i tak a propos plemników... to jednak facet produkuje je ciągle a z jajeczkami się rodzisz... :) no a poza tym posadanie dzieci to nie jest jakieś "widzi mi się"... Chcę i już, a jeśli nie mogę to "pożyczę" komórki....
Paulinka1701
same jajeczka to tez nie dzieci jakby nie patrzeć ;p;p A co do sprawy...ciężka decyzja ale musisz ja podjąć sama ...kieruj sie sercem (kwiatek)(kwiatek)(kwiatek)(prezent)(prezent)(prezent)
Zana
no samo jajeczko to tez nie dziecko (smiech) ...ale kurcze nie wiem co bym zrobiła ...hmmm ...musiałabym przemyslec ..teraz nie wiem
Mandarinios
no i przecież te pleminki idą do kosza a nie gdzieś powstaje dziecko....... ciężka sprawa......
paulaa
nie zdecydowała bym się (nigdy)
inka24
A CO JEŚLI W PRZYSZŁOŚCI TO DZIECKO I KTÓREŚ Z MOICH DZIECI BĘDĄ MNIAŁY SIĘ KU SOBIE.NIE NIE TO WSZYSTKO JEST ZA TRUDNE.
mool
Nie oddałabym .To dziecko w jakims stopniu było by moje.Nie mogła bym życ wiedząc że ktoś inny je wychowuje
Nicoletta
nie jestem przeciwna takim zabiegom , jednak jeśli już teraz masz wątpiwości to się nie decyduj bo za pare miesięcy dopiero zaczniesz o tym rozmyślać ,że mogło by być jednak moje, a co by było gdybym to ja je urodziła itd
33anna
Nie zdecydowała bym się(nigdy)(nigdy)(nigdy)
Nanya
Zastanawiałabym się jeśli poprosiłaby mnie o to siostra lub kuzynka, ewentualnie bliska, wieloletnia przyjaciółka, ale koleżanka... nie. A jeśli okazałoby się, że dziecko byłoby bardzo do mnie podobne? I ta myśl, że to przecież część mnie... oj ciężka to sprawa jest.
ja80
Jezeli kolezanka Cie poprosila to musi byc bardzo zdeterminowana i strasznie pragnie dziecka.
Ja bym oddala jajeczka, rozumiem ze to geny i tego typu sprawy ale to "tylko" jajaeczko a nie zarodek. Tak naprawde to zmarnuje mi sie (czyli nie zaplodni) kilka tysiecy jajeczek dlaczego nie moglabym pomuc komus kto tego potrzebuje.
Lepiej "wyrzucic" niz dac innej kobiecie?
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.