Menu

Instynkt gniazda

Pod koniec ciąży hormony szaleją. U ciężarnych pojawia się instykt gniazda, czyli chęć przygotowania siebie oraz domu na przyjście nowego lokatora. Czy ty również odczuwałaś potrzebę porządkowania wszytskiego dookoła? Wszystko wydawało Ci się brudne i niepoukładane?

Ania
 1603  10

Odpowiedzi

Sylia
ominela mnie ta przyjemnosc ostatnie tygodnie ciazy spedzilam w szpitalu a po porodzie do wyjscia corki ze szpitala mieszkalam u siostry choc tak na prawde tylko tam nocowalam bo cale dnie spedzalam z mala w szpitalu
krasna1
ja to mam do teraz...
aniol
ja niczego nieszykowalam ,wiedzialam ze wszystko jest u rodzicow ubranka lozeczko itd..a jak wyszlam ze szpitala to moj maz zrobil mi niespodzianke bo w domu wszystko bylo pieknie naszykowane lozeczko poscielone ubranka i wogule ..jedynie przed porodem bylismy na zakupach :kosmetyki dla dzidzi zeczy do szpitala itpa sprzatac to normalnie jak co dzien sie sprzatalo jedynie co to jak wariatka odkurzalam po 3 razy dziennie bo chcialam juz urodzic bo bylo po terminie hihi:))
dyska29
ja rowniez kilka tyg przed pierwszym porodem dostawalam kota musialam miec posprzatane na tip top ciuszki tak jak u smerrfetki duzo wczesniej byly poprane i poprasowane nawet odnowilam korytarz z parteru na pietro w drugiej ciazy niestety musialam sie bardziej oszczedzac ale dywany wypralam recznie jesli nie moglam sie doprosic od meza pomocy poprostu sama sie za to bralam
Nicoletta
zaczełam odnawiać pokój w którym będe razem z dzieckiem i wzieło mi się na takie porządki w nim,że wszystko wyjechało (począwszy od widocznych rzeczy do tych skitranych w szafie) jestem w wielkim szoku,że "umiałam" powyrzucać lompy i różne inne badziewia które tyle lat odkładałam na bok i zostawiałam bo może się przyda,bo może założę, bo tego mi żal, bo to, bo tamto ..
Agula80
w pierwszej ciaży nie miałam tego syndromu :) ale teraz ledwo początek drugiej a ja szaleję raczej z pragnienia urządzenia jesze lepiej wszystkiego
moput
Ja taki syndrom miałam i mam nadal ciągle :))
Alina73
...Ja dzień przed każdym porodem myłam wszystkie okna...skacząc po drabinie i po parapetach... tak mnie jakoś brało...i następnego dnia lub w nocy jechałam rodzić... :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.