Menu

instynkt macierzyński

instynkt macierzyński, co dla was oznacza i czy miałyście zanim zaszłyście w ciążę?

Anastazja86
 1492  34

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina instynkt macierzyński

Odpowiedzi

olenka78
Dlatego wlasnie zaszlam w ciaze(rofl)
amalka
Miałam i to bardo silny. Nasila się z każdym dniem...
Beatka2010
jak miałam podobnie jak Geodonna23. Instynkt obudził sie we mnie dopiero jak zaszłam w ciąże ale w dalszym ciągu pozostała mi niechęć do większości cudzych dzieci.Swoje kocham na maksa ale inne jakoś mnie drażnią :-)
oli28
Ja uwielbiam dzieci i mam wrażenie,że dzieciaki też mnie lubią
kama86
Ja uwielbiam dzieci..Sama pochodze tez z wielodzietnej rodziny..Przed zajsciem w ciaze nie czulam instynktu.Poczulam go jak zobaczylam 2 kreseczki na tescie:)
renata29
Nie miałam i też nie lubię dzieci.
Beatka9316
Od zawsze lubiłam dzieci zabawę z nimi :) A jak się okazało, że spodziewamy się dzidziusia to byłam bardzo zadowolona :) Wiadomo pierwsze to było zaskoczenie ale wiedziałam, że damy radę no i dużo w ciąży wspierał mnie mąż :)
olenka78
A,i znow powraca(bach)
flame123
Nie miałam. Nawet w ciąży go nie odczuwałam. Dopiero jak urodziłam Zosię wystartował:-) Dzieci też mnie dopiero wtedy polubiły
amalka
Do mnie garną się szczególnie dziewczynki (grins) Kilka panienek z Krzysia grupy przedszkolnej upodobało mnie sobie szczególnie. Ostatnio na placu zabaw dwie nie odstępowały mnie na krok. Tak sobie usiadłyśmy z koleżankami i babcią Krzysia przyjaciela (świetna babka, taka młodzieżowa), obok usiadły dwie starsze panie a dziewczynki oczywiście przy mnie lub na mnie hehe Powiedziałam, że aż mnie trzęsie na widok małych dzieciaczków i tak strasznie marzę o własnym "pampersiaku", szczególnie o małej kobietce. Jedna z pań popatrzyła na mnie zaskoczona i zapytała "Chce pani trzecią córcię? Może teraz synek?". Musiałam tłumaczyć, że te śliczne przylepki to nie moje a dziewczyn z drugiego końca "Jordanka", mój mały natomiast siedzi z chłopakami w piachu i buduje fort (grins) W ogóle jakieś zboczenie mam, bo każdej mamusi do wózka zaglądam a rozmawiając z koleżankami w ciąży, miast w oczy patrzę na brzuszki (smiech) @Olenko nie jesteś więc sama (kwiatek)
flame123
Ja uwielbiam dziewczynki:-)
amalka
Acha! Żeby nie było- Krzysia na tabun dziewczynek bym nie zamieniła, ale marzę również by mieć córcię.
Justyna14
Oj mialam:-) Mowilam i myslam tylko dziecku.Jak sie zaczelo musialam miec i juz.Zreszta mialam juz 29 lat jak zaszlam w pierwsza ciaze.Jak tylko urzodzilam corcie,po wyjsciu ze szpitala znowu zaczelam myslec o dziecku.No i jestem w ciazy.Teraz liczymy na synka
LaMandragora
Nie mialam. A dzieci nie lubie.
Poza swomi trzema, ale to moja krew... i tyle.
Ktos kiedys rzekl, ze skoro tak kocham dzieci, spelnialabym sie pracujac z nimi.
A nigdy w zyciu!
clyde22
Co to takiego ten instynkt?...(smiech)(smiech)(smiech)
Z młodym po prostu przyjaźnimy się. (rock)
flame123
@Geo, moje i inne też w sensie dzieci
Bestyjka
Nie ma czegoś takiego.
Uwielbiam dzieci, chciałam być bardzo w ciąży a jak zaszłam... jakoś niczego szczególnego nie czułam, nawet mi się nie spieszyło do porodu (może za krótko byłam w ciąży bo tylko 31tygodni), kiedy urodziłam też jakoś wielkich uniesień nie było. Nawet ze szpitala uciekłam jak tylko mogłam i dojeżdżałam do małego. Dużo później wszystko mi się unormowało. Albo byłam za młoda albo za duzo stresu przez chorobę i przedwczesny poród.
Beatka2010
Eudaimonia nie wierzę że jesteś zła matką jak to napisałaś.Co za głupoty....
Beatka2010
Każdy ma chwile słabości.ja też aniołem nie jestem i potrafię na moją starszą córkę zdrowo nakrzyczeć albo klapsa dać ale to nie znaczy że zła matką jestem i Ty też nie.Pamiętaj o tym :-)
LaMandragora
Eudaimonia napisała:
To jest mylenie pojęć. Można mówić o instynkcie rodzicielskim, nie macierzyńskim. Niektórzy mężczyźni mają o wiele silniej rozwinięty ten instynkt niż kobiety.

Powiem szczerze: przez całe życie mi latało: CHCĘ dziecka, A W ŻYCIU! I jedno i drugie mogło być wynikiem tego, że do 38. roku życia byłam przekonana, że tak czy siak dzieci mieć nie będę, bo nie mam wielkiego wyboru: albo dziecko, albo wzrok. Aż stał się cud w postaci mądrego medyka. I zaraz potem Miszka się stała. I co?

I kupa, że będę ordynarna. Pracowałam z dziećmi, było wyśmienicie. Niemal wszystkie dzieci, napotkane po drodze, garnęły się do mnie. A dla mojego własnego, upragnionego Dziecięcia matką być nie umiem. Niedobra ze mnie matka, choć kocham Córkę każdą komórką. Cierpliwości nie mam. Za stara chyba jestem, albo co. Albo artyści, w większości przypadków, jak dzieje sztuki pokazują, dzieci mieć nie powinni, bo toksyczni są, albo w inny sposób dysfunkcyjni.

Żeby groza była większa, myśl o rodzeństwie dla Rogasi czasem się jeszcze we mnie kołacze, mimo podeszłego wieku i natury przekornej i niepoukładanej.


Joasiu... wierz mi, ze ze mnie matka nielepsza. ;)
Wierz mi...
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.