Menu

Internetowa miłość

Czy coś takiego w ogóle istnieje? Z każdej strony dochodzą mnie słuchy, że pary poznają się w internecie i zakładają rodziny. Mam chyba staroświeckie podejście do takich spraw... bo jakoś w to nie potrafię uwierzyć. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

sabina
 941  47

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina miłość chat czat para internet rodzina

Odpowiedzi

smoczyca
ja się raz tak zakochałam, i to naprawdę mocno! to było jakieś 8 lat temu. do teraz ze sobą piszemy co jakiś czas - raz na pół roku
Edit
Moim zdaniem to możliwe żeby poznać swoją miłość przez internet. Tak jak to w zyciu nigdy nie wiadomo co i gdzie może nas spotkać. Wszystko jest możliwe.
artanis
@sabina: to jest możliwe, znam całe mnóstwo takich par. W internecie ludzie pozbawieni są zachamowań, często bardziej szczerzy względem siebie. Te kłamstwa i tak potem wychodzą, ale jeśli ktoś od początku jest szczery, można nawiązać więź, której w normalnych warunkach niekoniecznie by się udało.
ojciec
Oczywiście, że coś takiego istnieje... i nic w tym dziwnego przecie internet to jakaś forma kontaktu między ludźmi i często przenosi się do świata realnego. Tym bardziej internet sprzyja głębszym uczuciom bo tu nie oceniamy człowieka na pierwszy rzut oka tylko poznajemy go od środka, długie rozmowy na czacie czy komunikatorze powodują , że jeśli z kimś nam się dobrze rozmawia zaczyna pracować wyobraźnia, budzi się zainteresowanie potem okazuje się, że mamy ze sobą wiele wspólnego, że świetnie się rozumiemy i wtedy już bliska droga do zrodzenia się uczuć pod warunkiem, że rzeczywistość nie zweryfikuje wyobrażeń i nasz rozmówca nie okaże się zupełnie kimś innym... niż sobie wyobrażaliśmy lub za kogo się podawał:)
KaczkaDziwaczka
właśnie w słowach chyba najłatwiej jest się zakochać. przez intrnet łatwo jest omamić
sabina
@ojciec: chciałabym tak myśleć jak Ty.
Niestety rozmawiając z kimś obcym na czacie (b.rzadko mi się to zdarza) od razu widzę przed sobą zboczeńca/ pedofila/ psychopatę i włącza mi się blokada!
ojciec
KaczkaDziwaczka - omamić tak... pod warunkiem, że ktoś się da omamić cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz :). Wchodząc na czat czasem robimy to przez ciekawość a czasem podświadomie czegoś szukamy:). Nawet kiedy jesteśmy w związku człowiek może czuć się samotny a w sieci przez to bardziej podatny na "omamienie"
ojciec
sabina - masz prawo mieć takie nastawienie... nie dziwię się, prawdą jest, że większość facetów którzy pojawiają się w necie to wygłodniałe samce szukający mocnych wrażeń - najlepiej bez zobowiązań ale nie można uogólniać... Wielu jest też gawędziarzy sexualnych zupełnie nie groźnych. Ale też myślę, że zdarzają się jednostki wartościowe... jeśli kogoś poznajesz na żywo też nie wiesz kim naprawdę jest... może to zbok?
artanis
@sabina: bo czat to nie jest miejsce do poznawania ludzi, litości!
ojciec
artanis - LITOŚCI - w jakiej epoce Ty żyjesz??? tylko jest jedna ważna kwestia czat czatowi nie równy i trzeba wiedzieć gdzie szukać:):)
artanis
@ojciec: wejdź sobie na jakikolwiek czat onetowy - jeśli znajdziesz 3 osoby w ciągu dnia, które potrafią sklecić poprawnie zdanie, nie zapytają w ciągu 30 minut o spotkanie (często nawet sponsorowane) itd.
Co innego czaty tematyczne, fora internetowe dla pasjonatów.
Ja od 10 lat korzystam z irc-a, ale tam rozmowy są na zupełnie innym poziomie. Na jakimkolwiek # w czacie onetowym sensu w rozmowie pomiędzy użytkownikami kooompletnie brak. Chyba, że ktoś lubi oglądać migoczące emotikonki....
ojciec
artanis i tu się w pełni z Tobą zgadzam:) dlatego napisałem czat czatowi nie równy:)
sabina
@artanis: nie jest? Hm... nie wiem... bo nie bywam na czatach... ale z opowieści wiem, że na czacie ludzie się poznają!? Jestem w błędzie?
mumczinx
Interpretując luźno nagłówek Internetowa Miłość - internet to narzędzie dzięki, któremu poznaje się osobiście daną osobę. Nie przez wspólnych znajomych, nie na imprezie ale dzięki internetowi. Sposoby mogą być różne - jedni wybierają randkowe portale, inni czaty inni fora, jeszcze inni różnego rodzaju gry. Przy tej interpretacji mogę powiedzieć, że swoją miłość poznałam dzięki internetowi - sposobem był Soulseek a umówione spotkanie miało na celu wymianę płytami i z czasem znajomość się przerodziła w coś więcej.
sabina
Nie szukam na czatach, bo, jak wcześniej napisałam, jakoś w to nie wierzę, a raczej jestem sceptyczna.
@ojciec: Masz wiele racji w tym, że poznając kogoś twarzą w twarz, też nie wiemy, kim on jest. Moim zdaniem jednak gestykulacja, mowa ciała, głos i wszystko, czego w internecie nie widzisz/ nie słyszysz, jest bardzo ważnym elementem do poznania kogoś "naprawdę".
mumczinx
@sabina można zakładać, że dzięki netowi poznajesz kogoś. Nie musisz od razu się w nim na zabój zakochiwać przez kilka kliknięć w klawiaturę i podesłane niekoniecznie prawdziwe zdjęcie, Chodzi o to, że dzięki internetowi załapany jest jakiś kontakt a reszta dzieje się już w realu.
ojciec
Sabinko też masz rację;) jednak czyjaś mowa ciała może Cię tak zmylić, że nie dasz szans już temu komuś poznać się lepiej:) a w sieci poznajemy się na odwrót od duszy do ciała, no chyba że ktoś już po pierwszej rozmowie umawia się na randkę co jest bardzo ekscytujące ale i niezwykle niebezpieczne:) podstawa to zasada ograniczonego zaufania:)
sabina
@mumczinx: w pewnym sensie podziwiam osoby takie jak Ty za odwagę :)
@ojciec: owszem, mowa ciała może zmylić, jestem jednak wzrokowcem i wolę mieć wszystko "czarne na białym" ;)
to zdanie najbardziej mi się podoba: "podstawa to zasada ograniczonego zaufania:)" ... no właśnie :)
artanis
@sabina: są albo bardzo mało wymagający albo mają szczęście. Na onetowym czacie nie znajdziesz 2-giej połówki...
ojciec
jestem mile zaskoczony, że coś Ci się spodobało w mojej wypowiedzi Sabino:):) powiadasz Jesteś wzrokowcem... to prawie jak facet:):) - bez urazy:):) w sumie to mądre podejście żeby nie kupować kota w worku.. ale zawsze może być tak, że jeśli ktoś z sieci CI nie spasuje możesz już się z nim nie spotkać:) jesteś wolnym człowiekiem :)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.