Menu

Ja i te moje problemy.

Piszę ponieważ tylko tu mogę się wyżalić.Wczoraj probowałam porozmawiać z moim mężem na temat tego co mnie dręczy.Powiedziałam mu,że nie jest mi dobrze w życiu,ani w swerze seksualnej.To dlaczego unikam zbliżeń i tego że nawet jeżeli do tego dojdzie to chcę żeby to się jak najszybciej skończyło i to że w czasie stosunku mam przed oczami to jak mnie traktuje.W zeszłym tygodniu miałam taką sytuacje,pokłóciłam się z nim,bo stwierdziłam,że ma wypite i moim zdaniem miał.Wymachnełam mu palcem przed twarzą,ale nie uderzyłam go,a on uderzył mnie z całej siły w rękę i twierdził,że nikt mu nie będzie wymachiwał rękoma i krzyczał na niego.Fakt przyznaje,że jestem nerwowym człowiekiem,ale to się stało,przez te wszystkie sytuacje co mnie spotkały.To,że wyzywa mnie i to nieraz od szmat,bo go niby obudziłam.No i od wielu innych.Nie cały czas,ale zdarza się to często wpływa na moją psychikę.Zablokowałam się na swerę erotyczną,ale temu się sobie nie dziwie.On twierdzi,że jestem za bardzo nerwowa i biorę wszystko do siebie,ale jak mam tego nie brać do siebie skoro nie jestem szanowana.A na dodatek mieszkam obok domu teściowej z którą nie rozmawiam już przeszło 3 miesiące.Bo stwiersdziła,że po ostatniej akcji,to była moja wina,a to ja byłam poszkodowana.Mam już tego wszystkiego dosyć.Nie mogę na to patrzeć.Na to,że babcia nie podejdzie nawet do swojego wnuka.To wszystko mnie przytłacza.Mam siostrę,która jest moją przyjaciółką,ale nie zwieżam się jej z takich rzeczy bo po pierwsze nie chcę jej denerwować,a po drugie ma swoje problemy.Mój mąż twierdzi,że jak mi coś kupi to będzie dobrze,a to nie jest tak.To jest wszystko we mnie.I trudno mi z tym żyć...

Patrycja81
 1461  48

Znajdź pytania na ten sam temat:

stres problemy

Odpowiedzi

Mysiaa
On Cie uderzył w rękę bo nikt nie będzie mu wymachiwał rękoma przed nosem i na niego krzyczał?!?!A on może na Ciebie krzyczeć??!!No weź wybacz ,ale ten Twój "facet" to zwykłe śc*****!!JA na Twoim miejscu kopnęłabym go w dupę i niech sobie sam żyje!!Kochana uciekaj od niego bo on się na pewno nie zmieni...
mamapati
(smutna) nie wiem co mam ci napisać, ja bym z takim facetem nie wytrzymała(pout)(smutna)(smutna)(smutna)
Magdzik
Tylko szczera rozmowa Was uratuje. Powiedz mężowi wszystko to, co nam piszesz. Wszystko to, co leży Ci na sercu... Powinniście znaleźć wspólny kompromis. No, ale fakt, że on Cię bije... choćby tylko po rękach nie świadczy zbyt dobrze o nim(zlosc)
Mysiaa
Ona pisała,że już z nim rozmawiała....ale to nic nie dało!!Uciekaj od niego(zlosc)(zlosc)(zlosc)
mamapati
Ja osobiście nie byłam w takiej sytuacji, ale moja siostra owszem miała nadzieje ze jej mąż się zmieni, a on... po=róbował ja wyżucić z balkonu z niemowlakiem na ręku:/ na szczęście mój brat zdążył dojechać a dziś juz jest prawie 3 lata w drugim małżeństwie i jest szczęsliwa. Więc sobie wszystko przemyśl
Magdzik
Sorry...nie doczytałam. W takim razie powinnaś kazać mu spadać... Tacy ludzie nigdy się nie zmieniają(zlosc)
Zana
wyzywa Cię od szmat bo go obudziłaś i masz nie brać tego do siebie .....szczerze mówiąc więcej mi nie trzeba .....

Booooże takie rzeczy naprawde się dzieją !!!!! ...tzn wiem że się dzieją ale w głowie mi się nie mieści że kobiety się na to godzą ....a Ty się na to godzisz .....jestes z nim więc dajesz mu pośrednio pozwoleństwo na wszystko co robi .......
Mysiaa
Zana(klaszcze)(kwiatek)
Patrycja81
Nie wydajem mi się,że kogoś ma bo na czas jest w domu,a jeździ ze swoim Ojcem.Ale to już nie chodzi o to.Tylko o to co ja czuje.Dla mnie najważniejszy jest mój Synek.Nie wiem dlaczego on taki jest to zaczeło się tak po porodzie.Raz rzucił we mnie zakupami,bo powiedziałam na niego skąpiec.Poprosiłam go dzisiaj żeby dał mi kasę,bo chcę iść do sklepu,to on tlumaczył się tym,że nie będę z wózkiem chodzić po sklepach,bo coś sie jeszcze stanie.A przy sklepie jest wjazd do wózków.Dla mnie to jest wszystko chore.
anulaw
Ja się dziwię że jeszcze z nim jesteś!!!!!!!!!
Jeśli ktoś poniża i bije to nie zasługuję żeby z nim być i nie ma znaczenia że jest nerwowy na takie zachowanie nie ma wytłumaczenia (zlosc)(zlosc)(zlosc)(zlosc) .A to że to było tylko uderzenie w rękę ...od tego się zaczyna.
Zana
...powiedz mi .....dlaczego z nim jestes ???
anulaw
Dodam jeszcze nie milcz i nie usprawiedliwiaj go bo niestety może być jeszcze gorzej.(nigdy)(nigdy)(nigdy)
Mysiaa
Poza tym czytałam w Twoim innym pytaniu ,że to nie pierwszy raz jak Cie uderzył...pisałaś,ze Cię bił w twarz,kopał....no sorry,ale gdyby mi facet tak robił już dawno bym odeszła!!!
Patrycja81
Nikogo nie próbuję usprawiedliwiać.Dlaczego jestem,sama tego nie chcę.Obecnie mam taką pustkę w głowie.Z natury jestem twardym człowiekiem.ale to by przerosło każdego.Płacz po stosunku.Ta cała sytuacja przytłacza mnie.
Patrycja81
Sprostowanie.Sama nie wiem dlaczego z nim jestem.
StepByStep
Odpowiedz sobie na parę prostych pytań:

*dlaczego z nim jesteś
*czy w takim otoczeniu ma żyć Twoje dziecko
*czy jest szansa na to,że się zmieni ( szczerze)
*zasługujesz na takie traktowanie?
*poradzisz sobie sama?

I zastanów się teraz nad tym co masz zrobić. My za Ciebie nie podejmiemy decyzji, jedynie możemy Ci wskazać drogę... tylko tyle...
Mysiaa
anulaw ona już wcześniej pisała,że facet ją bije w twarz,kopie i poniża...
Zana
oj Twarda to Ty jesteś .........każda miękka dawno by odeszła .....co on jeszcze musi zrobić żebyś zmiękła ?????????????????????????
Patrycja81
Ktoś kto tego nie przeżył,nie jest w stanie zrozumieć mnie i nie chcę tu nikogo urazić.
Zana
wybacz kochana ale jesli masz na myśli mnie to zaczęło się od podniesionych głosów skończyło na duszeniu poduszką ....mało ????
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.