Menu

ja oszaleję!!!!!!

dzień dobry mamusie,zacznę od pozytywnej wiadomości otóż wszystkie dolegliwości związane z grypą żołądkowo-jeliową ustąpiły i mój synek jest już zdrowy.....a jaki ma apetycik:):)No i teraz chwila na tą złą część.....otóż mój syn nie śpi w dzień ...no może zdarzy mu się 30-40 minutek......jak wychodzę płacze...podkreśle ,że ide tylko do kuchni!!!co chwilkę domaga się mojej obecności,płacze.......no i noc KOSZMAR budzi sie o 2 później 3 coś koło 4 ......zbiera mu się na zabawe!!!!na początku ,,krzyknięcie''starczało....a teraz do furii mnie doprowadza później cały dzień jak lunatyk chodzę i tylko kawa, kawa ......dziś zdarzyło mi się nim nawet wstrząsnąć (nie wytrzymałam aż mi wstyd:(:().......nie wiem co robić on robi się POTWORNY.....dodam jeszcze ,że nawet u koleżanki ,rodziców jak jestem na kawie nie pozwala dosłownie na nic!!a ja całe tygodnie sama z nim jestem bo mąż na delegacje jeździ pomóżcie proszę!!!JESTEM ZAŁAMANA!!

Kasia011085
 610  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Niemowlęta Wychowanie płacz dziecko

Odpowiedzi

JUSTYS
cieszę sie że już wszystko dobrze z małym a co do tego spania musisz przecierpieć może to chwilowe Dominik też tak miał nie mogłam go samego zostawić w pokoju bo płakał ale z czasem mu przeszło nie denerwuj sie bedzie dobrze(kciuki)
Nula139
oj,co mogę Ci doradzić,dzieci nieraz tak mają.
Moja mała tez ma nieraz takie noce ,że wstaje w środku nocy i ma ochotę na zabawę,zabieramy ją wtedy do nas do łóżka,poszaleje trochę tzn.powierci się,zwiedzi łóżko i usypiam ją.
A odnośnie zachowania w dzień,to moja Zuza od jakiegoś miesiaca tez sama na chwilkę nie chce zostać,kiedy jest w łóżeczku a ja wychodzę np do łazienki to zaraz wielki krzyk,wszędie chodzi ze mna,jest ciężko ale nic na to nie poradzimy.No i dodam że mąż wraca do domu koło 18,mam jeszcze dwójke dzieci i czasem wieczorem zapominam juz jak się nazywam,marzę tylko o chwili kiedy dzieci zasną i nastanie błoga cisza(kciuki)
Mandarinios
Dzieci około roku przechodzą podobny etap jak bunt dwulatka tzn z maluszka leżącego i kwilącego, poddającego się całkowicie woli mamy stają się już coraz bardziej odrębną postacią z 'prywatnym' charakterkiem i potrzebą indywidualizmu... To minie ale trzeba przecierpieć, choć te trudne momenty potrafią odebrać radość macierzyństwa.... Strach przed pozostaniem samemu jest również naturalnym etapem... Jest z reguły najsilniejszy u dzieci, które większość czasu spędzają z jedną i tą samą osobą, a najczęściej jest to mama... wkrótce dziecko się nauczy, że wychodząc na chwilę nie przestajesz istnieć.... a co do spania, to zdarzają się takie dni, że dziecko się rozregulowuje, szczególnie jak jest po chorobie...
Kasia011085
dobrze uzbroje sie w nerwy......nie patrzyłam na jego zachowanie pod kątem potrzeby bliskości myslałam,że to kabrysy i że robi mi na złość........nie mam komu maluszka zostawić,,,,rodzice wiecznie zabiegani......brat w szkole siostra w pracy...tesc w niemczech tesciowej nie mam:(:(wiecznie wszystko sama:(:(
Kasia011085
na kawkę ale to wygląda tak:tata na montarzu .....mama co przysiądzie to tel dzwoni klient przyjdzie.....własciwie jak pogadamy w spokoju 30 min to juz jest sukces
Kasia011085
maluszek pije z butelki
Kasia011085
achhhhhh wiecznie coś..............bo rodzice maja f-me w domu stad ci klienci...........musze sie wyciszyć:)np.w tej chwili na necie ogladamy bob budowniczy malutki na kolanach mi siedzi jestem w szoku ze jest grzeczny:)
Kasia011085
mam koleżanki które mają dzieciaczki tak jak ja:):)byłam wczoraj na ,,kawie''do domu szłam z bólem głowy bo.....córka koleżanki co chwilkę zabierała mojemu malcowi zabawki.....sam RYK ......ale może im czesciej beda sie spotykać tym łatwiej im bedzie dzielić się zabawkami....:)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.