Menu

jak jest u Waszych pociech?

Zauważyłam ostatnio, że jak mój mąż jest w domu to Natalka( 2 latka), tylko woła: tata, tata. tata to ma zrobić, tata tamto. Jak jak chce coś zrobić np. ubrać czy ja rozebrać, czy gdy chce siusiu to mówi mama nie, tylko tata. Ja jestem załamana, bo nie wiem dlaczego ona się tak zachowuje. Tak, jakby mnie nie chciała, jakbym była zła mamą, która nie ma jej dotykać. Jak jest u Was? Bo może ja robię gdzieś błąd, że mała tak się zachowuje w stosunku do mnie?

joasik31
 688  19

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Opieka nad dzieckiem dziecko

Odpowiedzi

beatka7623
U mnie tak samo było Zgadzam się z @oliwusią A poza tym córunie tatunia (grins)
Danusia79
U nas jest to samo, mama jest najważniejsza póki tata się nie pokaże, ale do snu musi układać mama, przytulić, dać buziaka :)
rozowa82
mam to samo
smerrfetka
u mnie jest identyko,jak tata wraca z pracy mamy nie ma moja ma prawie 5 lat ale córeczka tatusia!!!nic dziwnego nas mają na codzien i zawsze, a tatuś,niestety nie tyle ile by dziecko mogło się nacieszyć....mój pracuje od rana do wieczora mała tęskni za nim jak go dopadnie jest biedny...
ania77
zupelnie normalne (rock)
tlolek
norma ...mój tatusiowi z rąk nie schodzi jak go zobaczy ale co się dziwić jak mąż wychodzi do pracy to dziecko śpi widzą się praktycznie wieczorami tyle jak tatuś kąpie synusia
moput
U mnie jest tak samo :)) I to z dwojgiem dzieci :)) Córka ma 4 lata i jej jeszcze się da przetłumaczyć ale niespełna 2letni syn jak tylko zobaczy tatę to ja już mogę iść na kawę :)) I najczęściej z tego korzystam :) Zabieram się na szybkie zakupy lub siadam z Wami :) Z nami dodatkowo mieszka jeszcze moja mama więc mały ma większe możliwości wyboru kto ma mu podetrzeć pupkę ;)
paulaa
moja bardzo się cieszy jak tata przychodzi z pracy ale do zabawy itp wzywa mamę ,ale tata musi siedzieć z nami w pokoju i nie daje mu nigdzie wyjść
mycha2706
Spokojnie u mnie jest to samo(pout)
jola75
u mnie to samo, a w ubieglym roku jak mial 2 latka bylo jeszcze gorzej bo ja moglam sobie pojsc dokad chcialam a jak moj maz wychodzil to byl placz.teraz jak jestesmy we trojke to tez szuka taty.
Ewinia
Jesteś niewątpliwie dobrą mamusią (prezent) , tylko te nasze pociechy potrzebują również taty, który zwykle mało bywa w domu.... Ja już to przerabiałam z synkiem, teraz czekam aż córcia podrośnie. Korzystaj z tych wolnych chwil..ja zwykle robiłam to czego nie mogłam zrobić gdy tatuś był w pracy, najczęściej odpoczywałam(spi).
izkalepszy
A ja nie mam żadnych szans gdy się pojawi tata w zasięgu wzroku,dosłownie świata poza sobą nie widzą a ja na boczku(placze) ale nie narzekam mam wtedy czas dla siebie(grins)
Anna81
o ja myślałam że tylko ja tak mam czyli córeczki są tatusiów ja nawet kiedys się połakałam bo mi było tak przykro jak mała niechciała nawet żebym jej jeśc zrobiła tylko tata wszystko on ma zrobić, teraz troche jej przeszło ale ma czasem takie dni że ja moge nie istnieć
monique25
kiedy jestem z dzieckiem ja jestem najważniejsza pojawia sie tata to ja schodzę na drugi plan . Pewnie dlatego ze spędzałam z synem więcej czasu .
MamaTosi
A moja mała nie ma taty:( nawet nie wie co to za "wynalazek"
babooshka
wiesz, ja jeszcze nie doświadczyłam takiego zachowania bo córcia ma 15 m-cy, ale myślę że to naturalna faza, w końcu dziecko jest tak podekscytowane obecnością taty że nic dziwnego że chce go miec na "wyłączność". Na Twoim miejscu wykorzystałabym ten fakt i zrobiła coś dla siebie albo po prostu to co trzeba w domu. A jeśli nadal będzie Ci przykro to porozmawiaj z mężem i może niech on bawiąc się z Waszą córcią powie od czasu do czasu, "ale teraz mamusia zrobi to z nami"itd, pozdrawiam, głowa do góry(prezent)
joasik31
dziekiuje Wam za rady
ja też sie popłakałam, jak ona tak ciągle tata tata tata...
człowiek myśli, że jak ciągle jest z dzieckiem to poza nami nikt się nie liczy, a tutaj prosze, tata ta
pscolka1987
hheee ja tez tak mam wieczorem tylko tata a mala ma dopiero10miesiecy tak to juz jest;0ale ja w tym czasie mam odpoczynek hheee(grins) wiec sa tego i plusy(grins)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.