Menu

jak już o miłości:-)

natchneło mnie pytanie Alicji(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)


jak wasi mężowie was podrywali,startowali a może to wy poderwałyście swoich partnerów?????pamiętacie???(grins)(grins)(grins)(grins)(grins)(grins) mój mąż w dzienniku zobaczył gdzie mieszkam bo mnie sobie upatrzył i przywiózł mi różę do domu którą mama odebrała bo mnie nie było(smiech)(smiech)(smiech) ale się uwstydził(smiech)(smiech)

smerrfetka
 836  26

Znajdź pytania na ten sam temat:

Partnerstwo i Rodzina podryw

Odpowiedzi

Paulinka1701
To ja go wyrwałam :D
monikarogalska2
to było na imprezie poprosił mnie do tańca i tańczyliśmy do rana... spotkały się bratnie dusze i tak zostało(cukierek)
nikordia
no to ja to opisałam w pyt Alicji
tlolek
a ja swojego "odbiłam" naszej wspólnej koleżance....ale że ona nie była do końca zdecydowana to ja się szybciej zdecydowałam(smiech)(smiech)(smiech)(smiech)
nikordia
hmmm jejku moja historia jest taka długa...troche ja streszcze:
no wiec majac 16 lat zaczełam chodzic z chłopakiem o imieniu krzysiek ,po trzech latach postanowiłam sie z nim rozejsc bo sie nam nie układało i czułam ze nic z tego nie bedzie,on jednak nie chciał rozstania i nachodził mnie wbrew zakaza.postanowiłam wychodzic z domu zeby mnie jak najczesciej nie zastawał ale ze za bardzo nie miałam znajomych bo moi znajomi to byli jego znajomi ,to chodziłam po ulicach i parkach bezsensu,,któregos dnia spotkałam sąsiada -jacka ,który jechał właśnie na impreze i pogadaliśmy i jakos tak wyszło ze pojechałm z nim.
po kilku dniach ten sąsiad -jacek znów mnie spotkał i zaczał łazic ze mna po tych ulicach,zebym nie spotkaała krzyska.
po jakims czasie znów zabrał mnie na impreze i tu sie zaczyna robic ciekawie,a mianowicie na imprezie rozpetała sie awantura o to ze komus zginęła jakas reklamówka..wiecie byłam młoda i do tego wypiłam piwo aj po jednym piwie to juz narąbana.no wiec jacek poszedł z kims tam szukac tej reklamówki i po kilkunastu minutach wbiega do mieszkania roztrzesiony z zakrwawionym nozem w reku i mówi"zabiłem go,zabiłem złodzieja"ja w szoku!
mysle sobie no nie jeszcze mnie na komisariat zabiora bo znim przyszłam na ta impre...jego kolega podchodzi do niego i mówi "daj ten nóz trzeba go ukryc zeby nie było dowodów".mysle sobie no nie jacys kryminalisci a wydawali sie ok...
tak sie zdenerwowałam ze az same łzy mi leciały z oczu i cała suie trzesłam.wybiegłam szybko z mieszkanai i uciekam w strone domu.nagle słysze za soba głos jacka "stój!"
no to ja jeszcze szybciej do domu
i znów słysze:stój to był zart,nabrałas sie stój"
i wtedy sie zatrzymałam i kiedy on mnie dogonił i powiedział ze ten żart był zaplanowany i ze sie nabrałam,dostał w pysk takiego mocnego ciosa ze nigdy nikogo tak nie walnęłam.jak sie otrzasnął pocałował mnie i od tamtej pory byliśmy razem...
po ślubie jesteśmy ponad 3lata...
troche długie nie?



no to skopiowałam...
daryjka87poznan
Ja zaprosiłam mojego na Sylewstra bo wyprawiałam i krecił sie, krecił aż mi zakrecił w głowie!!! (grins)(grins)(grins) A wogole poznalismy sie nad jeziorem.
flame123
mi się nie chce pisać, bo aktualnie Bercik mnie wkurzył i średnio pochlebnie o Nim myślę(wow)
smerrfetka
flame123 (smiech)(smiech)(smiech)(smiech) wkurzył cię to ci nawet wspominać ci się nie chce(krejzolka)(krejzolka)
emiliab
No więc siedziałam obok mojej psiapsiółki i troche sie nudziłam i powiedziałam jej cytat: "Idę wyrwać Krakersa" (to ksywa mojego męża).
flame123
powiem krótko: to była moja inicjatywa. Gdyby nie ja to dalej by tkwił w miejscu(smiech)(smiech)(smiech)
flame123
tak mu powtarzam często(krejzolka)
ADAMSKA98
ja pszyjechalam tu to znaczy co teraz mieszkam do olesnicy na sylwestra do mojej mamy siostry rodzonej ,no i ze moja ciotka z moja tsciowa sie znaja to nas wymienili ja pojechalam z tesciowej synem obecnie mezem na sylwka do jego znajomych ,no a meza mama zostala u mojej ciotki ,a zapoznalismy sie na klatce schodowj w bloku ,to chyba tyle

no i jestesmy małzenstwem ,,w niecaly rok od poznania sie pobralismy ;poznalismy sie w sylwka a w listopadzie pobralismy sie
Joanna30
Poznałam Swojego meza na Helu gdzie był na wczasach a ja pracowałam w barze ,pewnego dnia wszedł do baru i milosc od pierwszego wejrzenia i tak jest do dzis jestesmy 3lata po slubie i jest super (kciuki)
aniuniancyk
Mój mąż zrobił pierwszy krok mino ze trafił na felerny moment bo tyle to zakończyłam związek z byłym który trwał 3 lata,mój przyjaciel wyznał mi miłośc a tu jeszcze on na dodatek się zjawił ale kurcze skubany wytrwały był i cierpliwy skradł mi serducho 14 lutego wyznał mi miłośc a potem samo się potoczyło za 14 miesięcy mi się oświadczył za 14 miesięcy wzieliśmy slub 14 czerwca:)Śmiejemy sie ze ta 14 to szczęsliwa liczba dla nas.Czasem fajnie jest powspominać stare czasy:)
mysia
miedzy nami do tej pory trwaja ..sprzeczki.. kto kogo poderwal(grins)(grins) Ja sadze oczywiscie,ze to on mnie wyrwal.Byl moim instruktorem nauki jazdy i tak juz jezdzimy razem 7 lat(prezent)(prezent)
mool
J poznałam mojego męża przez koleżankę.Był kolegą chłopaka którego poznała na dyskotece.No i tak przez kilka dyskotek spotykaliśmy się we czwórkę.Oni już jako para a my jako znajomi.Chociaż Sławek próbował żeby było coś więcej to ja mu odmówiłam mimo że go lubiłam to nie czułam tego czegoś. Byłam akurat po nieudanym związku a na dodatek chciał odnowić znajomość jeszcze drugi chłopak. I kontakt się urwał ze Sławkiem bo trochę zle mnie zrozumiał .Spotkaliśmy się dopiero po 2 latach na ślubie naszych znajomych przez których się poznaliśmy.Mój mąż mnie oczywiście nie poznał.To ja go zaczepiłam pierwsza i wtedy zaiskrzyło.I od tamtej pory jesteśmy razem 7 lat w tym 2 po ślubie
Allicja
Ciezko to zawzac wyrywaniem, alemoj maz byl bardzo wytrwaly, nawet to, ze na jego "kocham cie" odpowiedzialam prychnieciem i ucieczka, go nie zrazilo:)(grins)(grins)(grins)(grins)
StepByStep
u nas było nietypowo.... pojechałam z kumpelą na balety... siedziałam sobie przy barze... odpalam fajke, a tu myk, ktoś mi popielniczkę zabiera. Od razu awantura, że co to ma być.... itp... koleś, że to dla kolegi... tym kolegą okazał się mój A.... 10 min się kłóciliśmy... afera przy barze, ludzie się zlecieli... a my później jak gdyby nigdy nic, cały wieczór przegadaliśmy... no i tak to już nam zostało.
karolinkar
ja swojego poznalam na dyskotece byl chlopakiem mojej kolezanki z podstawowki i,poszlam z nimi na sylwestra,i tak jakos sie zaczelo,jestesmy razem prawie 10 lat,a malzenstwem jestesmy od ponad roku
Tosia
moj maz poderwal mnie na urodzinach kolesia z ktorym sie kiedys spotykalam (grins) ... i jak sie okazalo moj "kochany maz" tylko dlatego do mnie zagadal bo mu sie nudzilo na imprezie... ogolnie uwazal ,ze jestem nieciekawa i sie glupowato smieje (grins)(grins)(grins) .....
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.