Menu

jak mogę uniknąć tego, że będą mi nacinać krocze podczas porodu?

boje się tego jak nie wiem co...

Marzycielka26
 519  17

Znajdź pytania na ten sam temat:

Poród Zdrowie nacinanie krocza

Odpowiedzi

MaLaCzarna
Tego nacięcia nawet nie poczujesz :)
kama86
Rob cwiczenia Kegla,popros polozna aby Ci pokazala jak wykonac specjalny masaz(kciuki)
kama86
Doswiadczenie poloznej tez duzo pomaga.Ja przy pierwszym dziecku bylam cieta,niestety czulam, a przy drugim tak mi masowala naciagala ze tylko troszke popekalam dodam ze tego wogole nie czulam..
Zalezy tez od grubosci tkanki..
Beki
Jak powiesz, że nie chcesz nacinania to nikt nie ma prawa Ci go zrobić.
Swoją drogą... osobiście błagałam o nacięcie, o cesarkę, znieczulenie, cokolwiek byleby szybciej, mniej boleśnie.. oczywiście nastawienie miałam na nie nacinanie itp. że naturalnie, bez znieczulanie i takie tam.. hehehe wszystko w łeb.
smerrfetka
lepiej żeby Cię nacieli niż ,żebyś popękła,bo Cię latać będą ,że się tak wyrażę..A tak będzięsz miała małą prostą kreseczkę..
Beki
aa mnie nacięła położna, wiem dokładnie kiedy, poczułam, ale zaraz miałam w ramionach NAJWIĘKSZY CUD.
amalka
Nacięcia krocza nie robi się by Tobie czy dziecku zaszkodzić, tylko aby pomóc. Mnie nie nacięli (takim tempem się Krzysio pchał na świat, że po prostu nie zdążyli) i pękłam. Wierz mi- nie poczułam. Ty też nie poczujesz.

Swoją drogą- mogliby mnie kroić żywcem, gdyby to miało życie dziecka uratować.

Z doświadczenia własnego doradzam Ci zakup maleńkiego koła ratunkowego a jeszcze lepiej takiego "rogala" do spania w (dla przykładu) samochodzie. Pozwala w miarę komfortowo rozsiąść się obolałym "tyłkiem" (kciuki)

Po porodzie możesz prosić o coś przeciwbólowego (jeśli będziesz potrzebowała) Nie martw się na zapas. Każda z nas przez to przeszła (niektóre nie raz, nie dwa) i każda przeżyła. Będzie dobrze (kwiatek)
karolcia514
bylam nacinana podczas porodu nawet tego nie poczulam
Beatka9316
Ja czułam nacięcie ale to nic takiego w porównaniu do całego porodu czyli skurczy. Zawsze możesz powiedzieć, że nie chcesz być nacinana i nie mogą tego zrobić ale z dwojga złego lepiej żeby Cię nacięli i później ładnie zeszyli niż żebyś pękła i to nie wiadomo nigdy jak bardzo... Nie martw się nacięcie to nic takiego :) jeśli położna zrobi to podczas skurczu to nawet tego nie poczujesz. Hm w sumie można to porównać do takiego uszczypnięcia. :)
Nena
Mnie przy drugim porodzie nacieli ze względu ze syn był owinięty pepowina- tak sie wiercil ze sie zakręcił- i polozna szybko wykonała ciecie by go wyjąć. Gdyby nie to nie musiałaby ciąć. Szybko doszlam do siebie- na drugi dzień juz normalnie siedzialam.
Za to pierwszy poród- duza dziewczyna, glowka i ciach ale pod znieczuleniem. Siedzieć mogłam dopiero po tygodniu.
Nie bój sie, to naprawdę nic strasznego, nie ty pierwsza i nie ostatnia. I skorzystaj z rady amalki- podusia świetna sprawa.
patik89
Lepiej być naciętym niż popękać. Przy córce nacieli mnie i było ok nie poczułam nawet kiedy. Tylko pamiętam że chociaż wiedziałam po co położna bierze nozyczki zapytalam po co jej to. A syn za szybko sie pchal na swiat i jak polozyli mnie na lozku widac bylo juz główke
renata29
Nacięcie wykonuje się podczas skurczu więc nie boli.I lepsze to niż pęknięcie.Mam porównanie bo podczas pierwszego porodu z jednej strony mnie nacięli a z drugiej strony bardzo pękłam.Do szycia dali znieczulenie.Nacięcia wcale nie czułam a po szyciu pęknięcia mam traumę do dziś.Nie życzę tego nikomu.
maja1482
Ja rodziłam dwa razy i ani razu nie byłam nacinana, popękać też nie popękałam. Od 36 tc do końca, brałam wiesiołek lekarski. Ćwiczenie mięśni kegla i masaż ujścia pochwy również bardzo pomaga. Niektóre położne zalecają masaż krocza właśnie olejkiem z wiesiołka lekarskiego.
Będzie dobrze nawet jeśli nie uda się uniknąć nacięcia.
Obecnie odchodzi się już od tych praktyk, zależy też na jaką położną i lekarza trafisz podczas porodu.
tlolek
dwa razy rodziłam, oba porody z nacięciem. Przy drugim porodzie już miałam prosić położną o nacięcie ale akurat w tym momencie podjęła decyzję o jego wykonaniu (w następnym skurczu po nacięciu urodziła się córka- trzecie skurcz)
Jak dla mnie nacięcie krocza bardzo ułatwia poród. późniejsza pielęgnacja krocza także jest bardzo prosta. Na drugi dzień normalnie chodziła, siedziałam po turecku.
Po cięciach zostały mi tylko dwie małe blizny, które w niczym nie przeszkadzają
kaatt
Byłam cięta i czułam cięcie. Potem zszywał mnie sam ordynator, ale w taki sposób, że na drugi dzień szwy się rozeszły. Rana paprała mi się kilka tygodni...
amalka
Coś mi się nasunęło po wypowiedzi @Kaatt (nawiasem mówiąc- nie zazdroszczę)

@Marzycielko żadna z nas (szczególnie pierworódka) nie wie jak ma boleć, bo i skąd. Siostra mojego męża, twarda baba i na ból odporna, kilka dni po porodzie ledwie powłóczyła nogami, zagryzała zęby przy siadaniu... W dniu wypisu, poprosiła doświadczoną koleżankę (rodziła w szpitalu w którym pracowała) by jej krocze oglądnęła. Dziewczyna za głowę się złapała, bo szwagierkę zasznurowano jak baleron (szew zakładała stażystka). Dopiero gdy szwy poluźniono, przyszła ulga. Pamiętając tę historię i ja poprosiłam o kontrolę. Poluźniono mi jeden szewek.

Pamiętaj- jeśli tylko będziesz miała jakieś wątpliwości- PYTAJ. To Twoje święte prawo (kciuki)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.