Menu

jak namówić męża żeby pomagał w domu?

Czy wasi mężowie pomagają Wam przy Maluchach i w domu? Mój chętnie zostaje z dziećmi gdy ja wychodzę z koleżankami, ale już np. jak trzeba posprzątać to bardzo wolno się do tego zabiera... Macie jakieś specjalne sposoby na nakłonienie faceta żeby robił to, co chcecie?

iziaczek
 709  13

Znajdź pytania na ten sam temat:

Dorośli Partnerstwo i Rodzina dom mąż partnerstwo

Odpowiedzi

amalka
Najnormalniejszy w świecie podział obowiązków (kciuki)

Mój mąż pomaganie w domu wyniósł... z domu. Jednak- jako, że prowadzę dom inaczej niż Druga Mama, P przeszedł małą tresurę (bankimydlane)

Obecnie nie pracuję, mąż za to o późna. Byłabym nienormalna gdybym na "dzień dobry" (raczej "dobry wieczór") wręczała mu szmatę i miotłę. Wykazuje się za to podczas weekendu no i co dnia wynosi śmieci (grins)
koza54
Sprzątaj po sobie a jego zostawiaj... Może zrozumie, że wypadałoby odrobinę pomóc... albo zamieńcie się rolami, Ty pracujesz a on siedzi w domu z dziećmi jako kura domowa (kciuki)
amalka
Ps. Najważniejsze by potrafił zrobić coś "po sobie"... Jeśli wyniesie talerz po posiłku, wytrze deskę w toalecie, umyje wannę po kąpieli czy odwróci skarpety na prawą stronę (hehe) Niby drobiazgi ale jaka pomoc (kciuki)
tlolek
pomaga na tyle na ile może.
Sumienia bym musiała nie mieć aby męża gnać do pomocy w obowiązkach domowych jeśli pracuje od 6 do 20.
Jeśli ma mniej pracy i ma taką możliwość jeździ sam na tygodniowe zakup, śmieci wyniesie, jeśli ma dzień wolny pomaga mi w porządkach (zajmuje się akwariami i pokojem syna). Lubi się przy garach krzątać, dzieci pomoże wykąpać...
Zle nie jest w porównując go do Teścia ...
Runka
u nas od samego poczatku byl podzial obowiazkow, ja gotuje maz zmywa, ja piore maz wiesza (ale ja zdejmuje i chowam), on sprzata lazienke ja kuchnie, ja odkurzam on myje podlogi, co drygi tydzien maz zajmuje sie wszytskim bo ja jestem w szkole, na tygodniu wraca zazwyczaj ok 17.30 wiec do jego obowiazku nalezy zmycie po sobie po obiedzie i wyrzucenie smieci, a na konec czeka go przyjemnosc kapieli i polozenia spac syna (bo tego obowiazkiem raczej nie mozna nazwac sama przyjemnosc przypilnowac smyka w brodziku)... w jego rodzinnym domu faceci nie robili nic,matka robila wszystko za nich i na poczatku maz myslal ze i u nas tak bedzie, ale szybko pojal jak pomagac zonie (grins) , nie ma na tyle ciezkiej pracy aby nie mogl mi pomagac w domu nawet na tygodniu,
Beatka9316
Mój mąż w ciągu tyg mało pomaga bo całymi dniami jest w pracy. Jak czasami mu się uda wyjść wcześniej z pracy to zdąży tylko wykąpać małą nakarmić i uśpić. Ale weekendy w całości należą do niego ja w weekendy pracuję to mąż przejmuje obowiązki sprząta gotuje zajmuje się dzieckiem nie ma z tym problemu. Tak samo jak ma urlop albo jest po prostu jakieś wolne to jest podział obowiązków... Nie muszę go do niczego namawiać sam wie, że musi mi pomóc i bez żadnego narzekania sprząta lub wykonuje jakieś inne domowe czynności :)
kama86
Zacznij dzielic obowiazki na dwoje..Ty sprzatasz pokoj to on lazienke itd...Jesli nie bedzie chcial pomagac to przestan cokolwiek kolo niego robic..Powinien zrozumiec ze sluzaca nie jestes..
aniol
Niestety u mnie też cieżko z tym podziałem .Fakt mój pracuje jako kierowca od 1 w nocy do np 14 lub 16 czasem do 19 .Wiec w ciagu tyg raczej nic nie wymagam ale wkurzałam sie że w sobote lub niedziele tez ja sprzatam wszystko i po wszystkich.pękłam jakiś czas temu że mam dość bycia służacą i sprzątaczką.NA razie udało mi sie troche.Jak mam wolna sobote lub niedziele ja zawsze gotuje ale powiedziałam że teraz on ma zmywać(narazie to robi) raz w tyg chce miec swieto./i ostatnio nawet łazienke posprzatał .pierwszy raz od 2 lat.Małymi krokami to zmieniam .Niestety to nasza wina bo jak sie meza rozpiesci to potem ciężko coś zmienić.
Bestyjka
Skąd ja to znam... U mnie pomogło klnięcie, rzucanie ciuchami i darcie ryja a na koniec powiedziałam, że nie ten to inny. I od niecałych 2 lat mam prawie to czego chciałam.
Anemona
Ja porostu przestałam po nim sprzątać co go bardzo zdziwiło bo jego mama tak robiła. Od kąt zaczęłam pracować czyli jakieś 5 lat temu, robi w domu wszystko oprócz prasowania nawet obiady gotuje. Myślę że dużo nauczyła go praca w delegacji a zwłaszcza za granico gdzie musiał sam sobie gotować i sprzątać. Teraz jak przyjeżdża z pracy w piątek w nocy pierwsze co robi to nastawia sobie pranie zeby sobie rano wywiesić. Większość obowiązków robimy wspólnie. G jest troche pedantyczny i lepiej na daje sie do prowadzenia domu niż ja (grins)
Anemona
A i jeśli bym nie pracowała prowadzenie domy było by tylko na moje głowie, wymagała bym tylko pomocy przy dzieciach . Dla mnie pomoc męża jest niczym nadzwyczajny, u mnie w domu tata zawsze sprząta kuchnie i często obiady gotuje wiec to jest normalne.
flame123
Kiedyś już pisałam - też nic nie robię:-) efekty są:-)
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.