Menu

Jak nauczyć 2-latka chodzenia za rękę??

Wczoraj byłam na spacerze z moją koleżanką i jej synkiem,który ma 2 latka i spacer przerodził się w maraton,bo mały ciągle był w biegu,nie chciał trzymać się za rękę,a jak próbowała to rzucał się na chodnik i leżał z płaczem.Dziewczyna już nie ma siły i chyba nie wie jak sobie z tym poradzić.Czy wasze 2-latki też tak miały??

oli28
 1010  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

1-3 lat Wychowanie spacer dziecko

Odpowiedzi

emikacpi
Dziecku trzeba tłumaczyć , u mnie oboje się niczego ,nikogo nie boją więc też jest ciężko na dłuższą metę gdzieś za rączkę iść , dziecko jest ciekawe świata i nie będzie szlo tam gdzie mamusia chce i ile chce . Nie które dzieci moich znajomych stoją obok mamy , taty wstydzą się , boją nie pójdą daleko , moi zawsze biegali ale oko mieli na mamę a mama na nich , jak powiem teraz daj rączkę bo jedzie samochód przez jakiś czas idzie ładnie a po chwili znowu coś zobaczy i chce uciekać, nie jest łatwo bo nie raz wracam spocona ze spaceru , ale z czasem dziecko z tego wyrasta i wie że musi trzymać się bliżej .Zachowanie synka Twojej koleżanki jest jak najbardziej normalne w tym wieku jaki ma .
emikacpi
Od 2 ms i tak często idziemy na krótki spacer ale właśnie za rękę a nie wózkiem , i coraz dalej ładnie idzie , wiec im starszy tym bardziej rozumie że musi się trzymać , jak jest łąka , park , plac zabaw niech biega ale na chodniku idzie ze mną .
oli28
Ona w ogóle nie reaguję na prośby zatrzymania się nie patrzy czy ktoś za nim idzie czy nie,tak jak by był sam na spacerze,takie małe tornado:)
amalka
Gdy Krzysio miał 2 latka, ja byłam przed operacjami. Ledwie chodziłam, zatem o bieganiu za dziecięciem mowy nie było... Na spacerach wspomagałam się wózkiem, na placu zabaw pomagały koleżanki lub córeczki jednej z nich (zawsze dostały jakiś grosz na lody czy inny smakołyk) Gdy synek podrósł nieco, wiedział doskonale o maminych ograniczeniach i przyznaję z niekrytą dumą, że na spacerach twardo szedł za rączkę bądź po prostu obok mnie. Przy tacie, dziadku, babci, cioci... pozwalał sobie na szaleństwo i trzeba było mieć "motorek w d..." by za nim nadążyć (grins) Nie chodził a biegał godzinami.

Myślę, że po prostu trzeba tłumaczyć i... przeczekać. Tak jak napisała @Emilka- to normalne zachowanie malucha 2letniego.

Ps. Oluś widzisz ile przed Tobą (smiech)
jagoda30
małe dzieci mały kłopot,duże dzieci duży kłopot.
Jak nie nauczysz dziecka czegoś od małego,to im będzie starsze będzie gorzej coś wyegzekwować.
NIe chce iść za rękę? Stoimy i czekamy,aż ją poda,wrzeszczy na chodniku? czekamy,aż on skapituluje.NIe słucha Wracamy do domu,nawet jeśłi przed chwilą wyszliśmy.
Dwa latka to czas kiedy dziecko z uroczego bobaska potrafi przerodzić się w małego terrorystę i często mama i tata sobie nie radzi...
oli28
@amalka jak patrze na dzieci znajomych to przeraża mnie co mnie czeka,ale przeraża w pozytywnym znaczeniu.No ja kondycje mam w miarę dobrą,ale wczoraj przy 2-latku wymiękłam:)
amalka
(hahaha)
jagoda30
@emikacpi nie poznałam Cię(kciuki)(kwiatek)
oli28
Koleżanka tydzień temu była na bilansie 2-latka i pani doktor powiedziała,ze synek ma sprawność ruchową jak nie jeden 4-latek:)Ale on wszystko robi w biegu nawet je w biegu bo nie ma na nic czasu:)
oli28
Oj ten mały jak wejdzie do sklepu to nie wiadomo co łapać czy jego,czy towar który spada z półki
renata29
Ze starszym synkiem nie miałam problemu,młodszy natomiast na naszym podwórku trzymał mnie za rękę i nie chciał sam chodzić.Wystarczyło wyjść za bramkę i już ręki nie potrzebował.Na chodniku najczęściej szedł kawałek przede mną a gdy nie było chodnika trzymał się blisko z boku albo szedł po trawie.W sklepach obaj zachowywali się kulturalnie :)
LaMandragora
Dzieci sa rozne. Sa dzieci, ktore beda chodzic za raczke i takie, ktore nie beda. Taki charakter, taki temperament. Nie ma co tu dyskutowac.
Moja najmlodsza taka jest. Obie starsze corki grzecznie zawsze za raczke a ta do teraz leci 3 metry z przodu w podskokach.
Pozno zaczela chodzic... ale w zasadzie chodzic to ona nie zaczela, bo ciagle tylko biega.

Co trzeba nauczyc, to zeby dziecko wiedzialo, ze sa sytuacje, gdzie zwyczajnie reke podac TRZEBA. Gdy np. przechodzi sie przez ulice.... itp. miejsca, parking.
I uczyc, ze jezeli powie sie np. "zatrzymaj sie" albo krocej "stop" to ma sie zatrzymac.
Takie dzieci wymagaja wiecej wysilku i uwagi... no ale... takie juz sa.

Nie kazde dziecko to krawacik i kulturka. Niektore dzieci sa zwyczajnie dziecmi.
LaMandragora
Eudaimonia... to jakbys o mojej malej pisala. To samo mam z nia. ;)
Bestyjka
mój był identyczny. ciągle w biegu, nie patrzył na.samochody, uciekał, nie słuchał. krzyczał, rzucał się itd po 3 r.z. zaczął chodzić za rękę i w końcu zaczął się męczyć. dalej jest problemowi ale uspokaja się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.