Menu

Jak nauczyć szwagierkę sprzątania po sobie?

Hej Kobity!:) Pytanie z grubej rury, jak nauczyć (niekoniecznie grzecznie) szwagierkę sprzątania po sobie? Dziewczyna ma prawie 3dychy na karku a bałaganiara jakich mało!(krejzolka) Już nie wiem jak do niej dotrzeć.. Pracuje od rana do wieczora i myśli, że w związku z tym nic już w domu nie musi robić.. Zostawia po sobie taki syf, że głowa mała.. Nie chcę się tu żalić bo nie o to chodzi, w gruncie to dobra dziewczyna. Znacie jakieś sztuczki, żeby zrozumiała, że porządek w domu trzeba po sobie robić? Poradźcie coś...(prezent)

Panterka
 924  15

Znajdź pytania na ten sam temat:

nauka utrzymania czystości

Odpowiedzi

babooshka
zgadzam się z @kiteczkiem, szczerze jej o tym powiedz....
Panterka
Właśnie chodzi o to, że jej mówimy.. I ja i mój M. i nawet druga szwagierka, która też z nami mieszka. Wszyscy jakoś potrafią sprzątać, mimo, że też długo pracujemy... Tylko nie ona.. Mieszkamy w dużym domu, każdy ma swój pokój no ale dzielimy kuchnię i łazienkę.. Każdy sprząta po sobie.. Wszyscy wychodzimy rano do pracy, Ona idzie ok 2godzin później i jak wracam do domu to mnie krew zalewa (nie tylko mnie) bo jest bałagan... Kubki po kawie w łazience, błoto z butów w całej kuchni, nakruszone na szafce... Wstyd kogoś zaprosić.. Druga szwagierka (siostra tamtej) nie raz jej robiła awanturę o sprzątanie, ale nic do niej nie dociera.. Ostatnio miałam ochotę zamieść to błoto, które zostawiła do jej pokoju.. Może wtedy by się zastanowiła w kim jest problem..
babooshka
to może terapia szokowa, niech każdy z Was zacznie bałaganić tak na próbę jednego dnia, ciekawa jestem czy ona zareaguje...?
A jak to nie pomoże to powiedzcie że nie chcecie z kimś takim mieszkać?
emikacpi
dadzia ma rację , zrób bałagan i zaproś np waszą wspólną znajomą zrobi jej się wstyd i może zacznie sprzątać po sobie :)
beatka7623
He wiesz co wiem z doswiadczenia że na takie fleje nie ma rady (zla) Zrobienie bałaganu pewnie nic nie da bo i tak będzie wiedziała że posprzątacie ja bym się jej pozbyła albo cały czas jej wrzucajcie od brudasów to może się ogarnie Bo to że ktoś dba o siebie nie znaczy że jest czyścioch albo trudno niech wychodzi razem z wami żeby nie nabrudziła albo wyprowadzka
beatka7623
Miałam kiedyś 2 koleżanki siostry Jedna się starała sprzatała, prała, gotowała po prostu wszystko robiła a 2 miała wszystko w nosie i brudziła gdzie popadnie Nawet dochodziło do tego że jak tamta nie zrobiła prania to ta nie miała w co się ubrać i wyobraźcie sobie jej podbierała bieliznę (barf) Żadne argumenty i metody nie skutkowały Nawet zaproszenie gosci i pokazywania jej brudów Z tego co wiem to niechlujstwo ma do dziś Choć już razem nie mieszkają
Iwona1977
a moze zrob tak jak piszesz, zmiec bloto pod jej drzwi , brudne naczynia tez postaw jej pod drzwi ubrania , wszystko okruchy tez ... lepiej by bylo do jej pokoju ale pewnie zamyka drzwi (grins) pewnie kazdy z was ma swoje naczynia a jej ustawiajcie pod drzwiami ja tak siostrze robilam
KlaudynaK
Wiesz, ja bym pewnie to błoto zamiotła i zostawiła u niej w pokoju... tak jak brudne kubki po kawie - wszystko bym jej tam znosiła. Do takich ludzi zazwyczaj nie trafia nic... Ojciec mojego starszego dziecka to prawdziwa fleja i sam koło siebie nie sprzątnie - choć pranie zrobi. Jego ojciec zamiast myć szklanki po jego kawie - które magazynował w swoim pokoju wszystko powywalał... W domu nie było u nich ostatnio ani jednej szklanki - dziadek kupił sobie plastikowe kubeczki a tamten się wścieka że nie ma w czym pić i ciągle brakuje mu talerzy... Dziadek ma w nosie, są kubeczki - schowane, kupił dwie szklanki na próbę i o dziwo są czasem myte - ale zawsze je odnosi...
Ja tam jak mi mąż brudną bieliznę zostawiał nie w koszu to wywalałam do śmieci... Na pytanie czy zrobiłam pranie? Tak? A gdzie moje skarpetki? W śmieciach. Dlaczego? Bo wyglądały jak śmiecie na podłodze... Bardzo szybko nauczył się gdzie jest konkretne miejsce na rzeczy...
piasekpustyni
exmisja brudasa(barf)
kasiam146
moj maz mial zawsze tendencje do magazynowania tygodniami brudnych kubkow po kawie w garazu i dopoki tam staly i porastaly plesnia to mialam to gdzies ale w pewnym momencie jak mu zaczynalo ich brakowac w domu to mi znosil to wszystko do zlewu do mycia wiec ja pewnego dnia stwierdzilam ze jak bedzie mi znosil zagrzybiale kubki to je bede wystawiac na dwor i nie bede takich myc i tak robilam szybko sie nauczyl zeby przynosic od razu. Ja bym ci doradzila zebyscie tak jak pisza dziewczyny wyzej znosily wszystko do jej pokoju moze sie nauczy
samanita
Powiem szczerze, ze od zawsze bylam balaganiara, moze nie az taka, ale w pewnym momencie duzo do mnie dotarlo i balagan zaczal mi przeszkadzac. Wydaje mi sie ze musicie wlasnie doprowadzac do momentow, ze nikt nie sprzata, zeby mogla sie ogarnac.
amalka
Podobnie jak radzą dziewczyny- każdy, najdrobniejszy nawet śmieć pakujcie do jej pokoju. Mam jeszcze kilka bardziej złośliwych pomysłów ale... (smiech)
elizka
napisz karteczkę
DZIŚ MARYSIA MA WYCHODNE - przyklej na szafkę nad zlewem ....
(smiech)(smiech)(smiech)
sheryl
@elizka (smiech)(smiech)(smiech) super! (kciuki)


... no ale szwagierkę pewnie niczego by to nie nauczyło ;)
Kasia1978
cały bałagan zanosić do jej pokoju..ale nie kłaść na szafki tylko byle gdzie np..kubki na podłogę...ubrania na lampę.. będzie jej przeszkadzać-.zajarzy może??
Ups, chyba coś nie działa. Prosimy, odśwież stronę lub spróbuj ponownie później.